Jak co roku w końcu listopada i na początku grudnia jest kilka znaczących dla mnie dat.
30 listopada, imieniny mojego przyjaciela Andrzeja, 4 grudnia moje imieniny i 8 grudnia Mikołaja
i Mikołajki.
Z okazji imienin Andrzeja ja zadzwoniłam do niego z życzeniami imieninowymi, 4 grudnia on zadzwoniła do mnie i składając mi życzenia zaproponował spotkanie imieninowo Mikołajkowe.
Z Andrzejem widujemy się okazjonalnie, ale spotkania nasze do tej pory były wyjątkowo udane. Spędzaliśmy większość czasu w łóżku na wspaniałych pieszczotach, to też, gdy zaproponował spotkanie bardzo się z tej propozycji ucieszyłam.
W tym roku moje imieniny przypadały w sobotę, Mikołaja przypadało w poniedziałek, więc umówiliśmy się na spotkanie w piątkowy wieczór. Andrzej przyjechał jak zwykle z bukietem pięknych pąsowych róż, dużym kompletem kosmetyków Yves Roche i kilkoma butelkami dobrego czerwonego wina. Padliśmy sobie w objęcia, a gorącym, namiętnym pocałunkom nie było końca.
Ponieważ prawie tydzień wcześniej były jego imieniny, wręczyłam mu prezent, elegancka wizytowa koszula i krawat. Pracując na uczelni ma coraz częściej publiczne wystąpienia. Koszula prezent użytkowy. On wręczył mi swoje, mówiąc, że ciąg dalszy otrzymam później.
Kobiety tego, czego najbardziej nie lubią, to czekać, ale jakie było wyjście, przecież nie będę szukała mu w torbie. Poszłam do kuchni i naszykowałam herbatę, Andrzej się trochę rozpakował, przyszedł do mnie, usiedliśmy, ja jemu na kolanach i znowu nasze usta spoiły się
w namiętnym pocałunku. Nie trwało to długo, wstał i zaczęliśmy iść w kierunku sypialni, tam nasze rączki spowodowały, że spadła z nas zbędna odzież i poszliśmy pod prysznic.
Jest to już pewnego rodzaju rytuał, ale również doskonałe pieszczoty. Z góry leje się strumień ciepłej wody a jego ręce rozcierają go po mnie. Idzie przy tym niesamowita ilość żelu, jakbym nie wiadomo jak dawno się nie myła. Ręce jego rozcierając ten żel po mnie wędrują po całym moim ciele, penetrując w szczególności Cipkę i Pupę. Andrzej jest dużym mężczyzną, stąd jego dłonie są odpowiedniej wielkości, a tym samym palce, więc wsuwając palec w Cipkę, wypełnia ją praktycznie całkowicie. Czasami jest tak, że staje bokiem do mnie, wsuwając palec z jednej strony w Cipkę, z drugiej strony w Pupę. Ja przy takich pieszczotach już odlatuję.
Ale jest moment, który lubię jeszcze bardziej i na który czekam zniecierpliwiona. Po kąpieli szybko wycieramy się i idziemy do łóżka. Tam następuje kremowanie. Przy łóżku naszykowany jest balsam do ciała i Andrzej, nabierając go w ręce naciera mnie całą, miejsce przy miejscu. Zaczyna od pleców, ja spokojnie sobie leżę na brzuchu, a on zaczynając od najmniejszego paluszka stopy, naciera miejsce przy miejscu. Dochodzi do pośladków i przerywa, bo zaczyna od góry, ramiona, plecy aż ponownie dochodzi do pośladków. Ten moment jest niesamowity. Głaszcząc raz z jednej strony, raz z drugiej strony pośladki coraz częściej przesuwa rękę po rowku w którym jest wejście do Pupy.
Aż następuje ten moment pełnego nakremowania rowka razem z dziurką i jego palec natrafiając na nią, zanurza się w niej. Wchodzi w nią całkowicie, po czym zaczyna się w niej wiercić. Gdy już wykona kilka takich ruchów szybko wyjmuje palec, ale tylko po ta, aby do niego dołączyć drugi i wsunąć mi dwa palce. W tym momencie następuje bardzo duży stopień rozciągnięcia mojej Pupy, co daje niesamowite wrażenie. Przychodzi moment, kiedy dochodzę, można powiedzieć, do pełnego zadowolenia, rzucając się na wszystkie strony.
Po takim masażu tylnej części ciała następuje przerwa na szklankę wina i zaczyna się kremowanie przedniej części. I znowu procedura się powtarza, najpierw nogi, łydki, uda, aż do podbrzusza. Przeskok na górę, ręce, ramiona no i oczywiście piersi. Nie są one zbyt duże, praktycznie mieszczą się w jego ręce, więc obracając nimi powoduje natychmiastowe podniecenie wyrażające się stwardnieniem brodawek. Już kiedyś pisałam, że przy niezbyt dużych piersiach mam stosunkowo duże brodawki, więc kiedy się nastroszą zaczyna się nimi dłuższą chwilę bawić, lekko je podszczypując.
Jednak po chwili przechodzi dalej, przesuwając ręce na brzuch, a szczególnie podbrzusze, które zawsze wyklepie kilkakrotnie w różny sposób. Wyklepując podbrzusze, coraz częściej spuszcza rękę między uda, sięgając Cipki. Delikatnie sama rozsuwam nogi mocno na bok a wówczas jego dłoń systematycznie przesuwa się po całym kroczu. Przesuwając ją raz w górę, raz w dół raz trafia na Łechtaczkę, raz trafia na dziurkę Pupy.
Pieszcząc mnie w ten sposób powoduje narastające we mnie podniecenie, a gdy już wyczuje, że w Cipce pojawiają się soki namiętności przesuwa się tak, aby móc we mnie wejść. najpierw rozsuwam szeroko nogi, a gdy już we mnie wejdzie, chwyta je i przesuwa na swoje ramiona. Tym sposobem wchodzi we mnie całkowicie, a z racji różnic budowy ciała i mojej niewielkiej Cipki to wejście odczuwam szczególnie mocno. Mając mnie w tej pozycji wbija się raz po raz, czuję jego napór na Szyjce i rosnę w swoim podnieceniu. Aż przychodzi moment, wyraźnie go czuję, zbliżającego się wytrysku, ja wówczas wyrzucam ręce do tyłu, on mocno trzyma mnie za biodra i wręcz krzycząc z uniesienia dochodzę do orgazmu. Jest to moment spełnienia dla niego
i dla mnie.
Po takich figlach z reguły dobrą chwilę odpoczywamy, po czym po kolei idziemy się umyć. tak było również i tym razem, najpierw on, później ja. Gdy wróciłam do łóżka Andrzej w nim sobie siedział, w ręku trzymał napełnione kieliszki do wina i podając mój wzniósł toast Za nasze dalsze pieszczoty\, a gdy już wypiłam prawie pół kieliszka, chciało mi się pić po tych figlach, przywarł do mnie mocno swoimi ustami w bardzo namiętnym pocałunku a ręka jego błyskawicznie wylądowała na mojej Cipce. Trochę mnie zdziwiła ta jego nagłość, bo jest już dojrzałym mężczyzną i z reguły trzeba było dłuższego odstępu czasu, aby się ponownie podniecił.
Nie trzeba było długo czekać, kilka jego ruchów i w Cipce pojawił się sok namiętności i to o dziwo, dosyć obwity. Andrzej wyczuł ten moment, bo przerwał te pieszczoty, odwrócił się i sięgnął za brzeg łóżka. W jego ręku pojawiła się niewielkich rozmiarów paczuszka opakowana w Mikołajowy papier. Zrozumiałam, że jest to ten prezent dla mnie, szybko zaczęłam go rozwijać,
a po całkowitym rozwinięciu napotkałam pudełko w kształcie cygara z przeźroczystego tworzywa,
a w nim bardzo ładną figurkę Św. Mikołaja.
Odruchowo odkręciłam czarną stopkę, zsunęła się ta przeźroczysta część, a w ręce pozostała podstawa, w niej osadzona ta figurka. Wyjęłam ją z tej podstawy i zaczęłam oglądać, to oglądanie trwało dłuższą chwilę. Andrzej widząc moje zakłopotanie wziął tego Mikołaja i zaczął go delikatnie przesuwać po moich piersiach. One, na widok takiego pana szybko stanęły na baczność, wówczas on zaczął maszerować dalej w dół, chwilę powiercił dziurę w pępkowym zagłębieniu, po czym zaczął zsuwać się dalej, prawie przeskoczył przez wzgórek łonowy i zaczął zbliżać się do Cipki.
W tym momencie Eureka, zorientowałam się, że to sztuczny penis w kształcie i kolorach Mikołaja. roześmiałam się głośno, rzucając się Andrzejowi na szyję. Andrzej również chwycił mnie mocno, mówiąc, że jest to jego prezent, abym za nim tęskniłam, kiedy jego nie będzie.
Wiedziałam o istnieniu takich zabawek, ale jakoś do tej pory nie były mi potrzebne. Aż tu nagle sama się pojawiła. Jak już była, to trzeba było ją wypróbować, więc w przerwie między pocałunkami szepnęłam mu do ucha wsuń. Mikołaj nie był zbyt dużych rozmiarów, jeśli chodzi o długość, ale dosyć grubawy. Położyłam się swobodnie a Andrzej przez dłuższą chwilę pieścił nim moją Cipkę, aż w pewnym momencie ulokował się przy wejściu i zaczął go wsuwać.
Poczułam, jak milimetr po milimetrze zagłębia się, aż wszedł cały i zaczął napierać na szyjkę. Odpowiednie ukształtowanie główki powodowało duży napór a jego systematyczne pchnięcia powodowały coraz mocniejszy stopień podniecenia. Po kilku takich pchnięciach Andrzej przekręcił usytuowany w stopce włącznik i cały Mikołaj zaczął we mnie drżeć. To drżenie i systematyczne jego popychanie, a na dodatek pieszczenie przez Andrzeja moich piersi, ramion i wszystkich innych dostępnych części ciała spowodowały, że osiągnęłam wysoki stopień podniecenia.
Andrzej to wyczuł, więc wysunął Mikołaja, obrócił mnie na ;pieska i sam wszedł we mnie. Nie wiem, na czym to polegało, czy na podnieceniu emocjonalnym, czy na pobudzeniu Mikołajem ale czułam go doskonale. Każde jego pchnięcie odbierałam bardzo głęboko, a gdy przyszedł moment spełnienia, krzycząc tłukłam rękoma o łóżko.
Nasycona pełnym orgazmem padłam bezwładnie na łóżko, mocno trzymając rękę na wzgórku łonowym czując, jak wszystko we mnie jeszcze się gotuje. Ochłonąwszy, całkiem wyczerpana z dużą ulgą wlałam w siebie następny kieliszek wina. Długo dochodziłam do siebie, w końcu zebrałam się, umyłam i już z całkiem błędnym wzrokiem trafiłam do łóżka. Tam spotkałam ręce Andrzeja, pomógł mi się położyć, wtuliłam się w niego i tak usnęłam.
Rano, zanim dobrze otworzyłam oczy już pod nosem pachniała mi kawa. W tym momencie oczy otworzyły mi się szeroko, usiadłam na łóżku i z rozkoszą ją sączyłam. Nie wiem, czy to ta kawa, czy wspomnienie minionej nocy, ale po wypiciu prawie całej filiżanki poczułam nieodparta chęć podziękowania mu za nią, więc odrzuciłam z niego kołdrę, zsunęłam się do jego pałeczki
i z dużą rozkoszą zaczęłam ją wsuwać i wysuwać w usta, przerywając to wsuwanie intensywnym lizaniem samego czubka.
Na efekty nie trzeba było długo czekać, po chwili takich pieszczot jego pałeczka już była na tyle sztywna, że mogła we mnie wejść. Ale tym razem to ja chciałam być górą, więc prostując go na łóżku, usiadłam na jego biodrach i swoje unosząc w odpowiedni sposób wsunęłam jego pałkę w Cipkę. Moment wsuwania był błyskawiczny, bo Andrzej poczuwszy swoją pałkę w mojej Cipce mocno rzucił biodrami do góry. Tak zaczęła się jazda, ja unosiłam lekko swoje biodra, a za chwilę on błyskawicznie unosił swoje biodra, co powodowało, że dobijał swoją pałką coraz mocniej w moją Szyjkę. Ta napęczniała, puszczała coraz więcej swoich soków namiętności.
Andrzej dał mi znać, abym wyprostowała nogi, tym sposobem już zupełnie głęboko siedziałam na nim, on uniósł się, ja objęłam jego ramiona, on chwycił mnie za pośladki i coraz mocniej dociskając do siebie wpompował we mnie swoje soki namiętności, powodując, że wyrzuciłam ręce do góry, mocno krzycząc w pełnej ekstazie.
Minęła dłuższa chwila, zanim ochłonęliśmy, zrobiliśmy toaletę, gdy Andrzej się pakował ja zrobiłam herbatę, wypił szklankę i przyszedł moment pożegnania.
Długi, namiętny pocałunek i zamknięte drzwi, tak to jest z kochankami, została wewnętrzna radość i Mikołaj na pocieszenie.
wtorek, 14 sierpnia 2007
Mikołaj
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Marzena
Marzenę poznałem w ogólniaku. Była śliczną brunetką o zielonych oczach i chodziła do równorzędnej klasy o profilu biologicznym. Na samą myśl o niej połowie chłopaków z naszej szkoły robiło się mokro w slipkach. Moja przygoda z Marzeną zaczęła się niewinnie. Któregoś dnia podczas zajęć okazało się, że nauczycielka od matmy zachorowała. Oczywiści oznaczało to tak zwane okienko, czyli godzinną przerwę w zajęciach. Postanowiłem ją wykorzystać idąc do szkolnej ciemni, gdzie mógłbym przejrzeć wykonane ostatnio na akademii szkolnej zdjęcia. Byłem członkiem szkolnego koła fotograficznego i między innymi zajmowałem się właśnie fotografowaniem szkolnych imprez. Oznaczało t także, że miałem klucze do szkolnej ciemni i mogłem do niej chodzić o każdej porze. Dlatego też natychmiast po usłyszeniu wiadomości, że nie będzie matematyki, skierowałem swe kroki w wiadomym kierunku. Otworzyłem kluczem drzwi i wszedłem do środka. Rzuciłem plecak w kąt, usiadłem na krześle, wyciągnąłem negatywy i zacząłem przeglądać zdjęcia. Nie zdążyłem nawet dobrze się do tego zabrać gdy usłyszałem pukanie do drzwi. "Ki czort" - pomyślałem, gdyż prawdę powiedziawszy nie spodziewałem się nikogo - opiekuna ciemni nie było dziś w szkole, zaś wszyscy inni mieli teraz lekcje. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem Marzenę.
- Cześć - powiedziała - sorry, że przeszkadzam, mogę wejść? Na dworze pada a ja mam ochotę zapalić. Wiem, że ty palisz więc chyba Ci nie będzie przeszkadzało?
- Jasne, wejdź - odpowiedziałem trochę niepewnie, zaskoczony jej nieoczekiwaną wizytą.
Weszła a ja zamknąłem drzwi na wypadek, gdyby któryś z nauczycieli chciał nieoczekiwanie zajść z wizytą. Wyjąłem z kieszeni spodni nieco pomiętą paczkę papierosów i poczęstowałem Marzenę.
- Nie dzięki, palę słabsze - odpowiedziała i wyciągnęła swojego papierosa. Podałem jej ogień i wziąłem się z powrotem do oglądania negatywów. Marzena usiadła na krześle rozchylając lekko nogi. Siedziała tak zaciągając się papierosem i zerkając co robię. Mimowolnie zacząłem także na nią zerkać, a mój wzrok zaczął coraz częściej kierować się na jej odsłonięte kolana. Wyczuła to chyba, bo zapytała.
- Podobają Ci się moje nogi?
- Jesteś bardzo atrakcyjna, zresztą chyba o tym wiesz.
- Chciałbyś zobaczyć więcej?
Zupełnie nie wiedziałem co odpowiedzieć. Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się takiej odpowiedzi.
- No, chciałbyś?
- Pewno.
Zsunęła buty. Następnie ściągnęła rajstopy razem z majtkami i położyła obok jej butów.
- I co ty na to?
Znowu nie wiedziałem co powiedzieć. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem.
- Jak chcesz zobaczyć więcej, ty też musisz coś zdjąć - powiedziała.
Ta sytuacja kompletnie mnie zaskoczyła.
- No to jak, chcesz czy nie?
Nie bez zdenerwowania, zacząłem zdejmować spodnie. Kiedy odłożyłem je na bok, powiedziała:
- Slipki też - ja majtki zdjęłam.
Trochę niepewnym ruchem zdjąłem slipki. Marzena w ogóle nie była skrępowana.
- No i nie ma się czego wstydzić, szczególnie u ciebie.
Wprost nie wierzyłem w to wszystko. Z natury byłem nieśmiały i zazwyczaj trudno mi się rozmawiało z dziewczynami, a to co się działo wyglądało jak sen. Marzena podeszła do mnie i zaczęła mnie całować. Jej język wsunął się do moich ust. Poczułem jak jednocześnie bierz do ręki kliknij...mojego penisa. Zacząłem pieścić jej lewą pierś, zaś prawą rękę przesunąłem niżej. Położyłem dłoń na jej kroczu i pod palcami wyczułem gorącą cipkę. Zacząłem ją delikatnie masować. Po chwili poczułem, jak jej cipka wilgotnieje. Zacząłem przesuwać palcami po jej łechtaczce. Marzena zaczęła delikatnie syczeć z rozkoszy. Powoli wsunąłem środkowy palec do jej pochwy. Jęknęła z zadowolenia, a ja zacząłem nim poruszać na wszystkie strony. Gdy uznałem że jej cipka jest już mocno wilgotna, wsunąłem drugi palec. Podnieciłem się mocno, tym bardziej, że Marzena cały czas delikatnie pieściła dłonią mojego penisa. Wyjąłem palce z jej pochwy i postanowiłem włożyć je w jej drugą dziurkę. Marzena jednak wykorzystała sytuację i nie dopuszczając do tego kucnęła. Wzięła mojego nabrzmiałego penisa do ust i zaczęła ssać, lekko przy tym go gryząc.
Poruszała rytmicznie ustami doprowadzając mnie niemal do obłędu. Jeszcze nigdy w życiu nie przeżywałem czegoś takiego. Jedną ręką trzymała mojego kutasa, zaś drugą ręką pieściła delikatnie moje jądra. Poczułem, że za chwilę eksploduję. Marzena chyba to wyczuła, bo przyspieszyła ssanie, jednocześnie zaczęła mocno masować mojego penisa. Poczułem falę orgazmu i ogromna porcja spermy wytrysnęła do jej gardła. Połknęła całą zawartość, wysysając wszystko do ostatniej kropelki.
- No, teraz twoja kolej aby pobawić się mną - powiedziała.
Usiadła na krześle rozchylając szeroko nogi. Ukazała w całej okazałości swoją różową cipkę, wystrzyżoną w kształcie serduszka.
- Ładna fryzurka, podniecają mnie zadbane cipki - powiedziałem.
Uklęknąłem pomiędzy jej nogami. Zbliżyłem swoją głowę do jej krocza. Cipka Marzeny pachniała wspaniale. Zacząłem lizałem jej łechtaczkę, zagłębiając się językiem do jej wnętrza. Przesuwałem swoim szorstkim językiem po jej szparce z góry na dół, co chwilę chwytając wargami jej guziczek, który twardniał z każdą chwilą. Zobaczyłem, że jej cipka zaczyna pulsować. Wsadziłem delikatnie palec do środka i zacząłem nim powoli poruszać. Marzena jęczała cichutko. Pieściłem ją rozkoszując się jej pojękiwaniami i widokiem cudownej szparki. Włożyłem do środka drugi palec, a następnie trzeci. Czwarty, najmniejszy palec powoli wsunąłem w jej kakaowe oczko, zaś kciukiem zacząłem pieścić jej łechtaczkę. Marzena zaczęła jęczeć coraz głośniej, dając tym samym do zrozumienia, że ten sposób pieszczot jej się podoba. Jej dłonie coraz mocniej zaciskały się na poręczy krzesła i widać było, że orgazm jest już nieunikniony. Tak też po chwili się stało - jej ciało gwałtownie się wyprężyło zastygając w bezruchu na kilka sekund, po czym z cichym westchnieniem opadła na krzesło. Uniesioną dłonią dała znać, że potrzebuje jeszcze chwili na odetchnięcie, po czym wpatrzona gdzieś daleko w dal starała się uspokoić oddech. Gdy doszła do siebie powiedziała:
- Ekstra, gdzie się tego nauczyłeś?
- Moja poprzednia dziewczyna uwielbiała, kiedy ją tak pieściłem.
- Nie dziwię się jej. A propos - masz może obecnie jakąś dziewczynę?
- Nie, a czemu pytasz?
- Przyznam, że po tym co mi przed chwilą robiłeś, to chciałabym być Twoją obecną.
- Nigdy nie myślałem, że w ten sposób zdobędę dziewczynę, ale cóż... myślę, że możemy spróbować.
I w ten oto sposób Marzena została moją dziewczyną i miałem mnóstwo okazji pokazać jej co potrafię (ona mnie zresztą także). No, ale o tym napiszę może kiedy indziej...
- Cześć - powiedziała - sorry, że przeszkadzam, mogę wejść? Na dworze pada a ja mam ochotę zapalić. Wiem, że ty palisz więc chyba Ci nie będzie przeszkadzało?
- Jasne, wejdź - odpowiedziałem trochę niepewnie, zaskoczony jej nieoczekiwaną wizytą.
Weszła a ja zamknąłem drzwi na wypadek, gdyby któryś z nauczycieli chciał nieoczekiwanie zajść z wizytą. Wyjąłem z kieszeni spodni nieco pomiętą paczkę papierosów i poczęstowałem Marzenę.
- Nie dzięki, palę słabsze - odpowiedziała i wyciągnęła swojego papierosa. Podałem jej ogień i wziąłem się z powrotem do oglądania negatywów. Marzena usiadła na krześle rozchylając lekko nogi. Siedziała tak zaciągając się papierosem i zerkając co robię. Mimowolnie zacząłem także na nią zerkać, a mój wzrok zaczął coraz częściej kierować się na jej odsłonięte kolana. Wyczuła to chyba, bo zapytała.
- Podobają Ci się moje nogi?
- Jesteś bardzo atrakcyjna, zresztą chyba o tym wiesz.
- Chciałbyś zobaczyć więcej?
Zupełnie nie wiedziałem co odpowiedzieć. Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się takiej odpowiedzi.
- No, chciałbyś?
- Pewno.
Zsunęła buty. Następnie ściągnęła rajstopy razem z majtkami i położyła obok jej butów.
- I co ty na to?
Znowu nie wiedziałem co powiedzieć. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem.
- Jak chcesz zobaczyć więcej, ty też musisz coś zdjąć - powiedziała.
Ta sytuacja kompletnie mnie zaskoczyła.
- No to jak, chcesz czy nie?
Nie bez zdenerwowania, zacząłem zdejmować spodnie. Kiedy odłożyłem je na bok, powiedziała:
- Slipki też - ja majtki zdjęłam.
Trochę niepewnym ruchem zdjąłem slipki. Marzena w ogóle nie była skrępowana.
- No i nie ma się czego wstydzić, szczególnie u ciebie.
Wprost nie wierzyłem w to wszystko. Z natury byłem nieśmiały i zazwyczaj trudno mi się rozmawiało z dziewczynami, a to co się działo wyglądało jak sen. Marzena podeszła do mnie i zaczęła mnie całować. Jej język wsunął się do moich ust. Poczułem jak jednocześnie bierz do ręki kliknij...mojego penisa. Zacząłem pieścić jej lewą pierś, zaś prawą rękę przesunąłem niżej. Położyłem dłoń na jej kroczu i pod palcami wyczułem gorącą cipkę. Zacząłem ją delikatnie masować. Po chwili poczułem, jak jej cipka wilgotnieje. Zacząłem przesuwać palcami po jej łechtaczce. Marzena zaczęła delikatnie syczeć z rozkoszy. Powoli wsunąłem środkowy palec do jej pochwy. Jęknęła z zadowolenia, a ja zacząłem nim poruszać na wszystkie strony. Gdy uznałem że jej cipka jest już mocno wilgotna, wsunąłem drugi palec. Podnieciłem się mocno, tym bardziej, że Marzena cały czas delikatnie pieściła dłonią mojego penisa. Wyjąłem palce z jej pochwy i postanowiłem włożyć je w jej drugą dziurkę. Marzena jednak wykorzystała sytuację i nie dopuszczając do tego kucnęła. Wzięła mojego nabrzmiałego penisa do ust i zaczęła ssać, lekko przy tym go gryząc.
Poruszała rytmicznie ustami doprowadzając mnie niemal do obłędu. Jeszcze nigdy w życiu nie przeżywałem czegoś takiego. Jedną ręką trzymała mojego kutasa, zaś drugą ręką pieściła delikatnie moje jądra. Poczułem, że za chwilę eksploduję. Marzena chyba to wyczuła, bo przyspieszyła ssanie, jednocześnie zaczęła mocno masować mojego penisa. Poczułem falę orgazmu i ogromna porcja spermy wytrysnęła do jej gardła. Połknęła całą zawartość, wysysając wszystko do ostatniej kropelki.
- No, teraz twoja kolej aby pobawić się mną - powiedziała.
Usiadła na krześle rozchylając szeroko nogi. Ukazała w całej okazałości swoją różową cipkę, wystrzyżoną w kształcie serduszka.
- Ładna fryzurka, podniecają mnie zadbane cipki - powiedziałem.
Uklęknąłem pomiędzy jej nogami. Zbliżyłem swoją głowę do jej krocza. Cipka Marzeny pachniała wspaniale. Zacząłem lizałem jej łechtaczkę, zagłębiając się językiem do jej wnętrza. Przesuwałem swoim szorstkim językiem po jej szparce z góry na dół, co chwilę chwytając wargami jej guziczek, który twardniał z każdą chwilą. Zobaczyłem, że jej cipka zaczyna pulsować. Wsadziłem delikatnie palec do środka i zacząłem nim powoli poruszać. Marzena jęczała cichutko. Pieściłem ją rozkoszując się jej pojękiwaniami i widokiem cudownej szparki. Włożyłem do środka drugi palec, a następnie trzeci. Czwarty, najmniejszy palec powoli wsunąłem w jej kakaowe oczko, zaś kciukiem zacząłem pieścić jej łechtaczkę. Marzena zaczęła jęczeć coraz głośniej, dając tym samym do zrozumienia, że ten sposób pieszczot jej się podoba. Jej dłonie coraz mocniej zaciskały się na poręczy krzesła i widać było, że orgazm jest już nieunikniony. Tak też po chwili się stało - jej ciało gwałtownie się wyprężyło zastygając w bezruchu na kilka sekund, po czym z cichym westchnieniem opadła na krzesło. Uniesioną dłonią dała znać, że potrzebuje jeszcze chwili na odetchnięcie, po czym wpatrzona gdzieś daleko w dal starała się uspokoić oddech. Gdy doszła do siebie powiedziała:
- Ekstra, gdzie się tego nauczyłeś?
- Moja poprzednia dziewczyna uwielbiała, kiedy ją tak pieściłem.
- Nie dziwię się jej. A propos - masz może obecnie jakąś dziewczynę?
- Nie, a czemu pytasz?
- Przyznam, że po tym co mi przed chwilą robiłeś, to chciałabym być Twoją obecną.
- Nigdy nie myślałem, że w ten sposób zdobędę dziewczynę, ale cóż... myślę, że możemy spróbować.
I w ten oto sposób Marzena została moją dziewczyną i miałem mnóstwo okazji pokazać jej co potrafię (ona mnie zresztą także). No, ale o tym napiszę może kiedy indziej...
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Mała orgia
Siedzielismy w pokoju i powoli zaczynalismy sie nudzic. Przyjecie urodzinowe powoli sie konczylo i praktycznie zostalismy jedynie my, tzn. ja i moja kolezanka Ania, jej chlopak Darek, kumpel Darka Marek i Andrzej (solenizant). Siedzielismy tak, poniewaz najblizszy autobus mial byc dopiero za póltorej godziny. Gapilismy sie bezmyslnie w telewizor, zastanawiajac sie co robic.
- Moze bysmy tak obejrzeli jakis film? - zaproponowalam.
- Mozemy, ale obawiam sie, ze nic ciekawego w swoich zbiorach nie znajde. Co najwyzej jakiegos pornola - odpowiedzial Andrzej.
- Moze byc pornol - zazartowalam - byle sie cos dzialo.
Okazalo sie, ze nikt nie zaprotestowal, wiec Andrzej wyciagnal z pólki kilka plyt DVD i pokazujac nam zapytal:
- Ok., no to który?
- Wszystko jedno, i tak niewiele sie od siebie róznia.
- W takim razie wkladam pierwszy lepszy - odpowiedzial Andrzej wkladajac plyte do odtwarzacza.
Zaczal leciec film. Jakas panienka dogadzala sobie wibratorem, co jednak bylo tylko poczatkiem akcji. Zdazyla jedynie zrobic pare ruchów, gdy do pokoju w którym siedziala weszli dwaj panowie i jakby nigdy nic zaczeli brac panienke w obroty. Nasza bohaterka co chwila zmieniala pozycje, starajac sie dogodzic swoim kochankom najlepiej jak umiala tak, aby zaden z nich nie czul sie poszkodowany. Polegalo to na udostepnianiu panom kazdej ze swoich dziurek we wszystkich mozliwych pozycjach i kombinacjach. Na sam koniec panowie solidarnie strzepali konia, ochlapujac twarz i dekolt swojej partnerki sperma. Na tym skonczyla sie pierwsza scena.
W drugiej scenie wystepowal pan, który mial chyba najwieksza fujare na swiecie. Panience, która z nim wystepowala ledwo miescil sie w ustach, gdy ta obowiazkowo robila mu loda. Przyznam, ze ten widok zrobil na mnie wrazenie, a nie naleze do osób szczególnie cnotliwych, i niejednego pornola w zyciu widzialam. Zaczelam sie zastanawiac, czy to nie aby jakis fotomontaz (w koncu producenci zrobia wszystko, byle tylko sprzedac film). Na dodatek obserwujac wyczyny pana z wielkim pytonem poczulam, ze powoli robi mi sie mokro w kroku. Nie przypuszczalam, ze cos takiego moze mnie tak bardzo podniecic. Twórcy filmu chyba specjalnie chcieli zwrócic uwage widza na ów szczególnych rozmiarów instrument, gdyz praktycznie przez caly czas byl on szczególnie eksponowany. To powodowalo jednak, ze w majtkach robilo mi sie coraz bardziej mokro. Przy okazji zauwazylam takze, ze nie tylko ja krece sie nerwowo na kanapie. Anka podobnie jak ja zafascynowana niecodziennym widokiem olbrzymiego penisa, wpatrywala sie w ekran telewizora z szeroko otwartymi oczami. Nie protestowala takze, gdy reka Darka "niechcacy" zawedrowala w poblize jej krocza i zaczela piescic jej uda, powoli zblizajac sie do mokrej zapewne szparki. Podniecilo mnie to jeszcze bardziej i mimowolnie zaczelam piescic swoja wilgotna cipke poprzez material spodni. W miare jak pocieralam palcami swoje krocze, coraz bardziej chcialam poczuc w srodku prawdziwego kutasa. Patrzac, jak reka Darka znajdujaca sie juz w Anki spodniach, postanowilam dzialac. Poniewaz siedzialam pomiedzy Markiem a Andrzejem, polozylam kazdemu z nich reke na spodniach i powoli zaczelam piescic okolice krocza. Nie protestowali, tym bardziej ze obydwaj mieli juz w tamtych miejscach pokazne "namiociki". Zachecona wiec brakiem sprzeciwu z ich strony powoli rozsunelam jednemu i drugiemu rozporek, uwalniajac ich napiete fiuty, które natychmiast wyskoczyly, prezentujac sie w calej okazalosci. Wzielam wiec kazdego do reki i zaczelam delikatnie masowac, doprowadzajac do maksymalnego podnicenia. Nie chcialam im walic konia, a jedynie sprowokowac. Pierwszy domyslil sie Andrzej. Siegnal do moich spodni i rozpial je, co pozwolilo mu na wlozenie tam reki i popieszczenie mojej muszelki. W tym samym czasie Ania w najlepsze juz pozwalala swojemu Darkowi na palcówke, która sadzac z jej jeków wykonywal po mistrzowsku. Postanowilam wiec pójsc o krok dalej. Wstalam i zsunelam spodnie do kolan, po czym ukleklam przed Andrzejem. Wpakowalam sobie jego kutasa do ust, wypinajac jednoczesnie do mój tyleczek, co mialo byc sygnalem dla Marka. Marek momentalnie sciagnal spodnie i bez zbednych ceregieli zaszedl mnie od tylu zamierzajac wykorzystac swojego, sterczacego fiuta. Poczulam szybkie pchniecie i jego kutas wszedl caly w moja cipke. Jeknelam z zadowolenia - tego mi bylo trzeba. Marek zaczal mnie rytmicznie posuwac, a ja ssalam fiuta Andrzeja. Ania z Darkiem takze zabawiali sie w najlepsze, aczkolwiek teraz to Ania dogadzala swojemu chlopakowi robiac mu loda. Takze "moi" chlopcy postanowili sie zamienic - Marek przestal mnie posuwac i usiadl na kanapie bym mogla mu obciagnac, zas Andrzej ustawil sie za mna gotowy do akcji. Mylilam sie jednak sadzac, ze Andrzej zadowoli sie moja cipka - juz po chwili poczulam, ze ma ochote na moja druga dziurke. Najpierw wylizal dokladnie mój rowek, zostawiajac tam potezna ilosc sliny, by po chwili zaczac sie tam wciskac swoim kutasem. Szlo mu na poczatku troche opornie ( moja dziurka nie przywykla do tego typu zabaw), ale sukcesywnie centymetr po centymetrze wciskal sie swoim zaganiaczem. Po dluzszej chwili udalo mu sie wlozyc swój instrument do mojej pupci i mógl kontynuowac zabawe. Ssalam wiec fiuta Markowi i rozkoszowalam sie przyjemnoscia seksu analnego z Andrzejem. Zeby bylo przyjemniej wepchnelam sobie jeszcze do srodka cipki moje paluszki (zmiescily sie trzy), co spotegowalo moje odczucia. Cala ta zabawa nie trwala jednak dlugo, gdyz poczulam, ze wielkimi krokami zbliza sie orgazm. Nie chcialam jednak przerywac i juz po chwili szczytowalam, majac kutasa Marka w buzi, Andrzejowego fiuta w pupiei wlasne paluszki w cipce. To bylo cos.
Poniewaz musialam troche ochlonac, poprosilam chlopców o przerwe i obiecujac, ze za chwilke sie nimi zajme, usiadlam na kanapie odpoczac. Moglam wiec obserwowac, jak Darek posuwa Anie, wsuwajac i wysuwajac swojego penisa z jej cipki. Ania siedziala na brzegu kanapy z rozlozonymi nogami, zas Darek posuwal ja kleczac na kolanach. Widac bylo, ze Darkowi nieduzo juz brakuje, wiec Ania chcac go dogonic zaczela dodatkowo piescic palcami swoja lechtaczke. Widok byl rewelacyjny. Tuz przed szczytowaniem Darek wyciagnal swojego kutasa z cipki Ani i doprowadzajac sie do wytrysku reka patrzyl na wijaca sie w spazmach orgazmu Anie. Jego sperma pokryla jej brzuch, szyje a nawet twarz. Obydwoje zakonczyli zabawe i usiedli obok siebie odpoczywajac z zadowoleniem.
Pora byla na mnie. Andrzej z Markiem wstali, a ja ukleklam przed nimi o na przemian zaczelam brac do ust to jednego, to drugiego kutasa. Staralam sie, zeby zaden z nich nie byl poszkodowany, wiec gdy jednego fiuta mialam w ustach, drugiego masowalam reka. W miare moich pieszczot i obciagania chlopcy coraz bardziej zblizali sie do finalu. Pierwszy byl Andrzej, który wystrzelil calym swoim ladunkiem spermy w moje usta. Zaraz po nim byl Marek, który spuscil sie ochlapujac mi cala szyje i twarz. To bylo niesamowite - chyba nigdy nie mialam na sobie (i w sobie) takiej ilosci spermy.
Wstalam i poszlam do lazienki sie wytrzec. Gdy przyszlam, cale towarzystwo bylo juz obrane i siedzialo na kanapie jakby nigdy nic. Zalozylam z powrotem spodnie i dosiadlam sie do reszty. Do autobusu zostalo jeszcze jakies pól godziny.....
- Moze bysmy tak obejrzeli jakis film? - zaproponowalam.
- Mozemy, ale obawiam sie, ze nic ciekawego w swoich zbiorach nie znajde. Co najwyzej jakiegos pornola - odpowiedzial Andrzej.
- Moze byc pornol - zazartowalam - byle sie cos dzialo.
Okazalo sie, ze nikt nie zaprotestowal, wiec Andrzej wyciagnal z pólki kilka plyt DVD i pokazujac nam zapytal:
- Ok., no to który?
- Wszystko jedno, i tak niewiele sie od siebie róznia.
- W takim razie wkladam pierwszy lepszy - odpowiedzial Andrzej wkladajac plyte do odtwarzacza.
Zaczal leciec film. Jakas panienka dogadzala sobie wibratorem, co jednak bylo tylko poczatkiem akcji. Zdazyla jedynie zrobic pare ruchów, gdy do pokoju w którym siedziala weszli dwaj panowie i jakby nigdy nic zaczeli brac panienke w obroty. Nasza bohaterka co chwila zmieniala pozycje, starajac sie dogodzic swoim kochankom najlepiej jak umiala tak, aby zaden z nich nie czul sie poszkodowany. Polegalo to na udostepnianiu panom kazdej ze swoich dziurek we wszystkich mozliwych pozycjach i kombinacjach. Na sam koniec panowie solidarnie strzepali konia, ochlapujac twarz i dekolt swojej partnerki sperma. Na tym skonczyla sie pierwsza scena.
W drugiej scenie wystepowal pan, który mial chyba najwieksza fujare na swiecie. Panience, która z nim wystepowala ledwo miescil sie w ustach, gdy ta obowiazkowo robila mu loda. Przyznam, ze ten widok zrobil na mnie wrazenie, a nie naleze do osób szczególnie cnotliwych, i niejednego pornola w zyciu widzialam. Zaczelam sie zastanawiac, czy to nie aby jakis fotomontaz (w koncu producenci zrobia wszystko, byle tylko sprzedac film). Na dodatek obserwujac wyczyny pana z wielkim pytonem poczulam, ze powoli robi mi sie mokro w kroku. Nie przypuszczalam, ze cos takiego moze mnie tak bardzo podniecic. Twórcy filmu chyba specjalnie chcieli zwrócic uwage widza na ów szczególnych rozmiarów instrument, gdyz praktycznie przez caly czas byl on szczególnie eksponowany. To powodowalo jednak, ze w majtkach robilo mi sie coraz bardziej mokro. Przy okazji zauwazylam takze, ze nie tylko ja krece sie nerwowo na kanapie. Anka podobnie jak ja zafascynowana niecodziennym widokiem olbrzymiego penisa, wpatrywala sie w ekran telewizora z szeroko otwartymi oczami. Nie protestowala takze, gdy reka Darka "niechcacy" zawedrowala w poblize jej krocza i zaczela piescic jej uda, powoli zblizajac sie do mokrej zapewne szparki. Podniecilo mnie to jeszcze bardziej i mimowolnie zaczelam piescic swoja wilgotna cipke poprzez material spodni. W miare jak pocieralam palcami swoje krocze, coraz bardziej chcialam poczuc w srodku prawdziwego kutasa. Patrzac, jak reka Darka znajdujaca sie juz w Anki spodniach, postanowilam dzialac. Poniewaz siedzialam pomiedzy Markiem a Andrzejem, polozylam kazdemu z nich reke na spodniach i powoli zaczelam piescic okolice krocza. Nie protestowali, tym bardziej ze obydwaj mieli juz w tamtych miejscach pokazne "namiociki". Zachecona wiec brakiem sprzeciwu z ich strony powoli rozsunelam jednemu i drugiemu rozporek, uwalniajac ich napiete fiuty, które natychmiast wyskoczyly, prezentujac sie w calej okazalosci. Wzielam wiec kazdego do reki i zaczelam delikatnie masowac, doprowadzajac do maksymalnego podnicenia. Nie chcialam im walic konia, a jedynie sprowokowac. Pierwszy domyslil sie Andrzej. Siegnal do moich spodni i rozpial je, co pozwolilo mu na wlozenie tam reki i popieszczenie mojej muszelki. W tym samym czasie Ania w najlepsze juz pozwalala swojemu Darkowi na palcówke, która sadzac z jej jeków wykonywal po mistrzowsku. Postanowilam wiec pójsc o krok dalej. Wstalam i zsunelam spodnie do kolan, po czym ukleklam przed Andrzejem. Wpakowalam sobie jego kutasa do ust, wypinajac jednoczesnie do mój tyleczek, co mialo byc sygnalem dla Marka. Marek momentalnie sciagnal spodnie i bez zbednych ceregieli zaszedl mnie od tylu zamierzajac wykorzystac swojego, sterczacego fiuta. Poczulam szybkie pchniecie i jego kutas wszedl caly w moja cipke. Jeknelam z zadowolenia - tego mi bylo trzeba. Marek zaczal mnie rytmicznie posuwac, a ja ssalam fiuta Andrzeja. Ania z Darkiem takze zabawiali sie w najlepsze, aczkolwiek teraz to Ania dogadzala swojemu chlopakowi robiac mu loda. Takze "moi" chlopcy postanowili sie zamienic - Marek przestal mnie posuwac i usiadl na kanapie bym mogla mu obciagnac, zas Andrzej ustawil sie za mna gotowy do akcji. Mylilam sie jednak sadzac, ze Andrzej zadowoli sie moja cipka - juz po chwili poczulam, ze ma ochote na moja druga dziurke. Najpierw wylizal dokladnie mój rowek, zostawiajac tam potezna ilosc sliny, by po chwili zaczac sie tam wciskac swoim kutasem. Szlo mu na poczatku troche opornie ( moja dziurka nie przywykla do tego typu zabaw), ale sukcesywnie centymetr po centymetrze wciskal sie swoim zaganiaczem. Po dluzszej chwili udalo mu sie wlozyc swój instrument do mojej pupci i mógl kontynuowac zabawe. Ssalam wiec fiuta Markowi i rozkoszowalam sie przyjemnoscia seksu analnego z Andrzejem. Zeby bylo przyjemniej wepchnelam sobie jeszcze do srodka cipki moje paluszki (zmiescily sie trzy), co spotegowalo moje odczucia. Cala ta zabawa nie trwala jednak dlugo, gdyz poczulam, ze wielkimi krokami zbliza sie orgazm. Nie chcialam jednak przerywac i juz po chwili szczytowalam, majac kutasa Marka w buzi, Andrzejowego fiuta w pupiei wlasne paluszki w cipce. To bylo cos.
Poniewaz musialam troche ochlonac, poprosilam chlopców o przerwe i obiecujac, ze za chwilke sie nimi zajme, usiadlam na kanapie odpoczac. Moglam wiec obserwowac, jak Darek posuwa Anie, wsuwajac i wysuwajac swojego penisa z jej cipki. Ania siedziala na brzegu kanapy z rozlozonymi nogami, zas Darek posuwal ja kleczac na kolanach. Widac bylo, ze Darkowi nieduzo juz brakuje, wiec Ania chcac go dogonic zaczela dodatkowo piescic palcami swoja lechtaczke. Widok byl rewelacyjny. Tuz przed szczytowaniem Darek wyciagnal swojego kutasa z cipki Ani i doprowadzajac sie do wytrysku reka patrzyl na wijaca sie w spazmach orgazmu Anie. Jego sperma pokryla jej brzuch, szyje a nawet twarz. Obydwoje zakonczyli zabawe i usiedli obok siebie odpoczywajac z zadowoleniem.
Pora byla na mnie. Andrzej z Markiem wstali, a ja ukleklam przed nimi o na przemian zaczelam brac do ust to jednego, to drugiego kutasa. Staralam sie, zeby zaden z nich nie byl poszkodowany, wiec gdy jednego fiuta mialam w ustach, drugiego masowalam reka. W miare moich pieszczot i obciagania chlopcy coraz bardziej zblizali sie do finalu. Pierwszy byl Andrzej, który wystrzelil calym swoim ladunkiem spermy w moje usta. Zaraz po nim byl Marek, który spuscil sie ochlapujac mi cala szyje i twarz. To bylo niesamowite - chyba nigdy nie mialam na sobie (i w sobie) takiej ilosci spermy.
Wstalam i poszlam do lazienki sie wytrzec. Gdy przyszlam, cale towarzystwo bylo juz obrane i siedzialo na kanapie jakby nigdy nic. Zalozylam z powrotem spodnie i dosiadlam sie do reszty. Do autobusu zostalo jeszcze jakies pól godziny.....
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Leśna polana
Pewnego razu na leśnej polance... Jej palce przesuwały się po jego mięśniach, opuszki palców delikatnie dotykały każdego załamania ciała. Dotykała ich i patrzyła na nie, zapominając o wszystkim. Nie mogła się powstrzymać i pocałowała jego brzuch, delikatnie musnęła jego skórę. Pachniał wspaniale, jego ciało było takie wieże i zdawało się, że to łąka jest mniej delikatna. Pocałowała go drugi raz i pozwoliła, żeby jej usta pozostały na jego ciele. Wąchając jego zapach, przesunęła głowę na bok i jej oczom ukazał się widok spodenek ze sterczącym wzgórkiem. Zapomniała o jego zapachu i zapragnęła na chwile zerknąć na jego instrument. Przesunęła rękę i delikatnie zahaczyła brzeg. Podniosła paluszkiem w górę, ale nic nie było widać. Popatrzyła na jego twarz, miał zamknięte oczy i wydawał się spać. Była bardzo podniecona i nie mogła się powstrzymać, podniosła je wyżej, ale dalej nic nie było widać. Zsunęła je delikatnie w dół i teraz uchyliła. Zobaczyła pięknego sztywnego członka. Odsunęła spodenki jeszcze bardziej i wyłonił się w całej okazałoci. To strasznie głupie - pomylała, ale jeszcze na chwilkę chciała zapamiętać jego widok. - Podoba ci się - usłyszała nagle za sobą. Zerwała się u usiadła z boku. - Nie bój się, to naprawdę wietne uczucie, bardzo delikatnie całujesz - powiedział przesuwając się w jej stronę. Zsunęła głowę w dół i nie patrzyła na niego. Rozbawiła ja ta sytuacja - i odpowiedziała, nie podnosząc głowy
- Ty masz delikatne ciało i wysportowane. Nie podniosła głowy, było jej wstyd. - Nie wstydź się chcesz to możesz kontynuować - powiedział ciepłym głosem - bardzo mi się podobało. Podsunął swoją dłoń do jej i ją dotknął. Przez chwilkę zobaczyła tylko jego twarz i utonęła w romantycznym pocałunku. Umm - chciała powiedzieć, ale już nie miała ochoty nic mówić......
***********************************************************************
Szedłem przez park w wojewódzkim miecie... Było lato. Upał. Nie spieszyłem się - prawdę mówiąc - szukałem przygody... - chciałem zobaczyć nagą kobietę. Przechodziłem obok ładnej młodej dziewczyny z wózkiem i małym dzieckiem. Miała piękne nogi i krótką sukienkę - spojrzała na mnie, ale po chwili zwróciła wzrok na swojego malca, który się przewrócił nieopodal na trawniku. Była szczupła i stosunkowo wysoka. Miała na sobie cienką, lekko przewitującą sukienkę, biustonosz i seksowne majtki. Podnieciła mnie niesamowicie przez swoją naturalnoć i mimowolnoć. Ona prawdopodobnie ubrała się w to co lubi, i nie zdawała sobie sprawy jak bardzo może podniecać... Wszystko było takie naturalne i niewinne - zajmowała się swoim dzieckiem, nie zwracając uwagi na swój sexi ubiór i wygląd. Pomylałem sobie, o gdyby ty wiedziała jak bardzo mnie podnieciła... ? Jak by zareagowała, co by zrobiła... Mylami już ją całowałem, obejmowałem i "wchodziłem" w nią... Ona tymczasem oddaliła się... Cóż za okrutny los...
Mylami byłem cały czas z piękną nieznajomą, gdy zbliżyły się do mnie dwie młode, ładne dziewczyny. Szły alejką powoli, nie piesząc się, rozmawiały między sobą wesoło, w miarę zbliżania się, spoglądały na mnie ukradkiem. Ja natomiast siedziałem rozmarzony na ławeczce, szczęliwy, że nareszcie kto się zbliża, i to w dodatku takie młode i ładne dziewczyny. Zacząłem je bacznie obserwować, były szczupłe zgrabne, redniego wzrostu i bardzo ładnie umiechnięte. Piękne nogi i piersi były wyeksponowane poprzez krótką spódniczkę i sukienkę, oraz obcisły T-shirt bez biustonosza... Druga dziewczyna zaintrygowała mnie jednak bardziej, gdyż na pewno nie miała biustonosza, ale nie mogłem dojrzeć również majtek pod sukienką. Przyglądała mi się...
Zatrzymały się obie w okolicy mojej ławeczki. Ta w sukience, bez biustonosza i prawdopodobnie bez majtek przykucnęła na trawniku zrywając drobne kwiatki. Czułem że nie jest to przypadkowe zatrzymanie. Jej kolana były lekko rozchylone, na nieszczęcie jednak, bokiem do mnie, tak że nie mogłem sprawdzić, czy rzeczywicie była bez majtek... Podnieciła mnie jednak i tak niesamowicie, mój ptaszek zaczął się niemiłosiernie prężyć w spodniach. Ona tak jakby wyczuła mój wzrok, a może zauważyła spojrzenie, i odgadła intencje, cały czas będąc w "kuckach" i zrywając kwiatki powoli zwracała się w moją stronę... Po pewnym czasie, rozmawiając z koleżanką, odwróciła się przodem do mnie. Kolanka miała jednak złączone... Nie traciłem jednak nadziei, wszak spoglądając na mnie od czasu do czasu i widząc mój spragniony wzrok, odwróciła się do mnie przodem... Spojrzała na mnie dłużej... nasze spojrzenia spotkały się - wytrzymałem jej wzrok i... nareszcie !!!
Lekko rozchyliła kolanka... Za chwilę złączyła je z powrotem, by po chwili rozchylić je nieco mielej. Tak ! Już teraz nie miałem wątpliwoci. Ona nie miała majtek! Zobaczyłem przepiękną, delikatnie przystrzyżoną siusię... Koleżanka zorientowała się doskonale, co się dzieje, zachowywała się jednak jak gdyby nigdy nic... Ja nie wytrzymałem, wokół nie było nikogo, zieleń parku zasłaniała nas skutecznie od oczu wszelkich nieproszonych goci - rozpiąłem rozporek i wyjąłem "ptaszka" na "wiatło dzienne", w rewanżu... Był tak duży, że aż sam byłem zdziwiony. Dziewczęta spojrzały na mnie z zaciekawieniem, ale i z trudnym do ukrycia zadowoleniem i zaintrygowaniem.
Odniosłem wrażenie, że czekały na to, zwłaszcza ta, która obdarzyła mnie widokiem swojej pięknej siusi... Teraz już mogłem przyglądać się do woli - ona przyglądając się na mnie, eksponowała swoją siusię coraz bardziej. Rozchyliła kolanka tak bardzo jak to tylko było możliwe, siusia była przepięknie rozchylona, musiała być bardzo wilgotna. Zacząłem się masturbować - ona też pieciła siusię, koleżanka natomiast przyglądała się wszystkiemu z pozytywnym zainteresowaniem, co mnie bardzo podniecało. Po chwili miałem wytrysk, psiknęło chyba ze dwa metry, prawie na moje koleżanki... Podeszły do mnie teraz obydwie. Moja towarzyszka wzięła delikatnie mojego ptaszka do ust... Czułem, że zaraz będzie drugi wytrysk, a koleżanka zsunęła nieco swoje majtki i zaczęła piecić swoją łechtaczkę. Dotknąłem jedną ręką jej uda i poladka... Westchnęła - moje pieszczoty zostały zaaprobowane. Drugą ręką gładziłem włosy Kasi - tak ją w mylach nazwałem. Dotykałem również jej młodych, jędrnych piersi, w końcu, będąc już bliskim drugiego wytrysku, wyjąłem ptaszka z jej ust, a ją samą starałem się podnieć z "kucek". Wyczuła o co mi chodzi, wstała, po czym usiadła na moich udach...
Byłem tak podniecony, że było mi wszystko jedno, czy nas kto zobaczy, czy też nie, nawet policja by mnie wtedy nie wystraszyła... Ptaszek wsunął się w siusię... Rozpoczął się tak szaleńczy stosunek, jakiego sobie wczeniej nawet nie wyobrażałem !!! Dosłownie obydwoje skakalimy! Koleżanka stała obok i szczytowała... Nagle... - trzy orgazmy na raz !!! Z piskiem i krzykiem. Chyba się wszyscy przestraszylimy tego hałasu, na szczęcie nikt jednak nie nadszedł. Bez słowa przeprosiłem moje koleżanki i podziękowałem. One mruknęły co na kształt, że nic się przecież nie stało, a tak w ogóle, że bardzo się cieszą. Poszlimy razem do głównej ulicy i wsiedlimy w autobus. Nie był to autobus do mnie do domu, do nich też nie... Siedziały na siedzeniu naprzeciwko mnie. Czułem, że ptaszek znowu ronie... Wyjąłem go. Zobaczyłem piękną, wilgotną, rozchyloną siusię, z której wypływało jeszcze moje nasienie... Ludzi w autobusie prawie nie było. Jak mylicie, co się dalej stało?
- Ty masz delikatne ciało i wysportowane. Nie podniosła głowy, było jej wstyd. - Nie wstydź się chcesz to możesz kontynuować - powiedział ciepłym głosem - bardzo mi się podobało. Podsunął swoją dłoń do jej i ją dotknął. Przez chwilkę zobaczyła tylko jego twarz i utonęła w romantycznym pocałunku. Umm - chciała powiedzieć, ale już nie miała ochoty nic mówić......
***********************************************************************
Szedłem przez park w wojewódzkim miecie... Było lato. Upał. Nie spieszyłem się - prawdę mówiąc - szukałem przygody... - chciałem zobaczyć nagą kobietę. Przechodziłem obok ładnej młodej dziewczyny z wózkiem i małym dzieckiem. Miała piękne nogi i krótką sukienkę - spojrzała na mnie, ale po chwili zwróciła wzrok na swojego malca, który się przewrócił nieopodal na trawniku. Była szczupła i stosunkowo wysoka. Miała na sobie cienką, lekko przewitującą sukienkę, biustonosz i seksowne majtki. Podnieciła mnie niesamowicie przez swoją naturalnoć i mimowolnoć. Ona prawdopodobnie ubrała się w to co lubi, i nie zdawała sobie sprawy jak bardzo może podniecać... Wszystko było takie naturalne i niewinne - zajmowała się swoim dzieckiem, nie zwracając uwagi na swój sexi ubiór i wygląd. Pomylałem sobie, o gdyby ty wiedziała jak bardzo mnie podnieciła... ? Jak by zareagowała, co by zrobiła... Mylami już ją całowałem, obejmowałem i "wchodziłem" w nią... Ona tymczasem oddaliła się... Cóż za okrutny los...
Mylami byłem cały czas z piękną nieznajomą, gdy zbliżyły się do mnie dwie młode, ładne dziewczyny. Szły alejką powoli, nie piesząc się, rozmawiały między sobą wesoło, w miarę zbliżania się, spoglądały na mnie ukradkiem. Ja natomiast siedziałem rozmarzony na ławeczce, szczęliwy, że nareszcie kto się zbliża, i to w dodatku takie młode i ładne dziewczyny. Zacząłem je bacznie obserwować, były szczupłe zgrabne, redniego wzrostu i bardzo ładnie umiechnięte. Piękne nogi i piersi były wyeksponowane poprzez krótką spódniczkę i sukienkę, oraz obcisły T-shirt bez biustonosza... Druga dziewczyna zaintrygowała mnie jednak bardziej, gdyż na pewno nie miała biustonosza, ale nie mogłem dojrzeć również majtek pod sukienką. Przyglądała mi się...
Zatrzymały się obie w okolicy mojej ławeczki. Ta w sukience, bez biustonosza i prawdopodobnie bez majtek przykucnęła na trawniku zrywając drobne kwiatki. Czułem że nie jest to przypadkowe zatrzymanie. Jej kolana były lekko rozchylone, na nieszczęcie jednak, bokiem do mnie, tak że nie mogłem sprawdzić, czy rzeczywicie była bez majtek... Podnieciła mnie jednak i tak niesamowicie, mój ptaszek zaczął się niemiłosiernie prężyć w spodniach. Ona tak jakby wyczuła mój wzrok, a może zauważyła spojrzenie, i odgadła intencje, cały czas będąc w "kuckach" i zrywając kwiatki powoli zwracała się w moją stronę... Po pewnym czasie, rozmawiając z koleżanką, odwróciła się przodem do mnie. Kolanka miała jednak złączone... Nie traciłem jednak nadziei, wszak spoglądając na mnie od czasu do czasu i widząc mój spragniony wzrok, odwróciła się do mnie przodem... Spojrzała na mnie dłużej... nasze spojrzenia spotkały się - wytrzymałem jej wzrok i... nareszcie !!!
Lekko rozchyliła kolanka... Za chwilę złączyła je z powrotem, by po chwili rozchylić je nieco mielej. Tak ! Już teraz nie miałem wątpliwoci. Ona nie miała majtek! Zobaczyłem przepiękną, delikatnie przystrzyżoną siusię... Koleżanka zorientowała się doskonale, co się dzieje, zachowywała się jednak jak gdyby nigdy nic... Ja nie wytrzymałem, wokół nie było nikogo, zieleń parku zasłaniała nas skutecznie od oczu wszelkich nieproszonych goci - rozpiąłem rozporek i wyjąłem "ptaszka" na "wiatło dzienne", w rewanżu... Był tak duży, że aż sam byłem zdziwiony. Dziewczęta spojrzały na mnie z zaciekawieniem, ale i z trudnym do ukrycia zadowoleniem i zaintrygowaniem.
Odniosłem wrażenie, że czekały na to, zwłaszcza ta, która obdarzyła mnie widokiem swojej pięknej siusi... Teraz już mogłem przyglądać się do woli - ona przyglądając się na mnie, eksponowała swoją siusię coraz bardziej. Rozchyliła kolanka tak bardzo jak to tylko było możliwe, siusia była przepięknie rozchylona, musiała być bardzo wilgotna. Zacząłem się masturbować - ona też pieciła siusię, koleżanka natomiast przyglądała się wszystkiemu z pozytywnym zainteresowaniem, co mnie bardzo podniecało. Po chwili miałem wytrysk, psiknęło chyba ze dwa metry, prawie na moje koleżanki... Podeszły do mnie teraz obydwie. Moja towarzyszka wzięła delikatnie mojego ptaszka do ust... Czułem, że zaraz będzie drugi wytrysk, a koleżanka zsunęła nieco swoje majtki i zaczęła piecić swoją łechtaczkę. Dotknąłem jedną ręką jej uda i poladka... Westchnęła - moje pieszczoty zostały zaaprobowane. Drugą ręką gładziłem włosy Kasi - tak ją w mylach nazwałem. Dotykałem również jej młodych, jędrnych piersi, w końcu, będąc już bliskim drugiego wytrysku, wyjąłem ptaszka z jej ust, a ją samą starałem się podnieć z "kucek". Wyczuła o co mi chodzi, wstała, po czym usiadła na moich udach...
Byłem tak podniecony, że było mi wszystko jedno, czy nas kto zobaczy, czy też nie, nawet policja by mnie wtedy nie wystraszyła... Ptaszek wsunął się w siusię... Rozpoczął się tak szaleńczy stosunek, jakiego sobie wczeniej nawet nie wyobrażałem !!! Dosłownie obydwoje skakalimy! Koleżanka stała obok i szczytowała... Nagle... - trzy orgazmy na raz !!! Z piskiem i krzykiem. Chyba się wszyscy przestraszylimy tego hałasu, na szczęcie nikt jednak nie nadszedł. Bez słowa przeprosiłem moje koleżanki i podziękowałem. One mruknęły co na kształt, że nic się przecież nie stało, a tak w ogóle, że bardzo się cieszą. Poszlimy razem do głównej ulicy i wsiedlimy w autobus. Nie był to autobus do mnie do domu, do nich też nie... Siedziały na siedzeniu naprzeciwko mnie. Czułem, że ptaszek znowu ronie... Wyjąłem go. Zobaczyłem piękną, wilgotną, rozchyloną siusię, z której wypływało jeszcze moje nasienie... Ludzi w autobusie prawie nie było. Jak mylicie, co się dalej stało?
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Kuzynka Agnieszka i Misza
Jak co roku w końcu listopada i na początku grudnia jest kilka znaczących dla mnie dat.
30 listopada, imieniny mojego przyjaciela Andrzeja, 4 grudnia moje imieniny i 8 grudnia Mikołaja
i Mikołajki.
Z okazji imienin Andrzeja ja zadzwoniłam do niego z życzeniami imieninowymi, 4 grudnia on zadzwoniła do mnie i składając mi życzenia zaproponował spotkanie imieninowo – Mikołajkowe.
Z Andrzejem widujemy się okazjonalnie, ale spotkania nasze do tej pory były wyjątkowo udane. Spędzaliśmy większość czasu w „łóżku” na wspaniałych pieszczotach, to też, gdy zaproponował spotkanie bardzo się z tej propozycji ucieszyłam.
W tym roku moje imieniny przypadały w sobotę, Mikołaja przypadało w poniedziałek, więc umówiliśmy się na spotkanie w piątkowy wieczór. Andrzej przyjechał jak zwykle z bukietem pięknych pąsowych róż, dużym kompletem kosmetyków Yves Roche i kilkoma butelkami dobrego czerwonego wina. Padliśmy sobie w objęcia, a gorącym, namiętnym pocałunkom nie było końca.
Ponieważ prawie tydzień wcześniej były jego imieniny, wręczyłam mu prezent, elegancka wizytowa koszula i krawat. Pracując na uczelni ma coraz częściej publiczne wystąpienia. Koszula prezent użytkowy. On wręczył mi swoje, mówiąc, że ciąg dalszy otrzymam później.
Kobiety tego, czego najbardziej nie lubią, to czekać, ale jakie było wyjście, przecież nie będę szukała mu w torbie. Poszłam do kuchni i naszykowałam herbatę, Andrzej się trochę rozpakował, przyszedł do mnie, usiedliśmy, ja jemu na kolanach i znowu nasze usta spoiły się
w namiętnym pocałunku. Nie trwało to długo, wstał i zaczęliśmy iść w kierunku sypialni, tam nasze rączki spowodowały, że spadła z nas zbędna odzież i poszliśmy pod prysznic.
Jest to już pewnego rodzaju rytuał, ale również doskonałe pieszczoty. Z góry leje się strumień ciepłej wody a jego ręce rozcierają go po mnie. Idzie przy tym niesamowita ilość żelu, jakbym nie wiadomo jak dawno się nie myła. Ręce jego rozcierając ten żel po mnie wędrują po całym moim ciele, penetrując w szczególności Cipkę i Pupę. Andrzej jest dużym mężczyzną, stąd jego dłonie są odpowiedniej wielkości, a tym samym palce, więc wsuwając palec w Cipkę, wypełnia ją praktycznie całkowicie. Czasami jest tak, że staje bokiem do mnie, wsuwając palec z jednej strony w Cipkę, z drugiej strony w Pupę. Ja przy takich pieszczotach już odlatuję.
Ale jest moment, który lubię jeszcze bardziej i na który czekam zniecierpliwiona. Po kąpieli szybko wycieramy się i idziemy do łóżka. Tam następuje kremowanie. Przy łóżku naszykowany jest balsam do ciała i Andrzej, nabierając go w ręce naciera mnie całą, miejsce przy miejscu. Zaczyna od pleców, ja spokojnie sobie leżę na brzuchu, a on zaczynając od najmniejszego paluszka stopy, naciera miejsce przy miejscu. Dochodzi do pośladków i przerywa, bo zaczyna od góry, ramiona, plecy aż ponownie dochodzi do pośladków. Ten moment jest niesamowity. Głaszcząc raz z jednej strony, raz z drugiej strony pośladki coraz częściej przesuwa rękę po rowku w którym jest wejście do Pupy.
Aż następuje ten moment pełnego nakremowania rowka razem z dziurką i jego palec natrafiając na nią, zanurza się w niej. Wchodzi w nią całkowicie, po czym zaczyna się w niej wiercić. Gdy już wykona kilka takich ruchów szybko wyjmuje palec, ale tylko po ta, aby do niego dołączyć drugi i wsunąć mi dwa palce. W tym momencie następuje bardzo duży stopień rozciągnięcia mojej Pupy, co daje niesamowite wrażenie. Przychodzi moment, kiedy dochodzę, można powiedzieć, do pełnego zadowolenia, rzucając się na wszystkie strony.
Po takim masażu tylnej części ciała następuje przerwa na szklankę wina i zaczyna się kremowanie przedniej części. I znowu procedura się powtarza, najpierw nogi, łydki, uda, aż do podbrzusza. Przeskok na górę, ręce, ramiona no i oczywiście piersi. Nie są one zbyt duże, praktycznie mieszczą się w jego ręce, więc obracając nimi powoduje natychmiastowe podniecenie wyrażające się stwardnieniem brodawek. Już kiedyś pisałam, że przy niezbyt dużych piersiach mam stosunkowo duże brodawki, więc kiedy się „nastroszą” zaczyna się nimi dłuższą chwilę bawić, lekko je podszczypując.
Jednak po chwili przechodzi dalej, przesuwając ręce na brzuch, a szczególnie podbrzusze, które zawsze wyklepie kilkakrotnie w różny sposób. Wyklepując podbrzusze, coraz częściej spuszcza rękę między uda, sięgając Cipki. Delikatnie sama rozsuwam nogi mocno na bok
a wówczas jego dłoń systematycznie przesuwa się po całym kroczu. Przesuwając ją raz w górę, raz w dół raz trafia na Łechtaczkę, raz trafia na dziurkę Pupy.
Pieszcząc mnie w ten sposób powoduje narastające we mnie podniecenie, a gdy już wyczuje, że w Cipce pojawiają się soki namiętności przesuwa się tak, aby móc we mnie wejść. najpierw rozsuwam szeroko nogi, a gdy już we mnie wejdzie, chwyta je i przesuwa na swoje ramiona. Tym sposobem wchodzi we mnie całkowicie, a z racji różnic budowy ciała i mojej niewielkiej Cipki to wejście odczuwam szczególnie mocno. Mając mnie w tej pozycji wbija się raz po raz, czuję jego napór na Szyjce i rosnę w swoim podnieceniu. Aż przychodzi moment, wyraźnie go czuję, zbliżającego się wytrysku, ja wówczas wyrzucam ręce do tyłu, on mocno trzyma mnie za biodra i wręcz krzycząc z uniesienia dochodzę do orgazmu. Jest to moment spełnienia dla niego
i dla mnie.
Po takich figlach z reguły dobrą chwilę odpoczywamy, po czym po kolei idziemy się umyć. tak było również i tym razem, najpierw on, później ja. Gdy wróciłam do łóżka Andrzej w nim sobie siedział, w ręku trzymał napełnione kieliszki do wina i podając mój wzniósł toast „Za nasze dalsze pieszczoty”, a gdy już wypiłam prawie pół kieliszka, chciało mi się pić po tych figlach, przywarł do mnie mocno swoimi ustami w bardzo namiętnym pocałunku a ręka jego błyskawicznie wylądowała na mojej Cipce. Trochę mnie zdziwiła ta jego nagłość, bo jest już dojrzałym mężczyzną i z reguły trzeba było dłuższego odstępu czasu, aby się ponownie podniecił.
Nie trzeba było długo czekać, kilka jego ruchów i w Cipce pojawił się sok namiętności i to o dziwo, dosyć obwity. Andrzej wyczuł ten moment, bo przerwał te pieszczoty, odwrócił się i sięgnął za brzeg łóżka. W jego ręku pojawiła się niewielkich rozmiarów paczuszka opakowana w Mikołajowy papier. Zrozumiałam, że jest to ten prezent dla mnie, szybko zaczęłam go rozwijać,
a po całkowitym rozwinięciu napotkałam pudełko w kształcie cygara z przeźroczystego tworzywa,
a w nim bardzo ładną figurkę Św. Mikołaja.
Odruchowo odkręciłam czarną stopkę, zsunęła się ta przeźroczysta część, a w ręce pozostała podstawa, w niej osadzona ta figurka. Wyjęłam ją z tej podstawy i zaczęłam oglądać, to oglądanie trwało dłuższą chwilę. Andrzej widząc moje zakłopotanie wziął tego Mikołaja i zaczął go delikatnie przesuwać po moich piersiach. One, na widok takiego pana szybko stanęły na baczność, wówczas on zaczął maszerować dalej w dół, chwilę powiercił dziurę w pępkowym zagłębieniu, po czym zaczął zsuwać się dalej, prawie przeskoczył przez wzgórek łonowy i zaczął zbliżać się do Cipki.
W tym momencie „Eureka”, zorientowałam się, że to sztuczny penis w kształcie i kolorach Mikołaja. roześmiałam się głośno, rzucając się Andrzejowi na szyję. Andrzej również chwycił mnie mocno, mówiąc, że jest to jego prezent, abym za nim tęskniłam, kiedy jego nie będzie.
Wiedziałam o istnieniu takich „zabawek”, ale jakoś do tej pory nie były mi potrzebne. Aż tu nagle sama się pojawiła. Jak już była, to trzeba było ją wypróbować, więc w przerwie między pocałunkami szepnęłam mu do ucha „wsuń”. „Mikołaj” nie był zbyt dużych rozmiarów, jeśli chodzi o długość, ale dosyć grubawy. Położyłam się swobodnie a Andrzej przez dłuższą chwilę pieścił nim moją Cipkę, aż w pewnym momencie ulokował się przy wejściu i zaczął go wsuwać.
Poczułam, jak milimetr po milimetrze zagłębia się, aż wszedł cały i zaczął napierać na szyjkę. Odpowiednie ukształtowanie główki powodowało duży napór a jego systematyczne pchnięcia powodowały coraz mocniejszy stopień podniecenia. Po kilku takich pchnięciach Andrzej przekręcił usytuowany w stopce włącznik i cały „Mikołaj” zaczął we mnie drżeć. To drżenie
i systematyczne jego popychanie, a na dodatek pieszczenie przez Andrzeja moich piersi, ramion
i wszystkich innych dostępnych części ciała spowodowały, że osiągnęłam wysoki stopień podniecenia.
Andrzej to wyczuł, więc wysunął „Mikołaja”, obrócił mnie na „pieska” i sam wszedł we mnie. Nie wiem, na czym to polegało, czy na podnieceniu emocjonalnym, czy na pobudzeniu „Mikołajem” ale czułam go doskonale. Każde jego pchnięcie odbierałam bardzo głęboko, a gdy przyszedł moment spełnienia, krzycząc tłukłam rękoma o łóżko.
Nasycona pełnym orgazmem padłam bezwładnie na łóżko, mocno trzymając rękę na wzgórku łonowym czując, jak wszystko we mnie jeszcze się gotuje. Ochłonąwszy, całkiem wyczerpana z dużą ulgą wlałam w siebie następny kieliszek wina. Długo dochodziłam do siebie, w końcu zebrałam się, umyłam i już z całkiem błędnym wzrokiem trafiłam do łóżka. Tam spotkałam ręce Andrzeja, pomógł mi się położyć, wtuliłam się w niego i tak usnęłam.
Rano, zanim dobrze otworzyłam oczy już pod nosem pachniała mi kawa. W tym momencie oczy otworzyły mi się szeroko, usiadłam na łóżku i z rozkoszą ją sączyłam. Nie wiem, czy to ta kawa, czy wspomnienie minionej nocy, ale po wypiciu prawie całej filiżanki poczułam nieodparta chęć podziękowania mu za nią, więc odrzuciłam z niego kołdrę, zsunęłam się do jego pałeczki
i z dużą rozkoszą zaczęłam ją wsuwać i wysuwać w usta, przerywając to wsuwanie intensywnym lizaniem samego czubka.
Na efekty nie trzeba było długo czekać, po chwili takich pieszczot jego pałeczka już była na tyle sztywna, że mogła we mnie wejść. Ale tym razem to ja chciałam być górą, więc prostując go na łóżku, usiadłam na jego biodrach i swoje unosząc w odpowiedni sposób wsunęłam jego pałkę w Cipkę. Moment wsuwania był błyskawiczny, bo Andrzej poczuwszy swoją pałkę w mojej Cipce mocno rzucił biodrami do góry. Tak zaczęła się jazda, ja unosiłam lekko swoje biodra, a za chwilę on błyskawicznie unosił swoje biodra, co powodowało, że dobijał swoją pałką coraz mocniej w moją Szyjkę. Ta napęczniała, puszczała coraz więcej swoich soków namiętności.
Andrzej dał mi znać, abym wyprostowała nogi, tym sposobem już zupełnie głęboko siedziałam na nim, on uniósł się, ja objęłam jego ramiona, on chwycił mnie za pośladki i coraz mocniej dociskając do siebie wpompował we mnie swoje soki namiętności, powodując, że wyrzuciłam ręce do góry, mocno krzycząc w pełnej ekstazie.
Minęła dłuższa chwila, zanim ochłonęliśmy, zrobiliśmy toaletę, gdy Andrzej się pakował ja zrobiłam herbatę, wypił szklankę i przyszedł moment pożegnania.
Długi, namiętny pocałunek i zamknięte drzwi, tak to jest z kochankami, została wewnętrzna radość i „Mikołaj” na pocieszenie.
I ażeby nikt nie miał wątpliwości kończąc to swoje opowiadanie stwierdzam, że jest one prawdziwą relacją moich osobistych doznań i przeżyć. Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
30 listopada, imieniny mojego przyjaciela Andrzeja, 4 grudnia moje imieniny i 8 grudnia Mikołaja
i Mikołajki.
Z okazji imienin Andrzeja ja zadzwoniłam do niego z życzeniami imieninowymi, 4 grudnia on zadzwoniła do mnie i składając mi życzenia zaproponował spotkanie imieninowo – Mikołajkowe.
Z Andrzejem widujemy się okazjonalnie, ale spotkania nasze do tej pory były wyjątkowo udane. Spędzaliśmy większość czasu w „łóżku” na wspaniałych pieszczotach, to też, gdy zaproponował spotkanie bardzo się z tej propozycji ucieszyłam.
W tym roku moje imieniny przypadały w sobotę, Mikołaja przypadało w poniedziałek, więc umówiliśmy się na spotkanie w piątkowy wieczór. Andrzej przyjechał jak zwykle z bukietem pięknych pąsowych róż, dużym kompletem kosmetyków Yves Roche i kilkoma butelkami dobrego czerwonego wina. Padliśmy sobie w objęcia, a gorącym, namiętnym pocałunkom nie było końca.
Ponieważ prawie tydzień wcześniej były jego imieniny, wręczyłam mu prezent, elegancka wizytowa koszula i krawat. Pracując na uczelni ma coraz częściej publiczne wystąpienia. Koszula prezent użytkowy. On wręczył mi swoje, mówiąc, że ciąg dalszy otrzymam później.
Kobiety tego, czego najbardziej nie lubią, to czekać, ale jakie było wyjście, przecież nie będę szukała mu w torbie. Poszłam do kuchni i naszykowałam herbatę, Andrzej się trochę rozpakował, przyszedł do mnie, usiedliśmy, ja jemu na kolanach i znowu nasze usta spoiły się
w namiętnym pocałunku. Nie trwało to długo, wstał i zaczęliśmy iść w kierunku sypialni, tam nasze rączki spowodowały, że spadła z nas zbędna odzież i poszliśmy pod prysznic.
Jest to już pewnego rodzaju rytuał, ale również doskonałe pieszczoty. Z góry leje się strumień ciepłej wody a jego ręce rozcierają go po mnie. Idzie przy tym niesamowita ilość żelu, jakbym nie wiadomo jak dawno się nie myła. Ręce jego rozcierając ten żel po mnie wędrują po całym moim ciele, penetrując w szczególności Cipkę i Pupę. Andrzej jest dużym mężczyzną, stąd jego dłonie są odpowiedniej wielkości, a tym samym palce, więc wsuwając palec w Cipkę, wypełnia ją praktycznie całkowicie. Czasami jest tak, że staje bokiem do mnie, wsuwając palec z jednej strony w Cipkę, z drugiej strony w Pupę. Ja przy takich pieszczotach już odlatuję.
Ale jest moment, który lubię jeszcze bardziej i na który czekam zniecierpliwiona. Po kąpieli szybko wycieramy się i idziemy do łóżka. Tam następuje kremowanie. Przy łóżku naszykowany jest balsam do ciała i Andrzej, nabierając go w ręce naciera mnie całą, miejsce przy miejscu. Zaczyna od pleców, ja spokojnie sobie leżę na brzuchu, a on zaczynając od najmniejszego paluszka stopy, naciera miejsce przy miejscu. Dochodzi do pośladków i przerywa, bo zaczyna od góry, ramiona, plecy aż ponownie dochodzi do pośladków. Ten moment jest niesamowity. Głaszcząc raz z jednej strony, raz z drugiej strony pośladki coraz częściej przesuwa rękę po rowku w którym jest wejście do Pupy.
Aż następuje ten moment pełnego nakremowania rowka razem z dziurką i jego palec natrafiając na nią, zanurza się w niej. Wchodzi w nią całkowicie, po czym zaczyna się w niej wiercić. Gdy już wykona kilka takich ruchów szybko wyjmuje palec, ale tylko po ta, aby do niego dołączyć drugi i wsunąć mi dwa palce. W tym momencie następuje bardzo duży stopień rozciągnięcia mojej Pupy, co daje niesamowite wrażenie. Przychodzi moment, kiedy dochodzę, można powiedzieć, do pełnego zadowolenia, rzucając się na wszystkie strony.
Po takim masażu tylnej części ciała następuje przerwa na szklankę wina i zaczyna się kremowanie przedniej części. I znowu procedura się powtarza, najpierw nogi, łydki, uda, aż do podbrzusza. Przeskok na górę, ręce, ramiona no i oczywiście piersi. Nie są one zbyt duże, praktycznie mieszczą się w jego ręce, więc obracając nimi powoduje natychmiastowe podniecenie wyrażające się stwardnieniem brodawek. Już kiedyś pisałam, że przy niezbyt dużych piersiach mam stosunkowo duże brodawki, więc kiedy się „nastroszą” zaczyna się nimi dłuższą chwilę bawić, lekko je podszczypując.
Jednak po chwili przechodzi dalej, przesuwając ręce na brzuch, a szczególnie podbrzusze, które zawsze wyklepie kilkakrotnie w różny sposób. Wyklepując podbrzusze, coraz częściej spuszcza rękę między uda, sięgając Cipki. Delikatnie sama rozsuwam nogi mocno na bok
a wówczas jego dłoń systematycznie przesuwa się po całym kroczu. Przesuwając ją raz w górę, raz w dół raz trafia na Łechtaczkę, raz trafia na dziurkę Pupy.
Pieszcząc mnie w ten sposób powoduje narastające we mnie podniecenie, a gdy już wyczuje, że w Cipce pojawiają się soki namiętności przesuwa się tak, aby móc we mnie wejść. najpierw rozsuwam szeroko nogi, a gdy już we mnie wejdzie, chwyta je i przesuwa na swoje ramiona. Tym sposobem wchodzi we mnie całkowicie, a z racji różnic budowy ciała i mojej niewielkiej Cipki to wejście odczuwam szczególnie mocno. Mając mnie w tej pozycji wbija się raz po raz, czuję jego napór na Szyjce i rosnę w swoim podnieceniu. Aż przychodzi moment, wyraźnie go czuję, zbliżającego się wytrysku, ja wówczas wyrzucam ręce do tyłu, on mocno trzyma mnie za biodra i wręcz krzycząc z uniesienia dochodzę do orgazmu. Jest to moment spełnienia dla niego
i dla mnie.
Po takich figlach z reguły dobrą chwilę odpoczywamy, po czym po kolei idziemy się umyć. tak było również i tym razem, najpierw on, później ja. Gdy wróciłam do łóżka Andrzej w nim sobie siedział, w ręku trzymał napełnione kieliszki do wina i podając mój wzniósł toast „Za nasze dalsze pieszczoty”, a gdy już wypiłam prawie pół kieliszka, chciało mi się pić po tych figlach, przywarł do mnie mocno swoimi ustami w bardzo namiętnym pocałunku a ręka jego błyskawicznie wylądowała na mojej Cipce. Trochę mnie zdziwiła ta jego nagłość, bo jest już dojrzałym mężczyzną i z reguły trzeba było dłuższego odstępu czasu, aby się ponownie podniecił.
Nie trzeba było długo czekać, kilka jego ruchów i w Cipce pojawił się sok namiętności i to o dziwo, dosyć obwity. Andrzej wyczuł ten moment, bo przerwał te pieszczoty, odwrócił się i sięgnął za brzeg łóżka. W jego ręku pojawiła się niewielkich rozmiarów paczuszka opakowana w Mikołajowy papier. Zrozumiałam, że jest to ten prezent dla mnie, szybko zaczęłam go rozwijać,
a po całkowitym rozwinięciu napotkałam pudełko w kształcie cygara z przeźroczystego tworzywa,
a w nim bardzo ładną figurkę Św. Mikołaja.
Odruchowo odkręciłam czarną stopkę, zsunęła się ta przeźroczysta część, a w ręce pozostała podstawa, w niej osadzona ta figurka. Wyjęłam ją z tej podstawy i zaczęłam oglądać, to oglądanie trwało dłuższą chwilę. Andrzej widząc moje zakłopotanie wziął tego Mikołaja i zaczął go delikatnie przesuwać po moich piersiach. One, na widok takiego pana szybko stanęły na baczność, wówczas on zaczął maszerować dalej w dół, chwilę powiercił dziurę w pępkowym zagłębieniu, po czym zaczął zsuwać się dalej, prawie przeskoczył przez wzgórek łonowy i zaczął zbliżać się do Cipki.
W tym momencie „Eureka”, zorientowałam się, że to sztuczny penis w kształcie i kolorach Mikołaja. roześmiałam się głośno, rzucając się Andrzejowi na szyję. Andrzej również chwycił mnie mocno, mówiąc, że jest to jego prezent, abym za nim tęskniłam, kiedy jego nie będzie.
Wiedziałam o istnieniu takich „zabawek”, ale jakoś do tej pory nie były mi potrzebne. Aż tu nagle sama się pojawiła. Jak już była, to trzeba było ją wypróbować, więc w przerwie między pocałunkami szepnęłam mu do ucha „wsuń”. „Mikołaj” nie był zbyt dużych rozmiarów, jeśli chodzi o długość, ale dosyć grubawy. Położyłam się swobodnie a Andrzej przez dłuższą chwilę pieścił nim moją Cipkę, aż w pewnym momencie ulokował się przy wejściu i zaczął go wsuwać.
Poczułam, jak milimetr po milimetrze zagłębia się, aż wszedł cały i zaczął napierać na szyjkę. Odpowiednie ukształtowanie główki powodowało duży napór a jego systematyczne pchnięcia powodowały coraz mocniejszy stopień podniecenia. Po kilku takich pchnięciach Andrzej przekręcił usytuowany w stopce włącznik i cały „Mikołaj” zaczął we mnie drżeć. To drżenie
i systematyczne jego popychanie, a na dodatek pieszczenie przez Andrzeja moich piersi, ramion
i wszystkich innych dostępnych części ciała spowodowały, że osiągnęłam wysoki stopień podniecenia.
Andrzej to wyczuł, więc wysunął „Mikołaja”, obrócił mnie na „pieska” i sam wszedł we mnie. Nie wiem, na czym to polegało, czy na podnieceniu emocjonalnym, czy na pobudzeniu „Mikołajem” ale czułam go doskonale. Każde jego pchnięcie odbierałam bardzo głęboko, a gdy przyszedł moment spełnienia, krzycząc tłukłam rękoma o łóżko.
Nasycona pełnym orgazmem padłam bezwładnie na łóżko, mocno trzymając rękę na wzgórku łonowym czując, jak wszystko we mnie jeszcze się gotuje. Ochłonąwszy, całkiem wyczerpana z dużą ulgą wlałam w siebie następny kieliszek wina. Długo dochodziłam do siebie, w końcu zebrałam się, umyłam i już z całkiem błędnym wzrokiem trafiłam do łóżka. Tam spotkałam ręce Andrzeja, pomógł mi się położyć, wtuliłam się w niego i tak usnęłam.
Rano, zanim dobrze otworzyłam oczy już pod nosem pachniała mi kawa. W tym momencie oczy otworzyły mi się szeroko, usiadłam na łóżku i z rozkoszą ją sączyłam. Nie wiem, czy to ta kawa, czy wspomnienie minionej nocy, ale po wypiciu prawie całej filiżanki poczułam nieodparta chęć podziękowania mu za nią, więc odrzuciłam z niego kołdrę, zsunęłam się do jego pałeczki
i z dużą rozkoszą zaczęłam ją wsuwać i wysuwać w usta, przerywając to wsuwanie intensywnym lizaniem samego czubka.
Na efekty nie trzeba było długo czekać, po chwili takich pieszczot jego pałeczka już była na tyle sztywna, że mogła we mnie wejść. Ale tym razem to ja chciałam być górą, więc prostując go na łóżku, usiadłam na jego biodrach i swoje unosząc w odpowiedni sposób wsunęłam jego pałkę w Cipkę. Moment wsuwania był błyskawiczny, bo Andrzej poczuwszy swoją pałkę w mojej Cipce mocno rzucił biodrami do góry. Tak zaczęła się jazda, ja unosiłam lekko swoje biodra, a za chwilę on błyskawicznie unosił swoje biodra, co powodowało, że dobijał swoją pałką coraz mocniej w moją Szyjkę. Ta napęczniała, puszczała coraz więcej swoich soków namiętności.
Andrzej dał mi znać, abym wyprostowała nogi, tym sposobem już zupełnie głęboko siedziałam na nim, on uniósł się, ja objęłam jego ramiona, on chwycił mnie za pośladki i coraz mocniej dociskając do siebie wpompował we mnie swoje soki namiętności, powodując, że wyrzuciłam ręce do góry, mocno krzycząc w pełnej ekstazie.
Minęła dłuższa chwila, zanim ochłonęliśmy, zrobiliśmy toaletę, gdy Andrzej się pakował ja zrobiłam herbatę, wypił szklankę i przyszedł moment pożegnania.
Długi, namiętny pocałunek i zamknięte drzwi, tak to jest z kochankami, została wewnętrzna radość i „Mikołaj” na pocieszenie.
I ażeby nikt nie miał wątpliwości kończąc to swoje opowiadanie stwierdzam, że jest one prawdziwą relacją moich osobistych doznań i przeżyć. Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Kuzyneczka
Cala ta historia wydarzyła się jak miałem 14 lat. Były ferie zimowe. Siedziałem w domu nudząc się gdy zadzwonił telefon. Była to moja 23 letnia kuzynka. Chciała żebym przyjechał do niej ponieważ cos stało się z jej komputerem (a ja znałem się na komputerach). Próbowałem się jakoś wykręcić choć w domu mi się nudziło.( No bo komu chce się włuczyc na drugi koniec miasta w mrozie) Zmieniłem zdanie kiedy zaproponowała, że mi zapłaci. Odłożyłem słuchawkę ubrałem się i wyszedłem z mieszkania. Po 40 minutach byłem na miejscu. Mieszkała sama w dwupokojowym mieszkaniu. Na początek poprosiłem o słabą kawę. Usiadłem przed kompem Monika usiadła na krześle obok mnie. Podobało mi się to bo miała na sobie białą bluzkę ze sporym dekoltem i dżinsowa spódniczkę, a niezła z niej sztunia. Jak się trochę wyprężyłem to widziałem koronki od jej stanika. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Monika znudziła się i wyszła do kuchni. Z komputerem poradziłem sobie w godzinę. Poinformowałem o tym Monisie ale postanowiłem poszperać trochę w jej pececie. Po kilku minutach znalazłem folder z kilkoma pornosami. Włączyłem jeden i sobie oglądałem. Pitol od razu mi stwardniał. Tak sobie oglądałem kiedy weszła Monika. Przestraszyłem się i strąciłem szklankę z niedopitą kawą którą postawiłem obok klawiatury prosto na spodnie.
Co się stało? Stała i patrzyła no moje uwypuklone spodnie, oblane kawą. Na monitorze cały czas było widać jak laska robiła jakiemuś gościowi loda. Uśmiechnęła się i powiedziała żebym zdjął spodnie bo zostanie plama na takich jasnych. Zarumieniłem się i nie wiedziałem co mam zrobić. Powtórzyła żebym zdjął spodnie. Zrobiłem co kazała. Mój kutas już trochę zmalał ale ze slipek i tak zrobił się namiocik i widać było mokrą plamę od moich soków. Ładne majteczki, powiedziała i wyszła do łazienki. Ja powoli oswoiłem się już z tą sytuacja i oglądałem pornosa dalej. Po chwili wróciła i położyła moje spodnie na kaloryferze.
Usiadła obok i powiedziała, że ma nowe pornosy. Otworzyła szufladę i wyciągnęła jakąś płytę. Oglądaliśmy tak przez chwile kiedy poczułem jej rękę macającą mojego fiuta przez slipki. Zapytała się mnie czy jestem prawiczkiem. Powiedziałem, że jestem ( w takiej chwili lepiej nie kłamać). Spytała się czy się mi podoba. Potwierdziłem.
W tym momencie zsunęła mi slipki i zaczęła ściągać skórkę z główki i usłyszałem, że mam niezła fajeczkę(18 cm). Przeszliśmy na kanapę. Położyłem się na plecach a ona polizała mi pitola od spodu, pocałałowała główkę. Następnie wzięła go do buzi i zaczęła ssać. Czułem się jak w niebie, po chwili nie wytrzymałem i spuściłem się prosto w jej usta. Połknęła wszystko i wylizała mi wacka tak ze nie została na nim ani kropla spermy. Uniosła się i powiedziała żebym się zrewanżował. Zamieniliśmy się miejscami, zsunąłem je spudniczke i ujrzałem białe koronkowe majteczki.. Kiedy zdjąłem jej majtki moim oczom ukazała się piękna, różowa, wygolona cipeczka. Jeździłem językiem po jej wargach, stawały się większe, w końcu dotarłem do jej guziczka rozkoszy. Kiedy go polizałem Monika zajęczała. Jej pipka była zadbana , pachniała wspaniale. Lizałem jej piczkę, wylizywałem soki i delikatnie ssałem łechtaczkę. Pomalutku zdejmowałem jej bluzkę. Pomogła mi w tym i po chwili ukazały się dwie krągłe piersi uciśnięte przez biały stanik. Aż prosiły się żeby je uwolnić z tego ucisku. Rozpiąłem jej staniczek i zacząłem masować jej piersi i delikatnie ściskać sutki. Jedną ręką pieściłem jej pierś a palec drugiej ręki wkładałem w jej cipkę cały czas ją liżąc. Po kilku minutach takiej zabawy Monika wyprężyła się. Wiedziałem, że to orgazm. Kiedy doszła do siebie powiedziała żebym ją zerżnął. Mój kutas szybko doszedł do siebie. Monisia oparła się na rękach i wypięła tyłeczek. Opuściła głowę w dół, ja wsadziłem jej kutasa do szparki i zacząłem powoli się w niej poruszać. Było cudownie jej pipka była wspaniała. Kiedy ją posuwałem czułem się jak w niebie a jej jęki dodatkowo mnie rajcowały. Po jakichś dwóch minutach zmieniliśmy pozycje. Teraz ta piękność leżała na plecach na skraju łóżka a ja klęczałem na podłodze. Kiedy się tak ruchaliśmy poczułem na kutasie pulsujący ucisk. Był to drugi orgazm mojej partnerki. To spowodowało że zacząłem dochodzić. Monika widząc to uniosła się wzięła kutasa do buzi i zaczęła ostro ssać masując jednocześnie moje jaja. Kiedy widziała, ze zaraz wybuchnę robiła to jeszcze ostrzej. W końcu wystrzeliłem i duży ładunek spermy wylądował w jej ustacath. Wyssała wszystko i na tym zakończyliśmy. Leżeliśmy jeszcze długo przytuleni do siebie.
Kiedy się ubrałem i wychodziłem Monika powiedziała, ze niedługo pewnie znowu będę musiał naprawić jej komputer.
Co się stało? Stała i patrzyła no moje uwypuklone spodnie, oblane kawą. Na monitorze cały czas było widać jak laska robiła jakiemuś gościowi loda. Uśmiechnęła się i powiedziała żebym zdjął spodnie bo zostanie plama na takich jasnych. Zarumieniłem się i nie wiedziałem co mam zrobić. Powtórzyła żebym zdjął spodnie. Zrobiłem co kazała. Mój kutas już trochę zmalał ale ze slipek i tak zrobił się namiocik i widać było mokrą plamę od moich soków. Ładne majteczki, powiedziała i wyszła do łazienki. Ja powoli oswoiłem się już z tą sytuacja i oglądałem pornosa dalej. Po chwili wróciła i położyła moje spodnie na kaloryferze.
Usiadła obok i powiedziała, że ma nowe pornosy. Otworzyła szufladę i wyciągnęła jakąś płytę. Oglądaliśmy tak przez chwile kiedy poczułem jej rękę macającą mojego fiuta przez slipki. Zapytała się mnie czy jestem prawiczkiem. Powiedziałem, że jestem ( w takiej chwili lepiej nie kłamać). Spytała się czy się mi podoba. Potwierdziłem.
W tym momencie zsunęła mi slipki i zaczęła ściągać skórkę z główki i usłyszałem, że mam niezła fajeczkę(18 cm). Przeszliśmy na kanapę. Położyłem się na plecach a ona polizała mi pitola od spodu, pocałałowała główkę. Następnie wzięła go do buzi i zaczęła ssać. Czułem się jak w niebie, po chwili nie wytrzymałem i spuściłem się prosto w jej usta. Połknęła wszystko i wylizała mi wacka tak ze nie została na nim ani kropla spermy. Uniosła się i powiedziała żebym się zrewanżował. Zamieniliśmy się miejscami, zsunąłem je spudniczke i ujrzałem białe koronkowe majteczki.. Kiedy zdjąłem jej majtki moim oczom ukazała się piękna, różowa, wygolona cipeczka. Jeździłem językiem po jej wargach, stawały się większe, w końcu dotarłem do jej guziczka rozkoszy. Kiedy go polizałem Monika zajęczała. Jej pipka była zadbana , pachniała wspaniale. Lizałem jej piczkę, wylizywałem soki i delikatnie ssałem łechtaczkę. Pomalutku zdejmowałem jej bluzkę. Pomogła mi w tym i po chwili ukazały się dwie krągłe piersi uciśnięte przez biały stanik. Aż prosiły się żeby je uwolnić z tego ucisku. Rozpiąłem jej staniczek i zacząłem masować jej piersi i delikatnie ściskać sutki. Jedną ręką pieściłem jej pierś a palec drugiej ręki wkładałem w jej cipkę cały czas ją liżąc. Po kilku minutach takiej zabawy Monika wyprężyła się. Wiedziałem, że to orgazm. Kiedy doszła do siebie powiedziała żebym ją zerżnął. Mój kutas szybko doszedł do siebie. Monisia oparła się na rękach i wypięła tyłeczek. Opuściła głowę w dół, ja wsadziłem jej kutasa do szparki i zacząłem powoli się w niej poruszać. Było cudownie jej pipka była wspaniała. Kiedy ją posuwałem czułem się jak w niebie a jej jęki dodatkowo mnie rajcowały. Po jakichś dwóch minutach zmieniliśmy pozycje. Teraz ta piękność leżała na plecach na skraju łóżka a ja klęczałem na podłodze. Kiedy się tak ruchaliśmy poczułem na kutasie pulsujący ucisk. Był to drugi orgazm mojej partnerki. To spowodowało że zacząłem dochodzić. Monika widząc to uniosła się wzięła kutasa do buzi i zaczęła ostro ssać masując jednocześnie moje jaja. Kiedy widziała, ze zaraz wybuchnę robiła to jeszcze ostrzej. W końcu wystrzeliłem i duży ładunek spermy wylądował w jej ustacath. Wyssała wszystko i na tym zakończyliśmy. Leżeliśmy jeszcze długo przytuleni do siebie.
Kiedy się ubrałem i wychodziłem Monika powiedziała, ze niedługo pewnie znowu będę musiał naprawić jej komputer.
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Kelner
KELNER
Jacek miał 18 lat i rok przed maturą znalazł pracę na lato jako kelner w jednej z restauracji w mieście. Pracował zwykle na drugą zmianę i zamykał wraz z szefową lokal o godzinie 24. Tamtego wieczora w restauracji odbywał się wieczór panieński. Przyszła panna młoda i jej koleżanki w różnym wieku zajęły rząd stolików pod ścianą. Panna młoda mogła mieć na oko 30 lat, dwie jej koleżanki mogły być jej rówieśniczkami, a dwie były znacznie starsze, około czterdziestki. Jedna ze starszych babek była z mężem. Jacek cały wieczor spełniał kulinarne zachcianki lekko już pijanego towarzystwa, ktore życzyło sobie wciąż nowych potraw i napojów. Był wkurzony bo szefowa zostawiła go w lokalu samego a towarzystwo było coraz bardziej wstawione. Stał za barem w kelnerskim uniformie i oczekiwał na zamówienia.
- Panie kelner! - wołał jedyny facet w tamtym towarzystwie, mąż jednej ze starszych babek, proszę szybciej z tym winem!
- Młody człowieku - wołała inna babka - ile mamy jeszcze czekać!
Był wkurzony ale ze sztucznym uśmiechem zanosił do stolika coraz to nowe zamówienia. Zbliżała sie 24 więc myślał już o tym by jak najszybciej zamknąć lokal, ale towarzystwo wcale nie chciało wychodzić.Stał przy barze i zniecierpliwiony polerowal sztućce, słysząc ich śmiechy i widząc kątem oka jak podejrzanie patrzą w jego stronę, parskając dziwnym śmiechem. Czuł się bardzo głupio, więc przemógł się w sobie i ruszył w stronę towarzystwa.
- Przepraszam - powiedział najgrzeczniej jak potrafił, ale za chwilę muszę zamknąć lokal.
- Ależ my dopiero się rozkręcamy! - zawołały radośnie panie
- Ja muszę zamknąć restaurację o 24 - grzecznie tłumaczył. Jeśli państwo sobie życzą mogę przyjąć ostatnie zamówienie.
- Może jakiś deser na koniec? - zastanowiła się głośno przyszła panna młoda
- Mamy ciasta i lody - powiedział Jacek
- Dziewczyny chciałyby lody, hahahaha - wykazał się humorem jedyny facet w towarzystwie, kędzierzawy blondyn w wieku około 35 lat. Jak masz na imię kelnerze?
- Jacek
- A więc drogi Jacku, nasze panie chciałyby dostać lody!
Panie na to wybuchnęły gromkim śmiechem, a Jacek bardzo sie speszył.
- No przestańcie - zaczęła jedna z koleżanek panny młodej, zobaczcie, chłopak się zmieszał. Ile masz lat Jacku?
- Osiemnaście
- Nawet ładny ten Jacuś - zaśmiała sie druga koleżanka panny młodej, trochę już wstawiona. Ja bym jednak tego loda nie odmówiła!
- A więc... lody - Jacek próbował wybrnąć z sytuacji - ile porcji dla państwa?
- A ile nam podasz? - zapytała siedząca najbliżej kelnera babka i odważnie chwyciła go za tyłek.
Towarzystwo zaśmiało się a Jacek próbowal dyskretnie się odsunąć, jednak ręka babki podążyła za nim :
- Słuchajcie, ten młodzik ma całkiem fajny tyłeczek! - zawołała radośnie wywołując śmiech gości i wielkie zmieszanie Jacka
- Ile porcji mam przynieść? - Jacek był już trochę zdenerwowany
- To się okaże - uśmiechnęła się kobieta i nagle, jakby nigdy nic przesunęła rękę, chwytając nią Jacka w kroku.
Wywołało to głośny aplauz i zadowolenie gości.
- Ale...ale ja tutaj pracuję - Jacek zaczął sie tłumaczyć z nerwowym uśmiechem, a ręka tamtej babki nie schodziła z jego spodni, moja szefowa ....
- Twoja szefowa nie będzie zadowolona, gdy jej powiemy, że kelner nie spełnia naszych poleceń, a knajpa i tak ma niezbyt dobrą opinię w mieście ... a my chciałyśmy loda!
Tutaj znów zerwała się burza oklasków i dzikie piski. Kobiety świetnie się bawiły uwodząc chłopaka, a on był coraz bardziej speszony. Ręka babki coraz mocniej zacisnęła się na kroku młodego kelnera i zaczęła powoli go masować. Jacek poczuł, że mu staje
- Ale .. ja nie mogę! - tłumaczył się usilnie, czując jednak narastające podniecenie sytuacją
- Ależ możesz młodziku, możesz - przecież czuję - zaśmiała się babka. Dziewczyny, ten mały ma tam prawdziwego zwierza, mówię wam!
Kutas Jacka urósł w miedzyczasie i wypełnił kelnerskie spodnie.
- Czy nie czas uwolnić tego zwierza? - zapytała rozsuwając zamek jego spodni.
Chłopak był zbyt zaskoczony by zareagować. Kobieta włożyła rękę w jego rozporek, chwyciła mocno twardą pałę i wyciągnęła ją na wierzch. Zerwały się oklaski i gwizdy.
- Popatrzcie tylko - powiedziała, mocno trzymając w dłoni dużego, grubego kutasa kelnera i natychmiast wzięła go do ust i zaczęła obciągać.
Jacek uśmiechał sie z niedowierzaniem, patrząc bezwolnie na to, co sie dzieje.
- Lubisz to chłopaku, zgadza się? - zapytał mąż jednej z babek
Do babki, która obciągała pałę Jacka, zaraz dołączyła jej koleżanka. Z początku radziły sobie obie z kutasem kelnera, lecz już za moment zaczęły łapczywie go sobie wyrywać, jak suki walczące o kość. Nachylały się nad stolikiem i wyrywały sobie kutaska chłopaka nawzajem z ust. Ta, która przechwyciła pokaźną pałę, natychmiast łapczywie wkładała ją sobie do ust i pomagając sobie ręką,którą masturbowała kelnera, obciągała z całych sił. Po chwili wyrywała jej pałę Jacka, druga i równie łapczywie ssała. Były tak wygłodniałe, że rzuciły się na tego osiemnastoletniego gnata, zapominając o jego właścicielu. Chłopak przymknął powieki, jęknął i nagle wystrzelił dwoma strumieniami gęstej, ciepłej spermy, która wylądowała na samym środku stołu. Koleżanka panny młodej wstała i pocałowała go w usta.
- Przepraszam - uśmiechnął się zszokowany chłopak, ale ja naprawdę powinienem już zamykać ....Tylko może, może posprzątam stół ....
- Nie tak prędko, kelnerze - powiedziała kobieta i nachyliła się nad jego uchem : "widzisz tę dziewczynę? to jest Iza! Iza jutro wychodzi za mąż! wiesz co to oznacza?"
- Nooo, że będzie miała męża ... - powiedział niepewnie chłopak
- No właśnie! I to znaczy, że Izy przez długi długi czas nikt oprócz jej męża, nie wydupczy....
Jacek zawstydził się na te słowa
- Podoba ci się, prawda? Założę się, że chiałbyś zaliczyć starszą dziewczynę, mam rację?
- Tak...to znaczy... ja naprawdę muszę ....
- Nie bądź głupi i kładź się! - zawołała kobieta i popchnęła zdezorientowanego Jacka na stół. Chłopak znalazł się na nim tak niespodziewanie,że nie zdołał zareagować. Wszystkie ręce towarzystwa przytrzymały go mocno w pozycji leżącej. Sytuacja lekkiej przemocy podziałała na niego i poczuł, że mu staje. Kobiety zaraz to dostrzegły i nagle kilka dłoni znalazło się znów na jego spodniach :
- Słuchajcie, ten dzieciak jest nieźle napalony! Myślę, że byłybyśmy głupie gdybyśmy tego nie wykorzystały! Iza! Masz na stole osiemnastolatka gotowego na wszystko!
- Dalej, possij póki jeszcze możesz!
Wtedy Iza, około 30 letnia blondynka, podniosła się z miejsca, nachyliła nad stołem i śmiejąc się, wyciągnęła z rozporka kelnera, nabrzmiałego kutasa.
- Wiecie co? - powiedziała, ten gówniarz ma większego od Pawła, ciekawe czy smakuje podobnie? - zaśmiała sie i natychmiast zaczęła obciąg. Robiła to zawodowo, pieszcząc dłonią jajka Jacka.
- Dalej, dosiądź go! - zawołał jedyny facet w towarzystwie, to twój wieczór!
Iza nie myślała długo. Wszyscy byli za bardzo pijani i podnieceni. Stanęła na stole i bardzo szybko zsunęła majteczki spod swojej sukienki mini i nie dbając nic, po prostu dosiadła młodzika. Nabiła się na jego sterczącego gnata i zaczęła jazdę. Rytmicznie poruszała biodrami, coraz szybciej i szybciej. Wszyscy zaczęli klaskać i gwizdać. Iza skakała na tym chłopaku jak na koniu, ani na chwilę nie zwalniając tempa. Rżnęła go ile wlezie. Jacek zaczął jęczeć. Ruchy Izy były rytmiczne, kutas Jacka wchodził w jej cipkę gładko, jak w masło. Po kilku minutach ostrej jazdy zaczęli szczytować. Krzyczeli. Nagle ciałem kelnera wstrząsnął dreszcz i niemal równocześnie z orgazmem Izy, wytrysnął po raz drugi tego wieczora. Iza pocałowała chłopca w usta i zeszła ze stołu, ubierając się.
- Teraz poprosimy o rachunek - powiedziała jej koleżanka.
Jacek wrócił za bar, ciągle bardzo zszokowany, a towarzystwo zaczęło się zbierać do wyjścia. Jacek wziął należne pieniądze i pożegnał wzrokiem wychodzących. Kiedy wszyscy wyszli, zabrał się za zbieranie pozostałego na stole nakrycia. Minęło kilka minut, gdy do restauracji wszedł ponownie facet, mąż jednej z kobiet. Jacek pomyślał,że czegoś zapomniał i teraz po to wrócił.
- W końcu sie nie przedstawiłem - wyciągnął do chłopaka dłoń, jestem Rafał
- Miło mi , Jacek - ponownie przedstawił się chłopak
- Dobrze się dziś spisałeś!
- Dziękuję
- Ale zastanawiam się czy nie skusisz się na trochę większy napiwek?
- Ale... nie za bardzo rozumiem....
- Widzisz, jak ci to powiedzieć.... Podobasz się mojej żonie. Chciałaby abyś zrobił z nią to samo co z Izą.
- Ale.... to pańska ... to twoja żona ....
- No, tylko nie udawaj, że nigdy nie marzyłeś żeby dmuchnąć mężatkę! A ona jest chętna, lubi młodych.
- Ale... ta pani jest dużo starsza niż ja....
- Ma 40 lat, ty 18 ... nie mów mi, że nie chciałbyś wydupczyć dojrzałej kobiety!
Jacek zawstydził się znowu i nie wiedzial co powiedzieć. Wtedy Rafał wyciągnął z kieszeni stuzłotowy banknot :
- Dostaniesz stówę teraz i drugą po wszystkim. Zastanów się, pewnie w życiu nie miałeś takiego napiwku, chłopaku!
- Czyli, ze co mam zrobić? - zapytał kelner
- Zerżnij moją żonę Jacku! Chcę widzieć jak ją posuwasz tu na stole! Wypieprz ją tak, jak jeszcze nikt jej nie wypieprzył!
No to co chłopaku? Zrobisz to? - Rafał włożył mu do kieszeni kelnerskich spodni banknot
- Tak - szepnął Jacek
Wtedy starszy mężczyzna skinął dłonią na żonę, która czekała na zewnątrz. Kiedy weszła do środka, chłopak spojrzal na nią. To prawda, jeszcze nigdy nie posuwał kobiety, która była w wieku jego matki. Ale myśl o tym podnieciła go. Kobieta bez zbędnych wyjaśnień zaczęła się rozbierać na oczach swego męża i młodziutkiego kelnera. Zdjęła bluzkę, potem spódnicę, pozostając w samej bieliźnie. Jacek zauważył, że była tłusta, miała wielkie, nieco obwisłe piersi i nieogolone łono.
- Widziałeś kiedyś dojrzałą cipę, Jacku? - zapytał Rafał
- Jeszcze nie - szepnął nieśmiało chłopak
- Taka cipa potrzebuje naprawdę porządnej młócki! Możemy na ciebie liczyć?
- Chyba tak
Kobieta usiadła na stole i rozpięła stanik. Wielkie cycki wyskoczyły na wierzch. Jej sutki były nabrzmiałe i sterczące.
Teraz nadeszła kolej na majteczki. Zdjęła je odsłaniając dużą, owłosioną cipę. Położyła się na stole jak wielki, tłusty baleron i Jacek nabrał ochoty aby właśnie teraz po prostu zerżnąć ten baleron do nieprzytomności.
- Daj z siebie wszystko chłopaku! - poklepał go po ramieniu Rafał. Pieprz ją śmiało, jest zabezpieczona.
Jacek podszedł do kobiety, wskoczył na stół, zsunął spodnie, razem z slipkami i uwolnił swojego twardego już kutasa. Blyskawicznie wszedł w wielką cipę. Poczuł, że jest wilgotna, ociekała sokami. Wykonał dwa powolne ruchy, aby jego pała wygodnie poruszała sie w cipie. Wszedł w nią głeboko. Poczuł nagłą ochote żeby przepieprzyć ten tłusty baleron na wylot. Złapał dłońmi za jej potężne cycki i rozpoczął młóckę. Jego ruchy były coraz szybsze a tyłek pracował bezustannie. Kobieta jęknęła. Ten młodzik rżnął ją dobrze. Jacek zapomniał o całym świecie i posuwał te wielką cipę jak dzikie zwierzę. Po dłuższym momencie zwolnił. Chciał gryźć jej sztywne sutki.
- Ssij je chłopcze - powiedziała kobieta i wtedy, gdy zaczął to robić, nagle poczuł czyjś dotyk na swoim tyłku. To był Rafał. Podszedł z tyłu i w chwili, gdy Jacek posuwał jego żonę, chwycił go za jaja i masował je delikatnie. Jacek poczuł sie dziwnie ale był zbyt podniecony aby teraz przestać.
- Jak na nastolatka masz całkiem niezłą spluwę! - powiedział Rafał
Młody kelner chwycił mocno wielkie cycki kobiety i rżnał ją z całych sił. Krzyczała coraz głośniej, jej tłuste ciało falowało pod pieprzącym ją jak maszynka nastolatkiem.
- Spuść się na nią, ona tego potrzebuje! - zwołał Rafał, gdy zauważył, że młodzieniec dochodzi.
Jacek szybko wyciągnał fiuta z cipy i nachylając sie nad wielkim cielskiem, wystrzelił serią całkiem obfitych strzałów. Sperma zalała potężne cycki leżącej na stole kobiety.
- Ależ mnie pobrudziłeś - powiedziała ospale, nie mogę tak przecież wyjść. Musisz mnie teraz wylizać młodziku!
Jacek spojrzał na Rafała nie wiedząc co ma robić. Połykanie własnej spermy nie było mu na rękę. Rafał jednak pomachał mu przed nosem kolejnym stuzłotowym banknotem. "A niech to - pomyślał, ciekawe co jeszcze każą mi zrobić i ile kasy dostanę" i zaczął łapczywie lizać potężne cycki, ociekające jego własną spermą.
- Dobrze młodziku, liż je dobrze... - wzdychała baba, smakuje ci, prawda?
Jacek zlizywał własną spermę, czując pod wargami sterczące sutki. Nie mógł się od nich oderwać i już po chwili zaczął je pieścić czubkiem języka, a potem łapczywie ssać.
- Widzę, że podoba ci się moja żona Jacku - zaśmiał sie Rafał
- O tak - mruknął Jacek nie przerywając ssania potężnych, twardych, sterczących sutków.
Już po chwili były wylizane do czysta. Kobieta nagle wstała ze stołu, ubrala sie i bez slowa wyszła.
- Dobra robota stary - podał mu rękę Rafał, a do kieszeni wsadził obiecane dwie stówki. Potem wyszedł za żoną.
Jacek nie mógł uwierzyć w wysokość swojego "napiwku". Choć inne rzeczy też wydawały mu się " nie do wiary".
Jacek miał 18 lat i rok przed maturą znalazł pracę na lato jako kelner w jednej z restauracji w mieście. Pracował zwykle na drugą zmianę i zamykał wraz z szefową lokal o godzinie 24. Tamtego wieczora w restauracji odbywał się wieczór panieński. Przyszła panna młoda i jej koleżanki w różnym wieku zajęły rząd stolików pod ścianą. Panna młoda mogła mieć na oko 30 lat, dwie jej koleżanki mogły być jej rówieśniczkami, a dwie były znacznie starsze, około czterdziestki. Jedna ze starszych babek była z mężem. Jacek cały wieczor spełniał kulinarne zachcianki lekko już pijanego towarzystwa, ktore życzyło sobie wciąż nowych potraw i napojów. Był wkurzony bo szefowa zostawiła go w lokalu samego a towarzystwo było coraz bardziej wstawione. Stał za barem w kelnerskim uniformie i oczekiwał na zamówienia.
- Panie kelner! - wołał jedyny facet w tamtym towarzystwie, mąż jednej ze starszych babek, proszę szybciej z tym winem!
- Młody człowieku - wołała inna babka - ile mamy jeszcze czekać!
Był wkurzony ale ze sztucznym uśmiechem zanosił do stolika coraz to nowe zamówienia. Zbliżała sie 24 więc myślał już o tym by jak najszybciej zamknąć lokal, ale towarzystwo wcale nie chciało wychodzić.Stał przy barze i zniecierpliwiony polerowal sztućce, słysząc ich śmiechy i widząc kątem oka jak podejrzanie patrzą w jego stronę, parskając dziwnym śmiechem. Czuł się bardzo głupio, więc przemógł się w sobie i ruszył w stronę towarzystwa.
- Przepraszam - powiedział najgrzeczniej jak potrafił, ale za chwilę muszę zamknąć lokal.
- Ależ my dopiero się rozkręcamy! - zawołały radośnie panie
- Ja muszę zamknąć restaurację o 24 - grzecznie tłumaczył. Jeśli państwo sobie życzą mogę przyjąć ostatnie zamówienie.
- Może jakiś deser na koniec? - zastanowiła się głośno przyszła panna młoda
- Mamy ciasta i lody - powiedział Jacek
- Dziewczyny chciałyby lody, hahahaha - wykazał się humorem jedyny facet w towarzystwie, kędzierzawy blondyn w wieku około 35 lat. Jak masz na imię kelnerze?
- Jacek
- A więc drogi Jacku, nasze panie chciałyby dostać lody!
Panie na to wybuchnęły gromkim śmiechem, a Jacek bardzo sie speszył.
- No przestańcie - zaczęła jedna z koleżanek panny młodej, zobaczcie, chłopak się zmieszał. Ile masz lat Jacku?
- Osiemnaście
- Nawet ładny ten Jacuś - zaśmiała sie druga koleżanka panny młodej, trochę już wstawiona. Ja bym jednak tego loda nie odmówiła!
- A więc... lody - Jacek próbował wybrnąć z sytuacji - ile porcji dla państwa?
- A ile nam podasz? - zapytała siedząca najbliżej kelnera babka i odważnie chwyciła go za tyłek.
Towarzystwo zaśmiało się a Jacek próbowal dyskretnie się odsunąć, jednak ręka babki podążyła za nim :
- Słuchajcie, ten młodzik ma całkiem fajny tyłeczek! - zawołała radośnie wywołując śmiech gości i wielkie zmieszanie Jacka
- Ile porcji mam przynieść? - Jacek był już trochę zdenerwowany
- To się okaże - uśmiechnęła się kobieta i nagle, jakby nigdy nic przesunęła rękę, chwytając nią Jacka w kroku.
Wywołało to głośny aplauz i zadowolenie gości.
- Ale...ale ja tutaj pracuję - Jacek zaczął sie tłumaczyć z nerwowym uśmiechem, a ręka tamtej babki nie schodziła z jego spodni, moja szefowa ....
- Twoja szefowa nie będzie zadowolona, gdy jej powiemy, że kelner nie spełnia naszych poleceń, a knajpa i tak ma niezbyt dobrą opinię w mieście ... a my chciałyśmy loda!
Tutaj znów zerwała się burza oklasków i dzikie piski. Kobiety świetnie się bawiły uwodząc chłopaka, a on był coraz bardziej speszony. Ręka babki coraz mocniej zacisnęła się na kroku młodego kelnera i zaczęła powoli go masować. Jacek poczuł, że mu staje
- Ale .. ja nie mogę! - tłumaczył się usilnie, czując jednak narastające podniecenie sytuacją
- Ależ możesz młodziku, możesz - przecież czuję - zaśmiała się babka. Dziewczyny, ten mały ma tam prawdziwego zwierza, mówię wam!
Kutas Jacka urósł w miedzyczasie i wypełnił kelnerskie spodnie.
- Czy nie czas uwolnić tego zwierza? - zapytała rozsuwając zamek jego spodni.
Chłopak był zbyt zaskoczony by zareagować. Kobieta włożyła rękę w jego rozporek, chwyciła mocno twardą pałę i wyciągnęła ją na wierzch. Zerwały się oklaski i gwizdy.
- Popatrzcie tylko - powiedziała, mocno trzymając w dłoni dużego, grubego kutasa kelnera i natychmiast wzięła go do ust i zaczęła obciągać.
Jacek uśmiechał sie z niedowierzaniem, patrząc bezwolnie na to, co sie dzieje.
- Lubisz to chłopaku, zgadza się? - zapytał mąż jednej z babek
Do babki, która obciągała pałę Jacka, zaraz dołączyła jej koleżanka. Z początku radziły sobie obie z kutasem kelnera, lecz już za moment zaczęły łapczywie go sobie wyrywać, jak suki walczące o kość. Nachylały się nad stolikiem i wyrywały sobie kutaska chłopaka nawzajem z ust. Ta, która przechwyciła pokaźną pałę, natychmiast łapczywie wkładała ją sobie do ust i pomagając sobie ręką,którą masturbowała kelnera, obciągała z całych sił. Po chwili wyrywała jej pałę Jacka, druga i równie łapczywie ssała. Były tak wygłodniałe, że rzuciły się na tego osiemnastoletniego gnata, zapominając o jego właścicielu. Chłopak przymknął powieki, jęknął i nagle wystrzelił dwoma strumieniami gęstej, ciepłej spermy, która wylądowała na samym środku stołu. Koleżanka panny młodej wstała i pocałowała go w usta.
- Przepraszam - uśmiechnął się zszokowany chłopak, ale ja naprawdę powinienem już zamykać ....Tylko może, może posprzątam stół ....
- Nie tak prędko, kelnerze - powiedziała kobieta i nachyliła się nad jego uchem : "widzisz tę dziewczynę? to jest Iza! Iza jutro wychodzi za mąż! wiesz co to oznacza?"
- Nooo, że będzie miała męża ... - powiedział niepewnie chłopak
- No właśnie! I to znaczy, że Izy przez długi długi czas nikt oprócz jej męża, nie wydupczy....
Jacek zawstydził się na te słowa
- Podoba ci się, prawda? Założę się, że chiałbyś zaliczyć starszą dziewczynę, mam rację?
- Tak...to znaczy... ja naprawdę muszę ....
- Nie bądź głupi i kładź się! - zawołała kobieta i popchnęła zdezorientowanego Jacka na stół. Chłopak znalazł się na nim tak niespodziewanie,że nie zdołał zareagować. Wszystkie ręce towarzystwa przytrzymały go mocno w pozycji leżącej. Sytuacja lekkiej przemocy podziałała na niego i poczuł, że mu staje. Kobiety zaraz to dostrzegły i nagle kilka dłoni znalazło się znów na jego spodniach :
- Słuchajcie, ten dzieciak jest nieźle napalony! Myślę, że byłybyśmy głupie gdybyśmy tego nie wykorzystały! Iza! Masz na stole osiemnastolatka gotowego na wszystko!
- Dalej, possij póki jeszcze możesz!
Wtedy Iza, około 30 letnia blondynka, podniosła się z miejsca, nachyliła nad stołem i śmiejąc się, wyciągnęła z rozporka kelnera, nabrzmiałego kutasa.
- Wiecie co? - powiedziała, ten gówniarz ma większego od Pawła, ciekawe czy smakuje podobnie? - zaśmiała sie i natychmiast zaczęła obciąg. Robiła to zawodowo, pieszcząc dłonią jajka Jacka.
- Dalej, dosiądź go! - zawołał jedyny facet w towarzystwie, to twój wieczór!
Iza nie myślała długo. Wszyscy byli za bardzo pijani i podnieceni. Stanęła na stole i bardzo szybko zsunęła majteczki spod swojej sukienki mini i nie dbając nic, po prostu dosiadła młodzika. Nabiła się na jego sterczącego gnata i zaczęła jazdę. Rytmicznie poruszała biodrami, coraz szybciej i szybciej. Wszyscy zaczęli klaskać i gwizdać. Iza skakała na tym chłopaku jak na koniu, ani na chwilę nie zwalniając tempa. Rżnęła go ile wlezie. Jacek zaczął jęczeć. Ruchy Izy były rytmiczne, kutas Jacka wchodził w jej cipkę gładko, jak w masło. Po kilku minutach ostrej jazdy zaczęli szczytować. Krzyczeli. Nagle ciałem kelnera wstrząsnął dreszcz i niemal równocześnie z orgazmem Izy, wytrysnął po raz drugi tego wieczora. Iza pocałowała chłopca w usta i zeszła ze stołu, ubierając się.
- Teraz poprosimy o rachunek - powiedziała jej koleżanka.
Jacek wrócił za bar, ciągle bardzo zszokowany, a towarzystwo zaczęło się zbierać do wyjścia. Jacek wziął należne pieniądze i pożegnał wzrokiem wychodzących. Kiedy wszyscy wyszli, zabrał się za zbieranie pozostałego na stole nakrycia. Minęło kilka minut, gdy do restauracji wszedł ponownie facet, mąż jednej z kobiet. Jacek pomyślał,że czegoś zapomniał i teraz po to wrócił.
- W końcu sie nie przedstawiłem - wyciągnął do chłopaka dłoń, jestem Rafał
- Miło mi , Jacek - ponownie przedstawił się chłopak
- Dobrze się dziś spisałeś!
- Dziękuję
- Ale zastanawiam się czy nie skusisz się na trochę większy napiwek?
- Ale... nie za bardzo rozumiem....
- Widzisz, jak ci to powiedzieć.... Podobasz się mojej żonie. Chciałaby abyś zrobił z nią to samo co z Izą.
- Ale.... to pańska ... to twoja żona ....
- No, tylko nie udawaj, że nigdy nie marzyłeś żeby dmuchnąć mężatkę! A ona jest chętna, lubi młodych.
- Ale... ta pani jest dużo starsza niż ja....
- Ma 40 lat, ty 18 ... nie mów mi, że nie chciałbyś wydupczyć dojrzałej kobiety!
Jacek zawstydził się znowu i nie wiedzial co powiedzieć. Wtedy Rafał wyciągnął z kieszeni stuzłotowy banknot :
- Dostaniesz stówę teraz i drugą po wszystkim. Zastanów się, pewnie w życiu nie miałeś takiego napiwku, chłopaku!
- Czyli, ze co mam zrobić? - zapytał kelner
- Zerżnij moją żonę Jacku! Chcę widzieć jak ją posuwasz tu na stole! Wypieprz ją tak, jak jeszcze nikt jej nie wypieprzył!
No to co chłopaku? Zrobisz to? - Rafał włożył mu do kieszeni kelnerskich spodni banknot
- Tak - szepnął Jacek
Wtedy starszy mężczyzna skinął dłonią na żonę, która czekała na zewnątrz. Kiedy weszła do środka, chłopak spojrzal na nią. To prawda, jeszcze nigdy nie posuwał kobiety, która była w wieku jego matki. Ale myśl o tym podnieciła go. Kobieta bez zbędnych wyjaśnień zaczęła się rozbierać na oczach swego męża i młodziutkiego kelnera. Zdjęła bluzkę, potem spódnicę, pozostając w samej bieliźnie. Jacek zauważył, że była tłusta, miała wielkie, nieco obwisłe piersi i nieogolone łono.
- Widziałeś kiedyś dojrzałą cipę, Jacku? - zapytał Rafał
- Jeszcze nie - szepnął nieśmiało chłopak
- Taka cipa potrzebuje naprawdę porządnej młócki! Możemy na ciebie liczyć?
- Chyba tak
Kobieta usiadła na stole i rozpięła stanik. Wielkie cycki wyskoczyły na wierzch. Jej sutki były nabrzmiałe i sterczące.
Teraz nadeszła kolej na majteczki. Zdjęła je odsłaniając dużą, owłosioną cipę. Położyła się na stole jak wielki, tłusty baleron i Jacek nabrał ochoty aby właśnie teraz po prostu zerżnąć ten baleron do nieprzytomności.
- Daj z siebie wszystko chłopaku! - poklepał go po ramieniu Rafał. Pieprz ją śmiało, jest zabezpieczona.
Jacek podszedł do kobiety, wskoczył na stół, zsunął spodnie, razem z slipkami i uwolnił swojego twardego już kutasa. Blyskawicznie wszedł w wielką cipę. Poczuł, że jest wilgotna, ociekała sokami. Wykonał dwa powolne ruchy, aby jego pała wygodnie poruszała sie w cipie. Wszedł w nią głeboko. Poczuł nagłą ochote żeby przepieprzyć ten tłusty baleron na wylot. Złapał dłońmi za jej potężne cycki i rozpoczął młóckę. Jego ruchy były coraz szybsze a tyłek pracował bezustannie. Kobieta jęknęła. Ten młodzik rżnął ją dobrze. Jacek zapomniał o całym świecie i posuwał te wielką cipę jak dzikie zwierzę. Po dłuższym momencie zwolnił. Chciał gryźć jej sztywne sutki.
- Ssij je chłopcze - powiedziała kobieta i wtedy, gdy zaczął to robić, nagle poczuł czyjś dotyk na swoim tyłku. To był Rafał. Podszedł z tyłu i w chwili, gdy Jacek posuwał jego żonę, chwycił go za jaja i masował je delikatnie. Jacek poczuł sie dziwnie ale był zbyt podniecony aby teraz przestać.
- Jak na nastolatka masz całkiem niezłą spluwę! - powiedział Rafał
Młody kelner chwycił mocno wielkie cycki kobiety i rżnał ją z całych sił. Krzyczała coraz głośniej, jej tłuste ciało falowało pod pieprzącym ją jak maszynka nastolatkiem.
- Spuść się na nią, ona tego potrzebuje! - zwołał Rafał, gdy zauważył, że młodzieniec dochodzi.
Jacek szybko wyciągnał fiuta z cipy i nachylając sie nad wielkim cielskiem, wystrzelił serią całkiem obfitych strzałów. Sperma zalała potężne cycki leżącej na stole kobiety.
- Ależ mnie pobrudziłeś - powiedziała ospale, nie mogę tak przecież wyjść. Musisz mnie teraz wylizać młodziku!
Jacek spojrzał na Rafała nie wiedząc co ma robić. Połykanie własnej spermy nie było mu na rękę. Rafał jednak pomachał mu przed nosem kolejnym stuzłotowym banknotem. "A niech to - pomyślał, ciekawe co jeszcze każą mi zrobić i ile kasy dostanę" i zaczął łapczywie lizać potężne cycki, ociekające jego własną spermą.
- Dobrze młodziku, liż je dobrze... - wzdychała baba, smakuje ci, prawda?
Jacek zlizywał własną spermę, czując pod wargami sterczące sutki. Nie mógł się od nich oderwać i już po chwili zaczął je pieścić czubkiem języka, a potem łapczywie ssać.
- Widzę, że podoba ci się moja żona Jacku - zaśmiał sie Rafał
- O tak - mruknął Jacek nie przerywając ssania potężnych, twardych, sterczących sutków.
Już po chwili były wylizane do czysta. Kobieta nagle wstała ze stołu, ubrala sie i bez slowa wyszła.
- Dobra robota stary - podał mu rękę Rafał, a do kieszeni wsadził obiecane dwie stówki. Potem wyszedł za żoną.
Jacek nie mógł uwierzyć w wysokość swojego "napiwku". Choć inne rzeczy też wydawały mu się " nie do wiary".
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Korepetycje
Teresa była dyplomowaną tłumaczką języka angielskiego. Oprócz angielskiego znała także bardzo dobrze język niemiecki i francuski, w związku z czym czasami udzielała korepetycji z tych języków. Jednym z jej uczniów był 18-letni Maciek - syn jej przyjaciółki. Zaczęła go właśnie przygotowywać do zbliżającego się egzaminu maturalnego. Maciek przychodził trzy razy w tygodniu na angielski i raz w tygodniu na niemiecki, przez co bywał ostatnio dosyć częstym gościem w jej domu. Był zdolnym uczniem i zamierzał zdawać na studia językowe, jednak Teresa zauważyła, że chęć zdobycia wiedzy nie była jedyną przyczyną, dla której przychodził do jej domu. Na pierwszy rzut oka widać było, że mu się podoba. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch. Gdy siadali naprzeciwko siebie wpatrywał się w jej bluzkę oraz zarys stanika. Gdy zakładała nogę na nogę, wpatrywał się w jej spódnicę. Czasami nawet jej się to podobało i specjalnie przyjmowała seksowne pozy. Zawsze robiła to zgrabnie, szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Zresztą nie miała się czego wstydzić - była atrakcyjną kobietą o zgrabnej figurze. Jej ubiór także działał na wyobraźnię - prześwitująca bluzeczka i obcisła spódniczka robiły swoje. Czasami nawet wyobrażała sobie, jak to by było z młodszym o 10 lat chłopakiem, ale nigdy nie wykraczała poza relacje nauczyciel-uczeń. Trzeba jednak przyznać, że Maciek był przystojnym młodzieńcem i chęć przeżycia ciekawej, seksualnej przygody nie dawała jej spokoju.
Tego dnia Maciek przyszedł jak zwykle o 18-tej. Teresa otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie jak zwykle cienką, prześwitującą bluzkę, spódnicę do kolan i jasne pończochy. Maciek jak zwykle usiadł w fotelu. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła książki na stoliku obok. Założyła nogę na nogę, odsłaniając nagie części ud powyżej pończoch. Wzrok Maćka natychmiast spoczął w tym właśnie miejscu. Teresa uśmiechnęła się do siebie z zadowoleniem i zaczęła prowadzić lekcję. Po około dwudziestu minutach zorientowała się, że Maciek bardziej skupia się na jej biuście, niż na prowadzonej lekcji. Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc postanowiła wypróbować, ile chłopak jest w stanie wytrzymać. Nachyliła się jeszcze bardziej sprawiając, że prawie dawało się zauważyć jej sutki przez odsłoniętą górę stanika. Udając, że nie zwraca uwagi na gapiącego się wprost w jej biust chłopaka, prowadziła dalej lekcję. Po pięciu minutach wstała i pod pretekstem sięgnięcia książki podeszła do regału. Specjalnie sięgnęła do najwyższej półki i wyciągnęła się najwyżej jak mogła. Jej spódniczka podciągnęła się do góry odsłaniając rąbek czarnych, koronkowych majtek. Wiedziała, że w tej chwili chłopak przygląda się każdemu jej ruchowi. Wyjęła książkę i odwróciła się. Zobaczyła Maćka próbującego ukryć wzrok oraz erekcję, odznaczającą się na jego spodniach. Usiadła znowu naprzeciwko niego i zaczęła dalej objaśniać materiał. Cała sytuacja zaczęła ją bawić i postanowiła podrażnić się z chłopakiem na całego, ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczęła poprawiać zmysłowo włosy, nachylać się w jego kierunku i poprawiać się na fotelu w taki sposób, aby odsłonić jak najwięcej nóg. Po pewnym czasie Maciek zaczął się dziwnie wiercić na fotelu, nie mogąc znaleźć dla siebie wygodnej pozycji. Widać było, że jest podniecony do granic możliwości, mimo iż starał się to ukryć za wszelką cenę. To podniecenie zaczęło się udzielać także Teresie. świadomość, że naprzeciwko siedzi przystojny chłopak, którego podnieca patrzenie na jej ciało, spowodowała reakcję także u niej. Jej majtki już od dłuższej chwili były mokre w kroku, a ona sam miała ochotę włożyć rękę pod spódnicę i dać upust swojemu podnieceniu. Pomyślała, że musi coś z tym zrobić. Wiedziała, że jeżeli ta sytuacja potrwa jeszcze chwilę, chłopak wstanie i pod pretekstem skorzystania z ubikacji pójdzie ulżyć sobie samemu do łazienki. Postanowiła działać bezpośrednio i bez owijania w bawełnę:
- Podoba Ci się moje ciało?
Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Zmieszał się tylko i wymamrotał coś niezrozumiale. Teresa nie dawała za wygraną:
- No nie wstydź się, widzę jak na mnie patrzysz od pewnego czasu. Podobam Ci się?
- Nooooo.... jest Pani atrakcyjną kobietą.... ja przepraszam za moje zachowanie.... tak jakoś....
- Nie martw się, mówiłam Ci już, że nie ma się czego wstydzić. To normalne, że faceci lubią patrzeć na kobiety. Ja też przyglądam Ci się od pewnego czasu i uważam, że jesteś bardzo przystojny.
- Dziękuję - wybąkał Maciek.
- Nie musisz się też wstydzić swojej erekcji - to całkiem naturalne, a w sekrecie Ci powiem, że kobietom pochlebia, jak mężczyznom staje w ich obecności.
- To przez Pani nogi i tą krótką spódniczkę - Maciek powoli nabierał śmiałości.
- Podobają Ci się?
- Są bardzo zgrabne, a w tych pończochach wyglądają bardzo zmysłowo.
- Chciałbyś je zobaczyć w całości?
- Noooo.... nie wiem, czy moje spodnie wytrzymają.... są już bardzo napięte w kroku.
- Dobra, umówmy się - ja zdejmę spódnicę, żebyś mógł w całości popatrzeć na moje nogi, a Ty zdejmij spodnie, żeby nie puściły w szwach.
To mówiąc Teresa wstała i rozsunęła spódnicę. Powoli zsunęła ją do kostek, po czym zdjęła i rzuciła w drugi kąt pokoju, dając do zrozumienia, że jej propozycja to nie nauczycielski żart. Ośmielony tym faktem Maciek zdjął czym prędzej spodnie. Jego naprężony penis utworzył z jego slipek kształtny namiocik.
- I jak? - zapytała Teresa,
Maciek nic nie odrzekł tylko jak zauroczony wpatrywał się w smukłe nogi Teresy. Ta podeszła do niego i powoli ściągnęła wybrzuszone slipki. Jego penis wyskoczył jak z procy, prezentując się przed nią na baczność.
- Nie zdejmiesz mi moich majtek? - zapytała.
Chłopak bez słowa ściągnął przemoczone majtki Teresy.
- Usiądź - powiedziała do niego.
Maciek usiadł na fotelu ze sterczącą ku górze fujarą. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła szeroko nogi prezentując w ten sposób swoją wygoloną cipkę w całej okazałości. Chłopak nie mógł wprost oderwać wzroku od jej rozłożonych nóg, a jego ręka bezwiednie powędrowała w kierunku wyprężonego kutasa.
- Nie krępuj się - powiedziała do niego Teresa - chcę popatrzeć jak się onanizujesz.
Siedziała naprzeciw niego i patrzyła jak się masturbuje. Widok ten sprawiał jej przyjemność i jednocześnie zaczął ją mocno podniecać. Sięgnęła ręką na dół i zaczęła masować Się w kroku. Na początku robiła to bardzo delikatnie, ugniatając powoli swój wzgórek łonowy. Po chwili jednak przyspieszyła i jej ręka zaczęła zataczać okręgi wokół szparki coraz szybciej i szybciej. Patrzyła na masturbującego się Maćka i starała się pieścić w takt ruchów jego ręki, która przesuwała się szybko po wyprężonym członku w górę i w dół. Widziała jak Maciek sapie coraz głośniej i nieuchronnie zbliża się do orgazmu. Wstała i podeszła do niego. Chwyciła za jego członka dając jednocześnie do zrozumienia, że to ona teraz przejmuje inicjatywę. Uklękła przed nim i włożyła go sobie pomiędzy swoje piersi. Zaczęła go pieścić poruszając biustem rytmicznie w górę i w dół, ściskając piersi obydwoma rękami, aby się nie wyślizgnął. Doprowadzony do granic podniecenia Maciek nie wytrzymał długo. Gorący strumień spermy opryskał szyję i twarz Teresy, a z ust Maćka wydobył się cichy jęk ulgi. Teresa nie zamierzała jednak na tym zakończyć. Trzymając w jednej ręce mokrego penisa drugą ręką zebrała znajdujące się na jej ciele nasienie i dokładnie wylizała dłoń językiem. Ociekającego spermą członka włożyła sobie do ust i zaczęła go ssać. Poruszała powoli językiem i ssała delikatnie główkę penisa starając się doprowadzić go z powrotem do stanu gotowości. Poczuła jak penis powoli zaczyna nabrzmiewać i przybiera coraz większe rozmiary. Pieściła go coraz intensywniej by po chwili poczuć, że stwardniał do granic możliwości. Wyjęła go z ust i objęła go obiema dłońmi zaplatając palce. Zaczęła nimi masować członka ściskając go mocno i poruszając rękami powoli w tą i z powrotem. Masturbowała go tak dłuższą chwilę, po czym wepchnęła go sobie całego do ust tak głęboko, że sięgnął aż do gardła i cały zniknął w ustach. Zaczęła go ssać najmocniej jak umiała, masując jednocześnie jądra. Drugą ręką sięgnęła do swojego krocza i zaczęła drażnić łechtaczkę. Po chwili jej cipka była tak wilgotna i gorąca, że nie była w stanie dłużej wytrzymać. Wyjęła penisa z ust, wstała i nakierowawszy go ręką ku górze usiadła na nim. Kutas Maćka gładko wszedł w jej dziurkę, sprawiając niewysłowioną przyjemność. Zaczęła go ujeżdżać coraz szybciej, wiedząc, że w tym tempie długo nie wytrzyma. Starała się jednak utrzymać takie tempo, aby Maciek, któremu już niewiele brakowało, mógł dojść w tym samym momencie. Udało się. W chwili, kiedy spazmy rozkoszy ogarnęły jej ciało poczuła w środku wytryskający strumień spermy. Odczekała, aż ostatnia kropla wytryśnie w jej pochwie, po czym wstała i usiadła na fotelu aby chwilę odpocząć. Patrząc na Maćka, który także starał się dojść do siebie powiedziała:
- Myślę, że teraz nie będziesz się tak rozpraszał i w końcu zakończymy dzisiejszą lekcję...
Tego dnia Maciek przyszedł jak zwykle o 18-tej. Teresa otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie jak zwykle cienką, prześwitującą bluzkę, spódnicę do kolan i jasne pończochy. Maciek jak zwykle usiadł w fotelu. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła książki na stoliku obok. Założyła nogę na nogę, odsłaniając nagie części ud powyżej pończoch. Wzrok Maćka natychmiast spoczął w tym właśnie miejscu. Teresa uśmiechnęła się do siebie z zadowoleniem i zaczęła prowadzić lekcję. Po około dwudziestu minutach zorientowała się, że Maciek bardziej skupia się na jej biuście, niż na prowadzonej lekcji. Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc postanowiła wypróbować, ile chłopak jest w stanie wytrzymać. Nachyliła się jeszcze bardziej sprawiając, że prawie dawało się zauważyć jej sutki przez odsłoniętą górę stanika. Udając, że nie zwraca uwagi na gapiącego się wprost w jej biust chłopaka, prowadziła dalej lekcję. Po pięciu minutach wstała i pod pretekstem sięgnięcia książki podeszła do regału. Specjalnie sięgnęła do najwyższej półki i wyciągnęła się najwyżej jak mogła. Jej spódniczka podciągnęła się do góry odsłaniając rąbek czarnych, koronkowych majtek. Wiedziała, że w tej chwili chłopak przygląda się każdemu jej ruchowi. Wyjęła książkę i odwróciła się. Zobaczyła Maćka próbującego ukryć wzrok oraz erekcję, odznaczającą się na jego spodniach. Usiadła znowu naprzeciwko niego i zaczęła dalej objaśniać materiał. Cała sytuacja zaczęła ją bawić i postanowiła podrażnić się z chłopakiem na całego, ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczęła poprawiać zmysłowo włosy, nachylać się w jego kierunku i poprawiać się na fotelu w taki sposób, aby odsłonić jak najwięcej nóg. Po pewnym czasie Maciek zaczął się dziwnie wiercić na fotelu, nie mogąc znaleźć dla siebie wygodnej pozycji. Widać było, że jest podniecony do granic możliwości, mimo iż starał się to ukryć za wszelką cenę. To podniecenie zaczęło się udzielać także Teresie. świadomość, że naprzeciwko siedzi przystojny chłopak, którego podnieca patrzenie na jej ciało, spowodowała reakcję także u niej. Jej majtki już od dłuższej chwili były mokre w kroku, a ona sam miała ochotę włożyć rękę pod spódnicę i dać upust swojemu podnieceniu. Pomyślała, że musi coś z tym zrobić. Wiedziała, że jeżeli ta sytuacja potrwa jeszcze chwilę, chłopak wstanie i pod pretekstem skorzystania z ubikacji pójdzie ulżyć sobie samemu do łazienki. Postanowiła działać bezpośrednio i bez owijania w bawełnę:
- Podoba Ci się moje ciało?
Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Zmieszał się tylko i wymamrotał coś niezrozumiale. Teresa nie dawała za wygraną:
- No nie wstydź się, widzę jak na mnie patrzysz od pewnego czasu. Podobam Ci się?
- Nooooo.... jest Pani atrakcyjną kobietą.... ja przepraszam za moje zachowanie.... tak jakoś....
- Nie martw się, mówiłam Ci już, że nie ma się czego wstydzić. To normalne, że faceci lubią patrzeć na kobiety. Ja też przyglądam Ci się od pewnego czasu i uważam, że jesteś bardzo przystojny.
- Dziękuję - wybąkał Maciek.
- Nie musisz się też wstydzić swojej erekcji - to całkiem naturalne, a w sekrecie Ci powiem, że kobietom pochlebia, jak mężczyznom staje w ich obecności.
- To przez Pani nogi i tą krótką spódniczkę - Maciek powoli nabierał śmiałości.
- Podobają Ci się?
- Są bardzo zgrabne, a w tych pończochach wyglądają bardzo zmysłowo.
- Chciałbyś je zobaczyć w całości?
- Noooo.... nie wiem, czy moje spodnie wytrzymają.... są już bardzo napięte w kroku.
- Dobra, umówmy się - ja zdejmę spódnicę, żebyś mógł w całości popatrzeć na moje nogi, a Ty zdejmij spodnie, żeby nie puściły w szwach.
To mówiąc Teresa wstała i rozsunęła spódnicę. Powoli zsunęła ją do kostek, po czym zdjęła i rzuciła w drugi kąt pokoju, dając do zrozumienia, że jej propozycja to nie nauczycielski żart. Ośmielony tym faktem Maciek zdjął czym prędzej spodnie. Jego naprężony penis utworzył z jego slipek kształtny namiocik.
- I jak? - zapytała Teresa,
Maciek nic nie odrzekł tylko jak zauroczony wpatrywał się w smukłe nogi Teresy. Ta podeszła do niego i powoli ściągnęła wybrzuszone slipki. Jego penis wyskoczył jak z procy, prezentując się przed nią na baczność.
- Nie zdejmiesz mi moich majtek? - zapytała.
Chłopak bez słowa ściągnął przemoczone majtki Teresy.
- Usiądź - powiedziała do niego.
Maciek usiadł na fotelu ze sterczącą ku górze fujarą. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła szeroko nogi prezentując w ten sposób swoją wygoloną cipkę w całej okazałości. Chłopak nie mógł wprost oderwać wzroku od jej rozłożonych nóg, a jego ręka bezwiednie powędrowała w kierunku wyprężonego kutasa.
- Nie krępuj się - powiedziała do niego Teresa - chcę popatrzeć jak się onanizujesz.
Siedziała naprzeciw niego i patrzyła jak się masturbuje. Widok ten sprawiał jej przyjemność i jednocześnie zaczął ją mocno podniecać. Sięgnęła ręką na dół i zaczęła masować Się w kroku. Na początku robiła to bardzo delikatnie, ugniatając powoli swój wzgórek łonowy. Po chwili jednak przyspieszyła i jej ręka zaczęła zataczać okręgi wokół szparki coraz szybciej i szybciej. Patrzyła na masturbującego się Maćka i starała się pieścić w takt ruchów jego ręki, która przesuwała się szybko po wyprężonym członku w górę i w dół. Widziała jak Maciek sapie coraz głośniej i nieuchronnie zbliża się do orgazmu. Wstała i podeszła do niego. Chwyciła za jego członka dając jednocześnie do zrozumienia, że to ona teraz przejmuje inicjatywę. Uklękła przed nim i włożyła go sobie pomiędzy swoje piersi. Zaczęła go pieścić poruszając biustem rytmicznie w górę i w dół, ściskając piersi obydwoma rękami, aby się nie wyślizgnął. Doprowadzony do granic podniecenia Maciek nie wytrzymał długo. Gorący strumień spermy opryskał szyję i twarz Teresy, a z ust Maćka wydobył się cichy jęk ulgi. Teresa nie zamierzała jednak na tym zakończyć. Trzymając w jednej ręce mokrego penisa drugą ręką zebrała znajdujące się na jej ciele nasienie i dokładnie wylizała dłoń językiem. Ociekającego spermą członka włożyła sobie do ust i zaczęła go ssać. Poruszała powoli językiem i ssała delikatnie główkę penisa starając się doprowadzić go z powrotem do stanu gotowości. Poczuła jak penis powoli zaczyna nabrzmiewać i przybiera coraz większe rozmiary. Pieściła go coraz intensywniej by po chwili poczuć, że stwardniał do granic możliwości. Wyjęła go z ust i objęła go obiema dłońmi zaplatając palce. Zaczęła nimi masować członka ściskając go mocno i poruszając rękami powoli w tą i z powrotem. Masturbowała go tak dłuższą chwilę, po czym wepchnęła go sobie całego do ust tak głęboko, że sięgnął aż do gardła i cały zniknął w ustach. Zaczęła go ssać najmocniej jak umiała, masując jednocześnie jądra. Drugą ręką sięgnęła do swojego krocza i zaczęła drażnić łechtaczkę. Po chwili jej cipka była tak wilgotna i gorąca, że nie była w stanie dłużej wytrzymać. Wyjęła penisa z ust, wstała i nakierowawszy go ręką ku górze usiadła na nim. Kutas Maćka gładko wszedł w jej dziurkę, sprawiając niewysłowioną przyjemność. Zaczęła go ujeżdżać coraz szybciej, wiedząc, że w tym tempie długo nie wytrzyma. Starała się jednak utrzymać takie tempo, aby Maciek, któremu już niewiele brakowało, mógł dojść w tym samym momencie. Udało się. W chwili, kiedy spazmy rozkoszy ogarnęły jej ciało poczuła w środku wytryskający strumień spermy. Odczekała, aż ostatnia kropla wytryśnie w jej pochwie, po czym wstała i usiadła na fotelu aby chwilę odpocząć. Patrząc na Maćka, który także starał się dojść do siebie powiedziała:
- Myślę, że teraz nie będziesz się tak rozpraszał i w końcu zakończymy dzisiejszą lekcję...
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Ja Paweł i jego Matka
Ciemny zimowy dzien dochodzi godzina 21. Bylem akurat u kolegi Pawla. Ogladalismy telewizje w pokoju goscinnym. Nagle uslyszelismy jak do mieszkania wchodzi matka Pawla pani Elzbieta. Widzac to przeszlismy do pokoju pawla. Odpalilismy wieze i sluchalismy muzyki. I tak spedzilismy najblizsze 20 minut, az nagle uslyszelismy pukanie do drzwi pawla pokoju. to byla jego matka, odchylila lekko drzwi i powiedziala zebysmy przyszli do pokoju goscinnego. Niezastanawiajac sie dlugo udalismy sie tam. Zdziwily nas zamkniete drzwi ktore nigdy nie byly zamykane.
Gdy je otworzylismy i wszedlismy do pokoju doznalismy szoku. Przed nami na stole stojacym w centralnej czesci salony siedziala matka pawla. Miala na sobie tylko seksowne rajstopy z podwiazkami i nic pozatym. Szokowal rowniez sposob w jakim siedziala a robila to przodem do nas na srodku stolu z rozchylonymi nogami. Jedna reka podpiarala sie stylu a druga delikatnie masowala cipke. Stalismy tak bez slowa chyba z minute az wkoncu pani elzbieta bo tak miala na imie wstala ze stolu i podeszla do nas. Byla to kobieta podniecajaca i seksowna. W wieku okolo 43 lat. Mimo swojego wieku byla zgrabna kobieta. Miala krotkie rude wlosy, sporej wielkosci piersi z duzymi sterczacymi sutkami oraz zielone oczy. Kobieta podeszla do nas i spojrzala na Pawla. Ten jednak dalej stal jak wryty i niewiedzial co myslec o zachowianiu matki. Ta jednak nie zastanawiajac sie dlugo, ukleknela i rozpiela zamek w spodniach syna i opuscila je w dol. Ujrzala w ten sposob wyraznie odstajacego odstajacego pod bokserkami kutasa. Nie myslac dlugo spuscila i bokserki. Pyta pawla juz bez problemow stala dumnie przed oczyma matki. Widzac co sie swieci rowniez sie rozebralem sciaglem bluze i podkoszukle. Pani elzbieta chwycila reka penisa i wsadzila sobie w usta. W trakcie robienia dobrze Pawlowi zapytala nas czy kochalismy sie z dziewczyna. Odpowiedzialem pierwszy ze nie, a zaraz zamna Pawel rowniez tak powiedzial. Kobieta usmiechnela sie tylko i kontynuowala robienie loda. Po jakims czasie wstala i usiadla ponownie na stole. Rozchylajac nogi zwrucila sie domnie:
- Zdejmij wszystko co masz nasobie i podejdz tutaj do mnie.
Kiedy podszedlem rozchylila nogi jeszcze bardziej, kuszac mnie widokiem nabrzmialej cipki.
- Podoba ci sie moja kobiecosc? - zapytala
- Bardzo - odpowiedzialem krotko
- A chcialbys skosztowac jak smakuje ?
Slyszac to podniecilem sie jeszcze bardziej gdyz od kilkunastu minut myslalem tylko kiedy, powacham i zasmakuje jej kobiecosci.
- Oniczym innym nie mysle - odpowiedzialem szczerze.
Nachylilem sie nad rozkraczonymi nogami Pani Eli i zatopilem usta i jezyk w jej czerwonej piczce. Byla ona bardzo ladna oraz zadbana, ze sporymi nabrzmialymi
wargami oraz wycietym z wlosow lonowych seksownym paseczku.
Pawel ktory przygladal sie calej tej sytuacji podszedl do nas i bez slowa zaczol calowac i piescic sterczace sutki swojej matki. Ja tymczasem delektowalem sie smakiem wyplywajacych z czelusci jej piczy sokow i zapachem jej ciala. Bylo tak jak w moich erotycznych fantazjach w ktorych zawsze chcialem kochac sie z doswiadczona 40 letnia kobieta. Z minuty na minute pracowalismy z Pawlem coraz intensywniej na jej ciele. A zapach jej lekko spoconej cipki po calym dniu spedzonym w pracy doprowadzal mnie do obledu. Piescilismy ja z jakies 10 minut az w pewnym momencie stanowczo nas odepchnela i wstala ze stolu. Popatrzyla na nas i na nasze stojace w pelnej gotowosci paly. Widzac to usmiechnela sie i powiedziala:
- Koniec tych pieszczot! - krzyknela - teraz macie mnie pozadnie zerżnac!
Slyszac te slowa spojrzalem na pawla, ktory skinal glawa zgadzajac sie na propozycje matki.
Po chwili kobieta byla juz na rozlozonej kanapie i czekala az zaatakujemy jej szpare.
Podszedlem pierwszy, i uslyszalem pytanie:
- W jakiej pozycji chcialbys sie kochac?
Na mysl przyszla mi tylko jednsa pozycja ktora znalem z filmow porno czyli na pieska.
- Moze na pieska, od tylu ? - zapytalem nie smialo.
- Moze byc - odparla - Tylko pamietaj, chce abys posowal mnie najmocniej jak tylko dasz rade. Zrozumiales ?
- Oczywiscie - odpowiedzialem.
Kiedy wszystko bylo juz uzgodnione chwycila mnie za reke i zaprowadzila na rozlozona kanape. Spojrzala jeszcze w strone syna i powiedziala:
- Pawelku kochanie, przypilnuj reka tego wielkiego wzwodu jaki teraz masz. Za pare minut pokazesz mi co potrafisz nim zrobic.
Pawel usiadl na stole i patrzyl jak zaraz zaczne jebac od tylu jego Mamusie. Jednak wogole sie tym nie przejmowal, wrecz przeciwnie to go rajcowalo momentalnie zlapal za kutasa i zaczal sie masturbowac. Ja tymczasem wraz z jego matka zaczynalismy sie kochac. Pani Ela przykucla na czworaka wypinajac tymsamym swoja pupe. Widzac ze jest juz gotowa ukleklem za nia i powoli w nia wszedlem swoim 18 centymetrowym fiutem.Poczatkowo posuwanie jej szlo ciezko ale po krotkim czasie nabralem wprawy i zaczynalem wsadzac kutasa coraz glebiej jej pochwy penetrujac kazdy jej zakamarek. W pewnym momencie poczulem jak skurcza sie jej cipka i staje sie coraz wilgotniejsza. Czujac ze moj kutas sprawia jej przyjemnosc, podniecilem sie bardziej co spowodowalo ze zaczelem szybciej i mocniej w nia wchodzic
- Tak! Taak! wsadzaj go az po same jaja! - krzyczala z podniecenia - mocniej! mocniej!
Slyszac jej prozby walilem ja jak najmocniej moglem. Mamuska jeczala coraz glosniej. Za co dostala kilka klapsow w pupe.
- Jestes nie dobra mama ? Jestes ? - pytalem okladajac ja po tylku.
- Taak! jestem nia. Jestem niegrzeczna. Ukaraj mnie. - Jeczala.
Rozmawianie z nia podczas tak ostrego rżniecia bylo czyms wspanialym.Trwalo to jeszcze kilka minutgdy nagle moje cialo przeszedl silny dreszcz. To byl znak zblizajacego sie orgazmu. Cialo Eli rowniez cale drżalo. Rajcowalo mnie patrzec i czuc jaka przyjemnosc jej sprawiam. Az nagle nie wytrzymalem i spuscilem sie w goracym wnetrzu jej cipy. Wyciagajac zmeczonego penisa postanowilem ze ulze mu w ustach mojej kochanki. Ta wyssala z niego resztki spermy i powiedziala:
- Wspaniale sie zpisales. Az dziwne ze kochasz sie pierwszy raz. Mam nadzieje ze zaraz ty i twoj kutas bedziecie gotowi do dalszej zabawy ? - zapytala
- Juz nie moge sie doczekac - odpowiedzialem i zamienilem sie sie rolami z Pawlem. Ja usiadlem na stole i przygotowywalem wyczerpanego kutasa do dalszego ruchanska. Tymczasem Pawelnie mowiac ani slowa polozyl sie na plecach na lozku. Mama szybko zorietowala sie co synowi chodzi po glowie i siadajac okrakiem dosiadla jego pracia. Ta pozycja rowniez jej pasowala. Teraz sama mogla wybieraj jak gleboko w pochwie chce miec pracie. Pawel byl w siudmym niebie. Juz nawet nie przejmowal sie jak wczesniej ze kocha sie z wlasna matka, wstyd i strach zamienil sie w wielkie podniecenie cala ta sytuacja. Pani Elzbieta ujezdzala go z coraz wieksza moca i sila az obydwoje zaczeli wyc, i stekac z rozkoszy. Widzac to nie pozostawalem w tyle, i walilem konia patrzac na ta seksowna, doswiadczona, rudowlosa kobiete ktora jeczala coraz glosniej z rozkoszy wbijajac w siebie 18 centymetrowego kutasa. W pewnej chwili Pawel krzyknal:
- Juz nie wytrzymam! zaraz bede szczytowal! Kobieta slyszac to natychmiast zeszla z syna i zaczela namietnie lizac i obciagac mu fiuta oczekujac na synowska sperme. Ten niekazal dlugo na nia czekac i chuknal salwa cieplej spermy wpros w twarz wydymanej matki. Nasienie rozpryslo sie po calej jej twarzy co spowodowalo usmiech na jej twarzy. Zlizala szybko cala sperme z twarzy i wyssala resztki z penisa Pawla. Widac ze lubila sperme. Delektowala sie nia na swoj sposob w ustach poczym polykala calosc.
Postanowilismy chwile odpoczac przed druga tura. Gdy my lezelismy w ciszy masujac zmeczone pracia, Pani Ela zaczela o nich mowic.:
- Wasze kutasy sa wspaniale. Czulam jak penetrowaliscie najdalsze zakamarki mojej cipki! To bylo wspaniale. Chce abyscie teraz wbili sie wemnie jednoczesnie swoimi grubymi i dlugimi chujami. Jeden z was bedzie jebal mnie w pizde a drugiego chce miec w dupie.
- No to ktory chce zwiedzic moje kakalowe oczko ? zapytala.
Widzac nie zdecydowanie Pawla odpowiedzialem:
- Ja to zrobie! - krzyknelem - Acha mam jeszcze pytanie. Co pani mysli kiedy podczas sexu daje jej klapsy w tylek, krzycze i rozkazuje ?
- Ja wlasnie tego pragne. Strasznie mnie to podnieca. Pamietajcie tez zeby wchodzic wemnie cala sila. Chce poczuc jak wasze dwa potwory rozrywaja
moja cipke i dupe. - mowila.
A wiec dobrze, bedziemy jebac pania z calych sil.
- Tak. Macie mnie jebac jak ostatnia szmate. - dodala - a wiec zaczynamy - mowiac to pokazala Pawlowi zeby sie polozyl na plecach jak poprzednio. Gdy to zrobil usiadla spokojnie na jego sterczacym chuju jednoczesnie wypinajac kakalowe oczko. To byl znak dlamnie. Podszedlem, czym predzej, chwycilem kutacha w reke i nacelowalem na ciasna dziorke ktora zapraszala mnie do srodka. Wsadzalem fiuta po woli gdyz bylo bardzo ciasno. Wkoncu wsadzilem calego penisa w jej odbyt zglaszajac gotowosc do jebania. Z poczatku wsadzalismy powoli i delikatnie ale to i tak doprowadzalo ja do szalenstwa. Nam rowniez bylo bardzo przyjemnie.
Z kazdym wsadem penisa w jej odbyt posowalem ja coraz szybciej i mocniej. Co sprawialo ze zaczela stekac i jeczec z rozkoszy.
- Mocnej chlopaki! chce poczuc jak wasze kutasy mnie rozrywaja! - krzyczala
Spelnilismy jej prozbe zaczelismy pierdolic ja z zalych sil. Bylo to nie zwykle przyjemne. Czolem jak fala po fali po jej ciele przechodza dreszcze i kolejne orgazmy.
Az w koncu i ja zblizalem sie do wielkiego orgazmu. Walac Ele z zalej sily wykrzyczalem
- Juz prawie dochodze! nadstaw mi swoja twarz mamusko - wykrzyczalem do Elzbiety.
Pawel rowniez juz chcial skonczyc i czekal az mama nadstawi usta.
- Podejdz tu ze swoja seksowna buzia i rudymi wlosami spuscimy ci sie na twarz! - wykrzyczalem -
Ela momentalnie podeszla i nadstawila twarz czekajac pilnie na mlodziencza sperme. Nie kazalismy jej dlugo czekac pierwszy trysnal Pawel kolorujac na bialo lewy policzek, czolo i wlosy swojej matki.
- Wspaniale Pawelku - powiedziala wysysajac z chuja syna resztki nektaru.
- Uwazaj teraz Ja! - dalem znak ze dochodze - Uhh ahh - jeczac spuscilem jej sie na prawy policzek i ruda czupryne.
Nastepnie rowniez oblizala resztki spermy z penisa. Poczym piescila jeszcze przez chwile nasze zmeczone instrumety...
Gdy je otworzylismy i wszedlismy do pokoju doznalismy szoku. Przed nami na stole stojacym w centralnej czesci salony siedziala matka pawla. Miala na sobie tylko seksowne rajstopy z podwiazkami i nic pozatym. Szokowal rowniez sposob w jakim siedziala a robila to przodem do nas na srodku stolu z rozchylonymi nogami. Jedna reka podpiarala sie stylu a druga delikatnie masowala cipke. Stalismy tak bez slowa chyba z minute az wkoncu pani elzbieta bo tak miala na imie wstala ze stolu i podeszla do nas. Byla to kobieta podniecajaca i seksowna. W wieku okolo 43 lat. Mimo swojego wieku byla zgrabna kobieta. Miala krotkie rude wlosy, sporej wielkosci piersi z duzymi sterczacymi sutkami oraz zielone oczy. Kobieta podeszla do nas i spojrzala na Pawla. Ten jednak dalej stal jak wryty i niewiedzial co myslec o zachowianiu matki. Ta jednak nie zastanawiajac sie dlugo, ukleknela i rozpiela zamek w spodniach syna i opuscila je w dol. Ujrzala w ten sposob wyraznie odstajacego odstajacego pod bokserkami kutasa. Nie myslac dlugo spuscila i bokserki. Pyta pawla juz bez problemow stala dumnie przed oczyma matki. Widzac co sie swieci rowniez sie rozebralem sciaglem bluze i podkoszukle. Pani elzbieta chwycila reka penisa i wsadzila sobie w usta. W trakcie robienia dobrze Pawlowi zapytala nas czy kochalismy sie z dziewczyna. Odpowiedzialem pierwszy ze nie, a zaraz zamna Pawel rowniez tak powiedzial. Kobieta usmiechnela sie tylko i kontynuowala robienie loda. Po jakims czasie wstala i usiadla ponownie na stole. Rozchylajac nogi zwrucila sie domnie:
- Zdejmij wszystko co masz nasobie i podejdz tutaj do mnie.
Kiedy podszedlem rozchylila nogi jeszcze bardziej, kuszac mnie widokiem nabrzmialej cipki.
- Podoba ci sie moja kobiecosc? - zapytala
- Bardzo - odpowiedzialem krotko
- A chcialbys skosztowac jak smakuje ?
Slyszac to podniecilem sie jeszcze bardziej gdyz od kilkunastu minut myslalem tylko kiedy, powacham i zasmakuje jej kobiecosci.
- Oniczym innym nie mysle - odpowiedzialem szczerze.
Nachylilem sie nad rozkraczonymi nogami Pani Eli i zatopilem usta i jezyk w jej czerwonej piczce. Byla ona bardzo ladna oraz zadbana, ze sporymi nabrzmialymi
wargami oraz wycietym z wlosow lonowych seksownym paseczku.
Pawel ktory przygladal sie calej tej sytuacji podszedl do nas i bez slowa zaczol calowac i piescic sterczace sutki swojej matki. Ja tymczasem delektowalem sie smakiem wyplywajacych z czelusci jej piczy sokow i zapachem jej ciala. Bylo tak jak w moich erotycznych fantazjach w ktorych zawsze chcialem kochac sie z doswiadczona 40 letnia kobieta. Z minuty na minute pracowalismy z Pawlem coraz intensywniej na jej ciele. A zapach jej lekko spoconej cipki po calym dniu spedzonym w pracy doprowadzal mnie do obledu. Piescilismy ja z jakies 10 minut az w pewnym momencie stanowczo nas odepchnela i wstala ze stolu. Popatrzyla na nas i na nasze stojace w pelnej gotowosci paly. Widzac to usmiechnela sie i powiedziala:
- Koniec tych pieszczot! - krzyknela - teraz macie mnie pozadnie zerżnac!
Slyszac te slowa spojrzalem na pawla, ktory skinal glawa zgadzajac sie na propozycje matki.
Po chwili kobieta byla juz na rozlozonej kanapie i czekala az zaatakujemy jej szpare.
Podszedlem pierwszy, i uslyszalem pytanie:
- W jakiej pozycji chcialbys sie kochac?
Na mysl przyszla mi tylko jednsa pozycja ktora znalem z filmow porno czyli na pieska.
- Moze na pieska, od tylu ? - zapytalem nie smialo.
- Moze byc - odparla - Tylko pamietaj, chce abys posowal mnie najmocniej jak tylko dasz rade. Zrozumiales ?
- Oczywiscie - odpowiedzialem.
Kiedy wszystko bylo juz uzgodnione chwycila mnie za reke i zaprowadzila na rozlozona kanape. Spojrzala jeszcze w strone syna i powiedziala:
- Pawelku kochanie, przypilnuj reka tego wielkiego wzwodu jaki teraz masz. Za pare minut pokazesz mi co potrafisz nim zrobic.
Pawel usiadl na stole i patrzyl jak zaraz zaczne jebac od tylu jego Mamusie. Jednak wogole sie tym nie przejmowal, wrecz przeciwnie to go rajcowalo momentalnie zlapal za kutasa i zaczal sie masturbowac. Ja tymczasem wraz z jego matka zaczynalismy sie kochac. Pani Ela przykucla na czworaka wypinajac tymsamym swoja pupe. Widzac ze jest juz gotowa ukleklem za nia i powoli w nia wszedlem swoim 18 centymetrowym fiutem.Poczatkowo posuwanie jej szlo ciezko ale po krotkim czasie nabralem wprawy i zaczynalem wsadzac kutasa coraz glebiej jej pochwy penetrujac kazdy jej zakamarek. W pewnym momencie poczulem jak skurcza sie jej cipka i staje sie coraz wilgotniejsza. Czujac ze moj kutas sprawia jej przyjemnosc, podniecilem sie bardziej co spowodowalo ze zaczelem szybciej i mocniej w nia wchodzic
- Tak! Taak! wsadzaj go az po same jaja! - krzyczala z podniecenia - mocniej! mocniej!
Slyszac jej prozby walilem ja jak najmocniej moglem. Mamuska jeczala coraz glosniej. Za co dostala kilka klapsow w pupe.
- Jestes nie dobra mama ? Jestes ? - pytalem okladajac ja po tylku.
- Taak! jestem nia. Jestem niegrzeczna. Ukaraj mnie. - Jeczala.
Rozmawianie z nia podczas tak ostrego rżniecia bylo czyms wspanialym.Trwalo to jeszcze kilka minutgdy nagle moje cialo przeszedl silny dreszcz. To byl znak zblizajacego sie orgazmu. Cialo Eli rowniez cale drżalo. Rajcowalo mnie patrzec i czuc jaka przyjemnosc jej sprawiam. Az nagle nie wytrzymalem i spuscilem sie w goracym wnetrzu jej cipy. Wyciagajac zmeczonego penisa postanowilem ze ulze mu w ustach mojej kochanki. Ta wyssala z niego resztki spermy i powiedziala:
- Wspaniale sie zpisales. Az dziwne ze kochasz sie pierwszy raz. Mam nadzieje ze zaraz ty i twoj kutas bedziecie gotowi do dalszej zabawy ? - zapytala
- Juz nie moge sie doczekac - odpowiedzialem i zamienilem sie sie rolami z Pawlem. Ja usiadlem na stole i przygotowywalem wyczerpanego kutasa do dalszego ruchanska. Tymczasem Pawelnie mowiac ani slowa polozyl sie na plecach na lozku. Mama szybko zorietowala sie co synowi chodzi po glowie i siadajac okrakiem dosiadla jego pracia. Ta pozycja rowniez jej pasowala. Teraz sama mogla wybieraj jak gleboko w pochwie chce miec pracie. Pawel byl w siudmym niebie. Juz nawet nie przejmowal sie jak wczesniej ze kocha sie z wlasna matka, wstyd i strach zamienil sie w wielkie podniecenie cala ta sytuacja. Pani Elzbieta ujezdzala go z coraz wieksza moca i sila az obydwoje zaczeli wyc, i stekac z rozkoszy. Widzac to nie pozostawalem w tyle, i walilem konia patrzac na ta seksowna, doswiadczona, rudowlosa kobiete ktora jeczala coraz glosniej z rozkoszy wbijajac w siebie 18 centymetrowego kutasa. W pewnej chwili Pawel krzyknal:
- Juz nie wytrzymam! zaraz bede szczytowal! Kobieta slyszac to natychmiast zeszla z syna i zaczela namietnie lizac i obciagac mu fiuta oczekujac na synowska sperme. Ten niekazal dlugo na nia czekac i chuknal salwa cieplej spermy wpros w twarz wydymanej matki. Nasienie rozpryslo sie po calej jej twarzy co spowodowalo usmiech na jej twarzy. Zlizala szybko cala sperme z twarzy i wyssala resztki z penisa Pawla. Widac ze lubila sperme. Delektowala sie nia na swoj sposob w ustach poczym polykala calosc.
Postanowilismy chwile odpoczac przed druga tura. Gdy my lezelismy w ciszy masujac zmeczone pracia, Pani Ela zaczela o nich mowic.:
- Wasze kutasy sa wspaniale. Czulam jak penetrowaliscie najdalsze zakamarki mojej cipki! To bylo wspaniale. Chce abyscie teraz wbili sie wemnie jednoczesnie swoimi grubymi i dlugimi chujami. Jeden z was bedzie jebal mnie w pizde a drugiego chce miec w dupie.
- No to ktory chce zwiedzic moje kakalowe oczko ? zapytala.
Widzac nie zdecydowanie Pawla odpowiedzialem:
- Ja to zrobie! - krzyknelem - Acha mam jeszcze pytanie. Co pani mysli kiedy podczas sexu daje jej klapsy w tylek, krzycze i rozkazuje ?
- Ja wlasnie tego pragne. Strasznie mnie to podnieca. Pamietajcie tez zeby wchodzic wemnie cala sila. Chce poczuc jak wasze dwa potwory rozrywaja
moja cipke i dupe. - mowila.
A wiec dobrze, bedziemy jebac pania z calych sil.
- Tak. Macie mnie jebac jak ostatnia szmate. - dodala - a wiec zaczynamy - mowiac to pokazala Pawlowi zeby sie polozyl na plecach jak poprzednio. Gdy to zrobil usiadla spokojnie na jego sterczacym chuju jednoczesnie wypinajac kakalowe oczko. To byl znak dlamnie. Podszedlem, czym predzej, chwycilem kutacha w reke i nacelowalem na ciasna dziorke ktora zapraszala mnie do srodka. Wsadzalem fiuta po woli gdyz bylo bardzo ciasno. Wkoncu wsadzilem calego penisa w jej odbyt zglaszajac gotowosc do jebania. Z poczatku wsadzalismy powoli i delikatnie ale to i tak doprowadzalo ja do szalenstwa. Nam rowniez bylo bardzo przyjemnie.
Z kazdym wsadem penisa w jej odbyt posowalem ja coraz szybciej i mocniej. Co sprawialo ze zaczela stekac i jeczec z rozkoszy.
- Mocnej chlopaki! chce poczuc jak wasze kutasy mnie rozrywaja! - krzyczala
Spelnilismy jej prozbe zaczelismy pierdolic ja z zalych sil. Bylo to nie zwykle przyjemne. Czolem jak fala po fali po jej ciele przechodza dreszcze i kolejne orgazmy.
Az w koncu i ja zblizalem sie do wielkiego orgazmu. Walac Ele z zalej sily wykrzyczalem
- Juz prawie dochodze! nadstaw mi swoja twarz mamusko - wykrzyczalem do Elzbiety.
Pawel rowniez juz chcial skonczyc i czekal az mama nadstawi usta.
- Podejdz tu ze swoja seksowna buzia i rudymi wlosami spuscimy ci sie na twarz! - wykrzyczalem -
Ela momentalnie podeszla i nadstawila twarz czekajac pilnie na mlodziencza sperme. Nie kazalismy jej dlugo czekac pierwszy trysnal Pawel kolorujac na bialo lewy policzek, czolo i wlosy swojej matki.
- Wspaniale Pawelku - powiedziala wysysajac z chuja syna resztki nektaru.
- Uwazaj teraz Ja! - dalem znak ze dochodze - Uhh ahh - jeczac spuscilem jej sie na prawy policzek i ruda czupryne.
Nastepnie rowniez oblizala resztki spermy z penisa. Poczym piescila jeszcze przez chwile nasze zmeczone instrumety...
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Koniec niewinnosci
Teresa była dyplomowaną tłumaczką języka angielskiego. Oprócz angielskiego znała także bardzo dobrze język niemiecki i francuski, w związku z czym czasami udzielała korepetycji z tych języków. Jednym z jej uczniów był 18-letni Maciek - syn jej przyjaciółki. Zaczęła go właśnie przygotowywać do zbliżającego się egzaminu maturalnego. Maciek przychodził trzy razy w tygodniu na angielski i raz w tygodniu na niemiecki, przez co bywał ostatnio dosyć częstym gościem w jej domu. Był zdolnym uczniem i zamierzał zdawać na studia językowe, jednak Teresa zauważyła, że chęć zdobycia wiedzy nie była jedyną przyczyną, dla której przychodził do jej domu. Na pierwszy rzut oka widać było, że mu się podoba. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch. Gdy siadali naprzeciwko siebie wpatrywał się w jej bluzkę oraz zarys stanika. Gdy zakładała nogę na nogę, wpatrywał się w jej spódnicę. Czasami nawet jej się to podobało i specjalnie przyjmowała seksowne pozy. Zawsze robiła to zgrabnie, szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Zresztą nie miała się czego wstydzić - była atrakcyjną kobietą o zgrabnej figurze. Jej ubiór także działał na wyobraźnię - prześwitująca bluzeczka i obcisła spódniczka robiły swoje. Czasami nawet wyobrażała sobie, jak to by było z młodszym o 10 lat chłopakiem, ale nigdy nie wykraczała poza relacje nauczyciel-uczeń. Trzeba jednak przyznać, że Maciek był przystojnym młodzieńcem i chęć przeżycia ciekawej, seksualnej przygody nie dawała jej spokoju.
Tego dnia Maciek przyszedł jak zwykle o 18-tej. Teresa otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie jak zwykle cienką, prześwitującą bluzkę, spódnicę do kolan i jasne pończochy. Maciek jak zwykle usiadł w fotelu. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła książki na stoliku obok. Założyła nogę na nogę, odsłaniając nagie części ud powyżej pończoch. Wzrok Maćka natychmiast spoczął w tym właśnie miejscu. Teresa uśmiechnęła się do siebie z zadowoleniem i zaczęła prowadzić lekcję. Po około dwudziestu minutach zorientowała się, że Maciek bardziej skupia się na jej biuście, niż na prowadzonej lekcji. Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc postanowiła wypróbować, ile chłopak jest w stanie wytrzymać. Nachyliła się jeszcze bardziej sprawiając, że prawie dawało się zauważyć jej sutki przez odsłoniętą górę stanika. Udając, że nie zwraca uwagi na gapiącego się wprost w jej biust chłopaka, prowadziła dalej lekcję. Po pięciu minutach wstała i pod pretekstem sięgnięcia książki podeszła do regału. Specjalnie sięgnęła do najwyższej półki i wyciągnęła się najwyżej jak mogła. Jej spódniczka podciągnęła się do góry odsłaniając rąbek czarnych, koronkowych majtek. Wiedziała, że w tej chwili chłopak przygląda się każdemu jej ruchowi. Wyjęła książkę i odwróciła się. Zobaczyła Maćka próbującego ukryć wzrok oraz erekcję, odznaczającą się na jego spodniach. Usiadła znowu naprzeciwko niego i zaczęła dalej objaśniać materiał. Cała sytuacja zaczęła ją bawić i postanowiła podrażnić się z chłopakiem na całego, ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczęła poprawiać zmysłowo włosy, nachylać się w jego kierunku i poprawiać się na fotelu w taki sposób, aby odsłonić jak najwięcej nóg. Po pewnym czasie Maciek zaczął się dziwnie wiercić na fotelu, nie mogąc znaleźć dla siebie wygodnej pozycji. Widać było, że jest podniecony do granic możliwości, mimo iż starał się to ukryć za wszelką cenę. To podniecenie zaczęło się udzielać także Teresie. świadomość, że naprzeciwko siedzi przystojny chłopak, którego podnieca patrzenie na jej ciało, spowodowała reakcję także u niej. Jej majtki już od dłuższej chwili były mokre w kroku, a ona sam miała ochotę włożyć rękę pod spódnicę i dać upust swojemu podnieceniu. Pomyślała, że musi coś z tym zrobić. Wiedziała, że jeżeli ta sytuacja potrwa jeszcze chwilę, chłopak wstanie i pod pretekstem skorzystania z ubikacji pójdzie ulżyć sobie samemu do łazienki. Postanowiła działać bezpośrednio i bez owijania w bawełnę:
- Podoba Ci się moje ciało?
Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Zmieszał się tylko i wymamrotał coś niezrozumiale. Teresa nie dawała za wygraną:
- No nie wstydź się, widzę jak na mnie patrzysz od pewnego czasu. Podobam Ci się?
- Nooooo.... jest Pani atrakcyjną kobietą.... ja przepraszam za moje zachowanie.... tak jakoś....
- Nie martw się, mówiłam Ci już, że nie ma się czego wstydzić. To normalne, że faceci lubią patrzeć na kobiety. Ja też przyglądam Ci się od pewnego czasu i uważam, że jesteś bardzo przystojny.
- Dziękuję - wybąkał Maciek.
- Nie musisz się też wstydzić swojej erekcji - to całkiem naturalne, a w sekrecie Ci powiem, że kobietom pochlebia, jak mężczyznom staje w ich obecności.
- To przez Pani nogi i tą krótką spódniczkę - Maciek powoli nabierał śmiałości.
- Podobają Ci się?
- Są bardzo zgrabne, a w tych pończochach wyglądają bardzo zmysłowo.
- Chciałbyś je zobaczyć w całości?
- Noooo.... nie wiem, czy moje spodnie wytrzymają.... są już bardzo napięte w kroku.
- Dobra, umówmy się - ja zdejmę spódnicę, żebyś mógł w całości popatrzeć na moje nogi, a Ty zdejmij spodnie, żeby nie puściły w szwach.
To mówiąc Teresa wstała i rozsunęła spódnicę. Powoli zsunęła ją do kostek, po czym zdjęła i rzuciła w drugi kąt pokoju, dając do zrozumienia, że jej propozycja to nie nauczycielski żart. Ośmielony tym faktem Maciek zdjął czym prędzej spodnie. Jego naprężony penis utworzył z jego slipek kształtny namiocik.
- I jak? - zapytała Teresa,
Maciek nic nie odrzekł tylko jak zauroczony wpatrywał się w smukłe nogi Teresy. Ta podeszła do niego i powoli ściągnęła wybrzuszone slipki. Jego penis wyskoczył jak z procy, prezentując się przed nią na baczność.
- Nie zdejmiesz mi moich majtek? - zapytała.
Chłopak bez słowa ściągnął przemoczone majtki Teresy.
- Usiądź - powiedziała do niego.
Maciek usiadł na fotelu ze sterczącą ku górze fujarą. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła szeroko nogi prezentując w ten sposób swoją wygoloną cipkę w całej okazałości. Chłopak nie mógł wprost oderwać wzroku od jej rozłożonych nóg, a jego ręka bezwiednie powędrowała w kierunku wyprężonego kutasa.
- Nie krępuj się - powiedziała do niego Teresa - chcę popatrzeć jak się onanizujesz.
Siedziała naprzeciw niego i patrzyła jak się masturbuje. Widok ten sprawiał jej przyjemność i jednocześnie zaczął ją mocno podniecać. Sięgnęła ręką na dół i zaczęła masować Się w kroku. Na początku robiła to bardzo delikatnie, ugniatając powoli swój wzgórek łonowy. Po chwili jednak przyspieszyła i jej ręka zaczęła zataczać okręgi wokół szparki coraz szybciej i szybciej. Patrzyła na masturbującego się Maćka i starała się pieścić w takt ruchów jego ręki, która przesuwała się szybko po wyprężonym członku w górę i w dół. Widziała jak Maciek sapie coraz głośniej i nieuchronnie zbliża się do orgazmu. Wstała i podeszła do niego. Chwyciła za jego członka dając jednocześnie do zrozumienia, że to ona teraz przejmuje inicjatywę. Uklękła przed nim i włożyła go sobie pomiędzy swoje piersi. Zaczęła go pieścić poruszając biustem rytmicznie w górę i w dół, ściskając piersi obydwoma rękami, aby się nie wyślizgnął. Doprowadzony do granic podniecenia Maciek nie wytrzymał długo. Gorący strumień spermy opryskał szyję i twarz Teresy, a z ust Maćka wydobył się cichy jęk ulgi. Teresa nie zamierzała jednak na tym zakończyć. Trzymając w jednej ręce mokrego penisa drugą ręką zebrała znajdujące się na jej ciele nasienie i dokładnie wylizała dłoń językiem. Ociekającego spermą członka włożyła sobie do ust i zaczęła go ssać. Poruszała powoli językiem i ssała delikatnie główkę penisa starając się doprowadzić go z powrotem do stanu gotowości. Poczuła jak penis powoli zaczyna nabrzmiewać i przybiera coraz większe rozmiary. Pieściła go coraz intensywniej by po chwili poczuć, że stwardniał do granic możliwości. Wyjęła go z ust i objęła go obiema dłońmi zaplatając palce. Zaczęła nimi masować członka ściskając go mocno i poruszając rękami powoli w tą i z powrotem. Masturbowała go tak dłuższą chwilę, po czym wepchnęła go sobie całego do ust tak głęboko, że sięgnął aż do gardła i cały zniknął w ustach. Zaczęła go ssać najmocniej jak umiała, masując jednocześnie jądra. Drugą ręką sięgnęła do swojego krocza i zaczęła drażnić łechtaczkę. Po chwili jej cipka była tak wilgotna i gorąca, że nie była w stanie dłużej wytrzymać. Wyjęła penisa z ust, wstała i nakierowawszy go ręką ku górze usiadła na nim. Kutas Maćka gładko wszedł w jej dziurkę, sprawiając niewysłowioną przyjemność. Zaczęła go ujeżdżać coraz szybciej, wiedząc, że w tym tempie długo nie wytrzyma. Starała się jednak utrzymać takie tempo, aby Maciek, któremu już niewiele brakowało, mógł dojść w tym samym momencie. Udało się. W chwili, kiedy spazmy rozkoszy ogarnęły jej ciało poczuła w środku wytryskający strumień spermy. Odczekała, aż ostatnia kropla wytryśnie w jej pochwie, po czym wstała i usiadła na fotelu aby chwilę odpocząć. Patrząc na Maćka, który także starał się dojść do siebie powiedziała:
- Myślę, że teraz nie będziesz się tak rozpraszał i w końcu zakończymy dzisiejszą lekcję...
Tego dnia Maciek przyszedł jak zwykle o 18-tej. Teresa otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie jak zwykle cienką, prześwitującą bluzkę, spódnicę do kolan i jasne pończochy. Maciek jak zwykle usiadł w fotelu. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła książki na stoliku obok. Założyła nogę na nogę, odsłaniając nagie części ud powyżej pończoch. Wzrok Maćka natychmiast spoczął w tym właśnie miejscu. Teresa uśmiechnęła się do siebie z zadowoleniem i zaczęła prowadzić lekcję. Po około dwudziestu minutach zorientowała się, że Maciek bardziej skupia się na jej biuście, niż na prowadzonej lekcji. Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc postanowiła wypróbować, ile chłopak jest w stanie wytrzymać. Nachyliła się jeszcze bardziej sprawiając, że prawie dawało się zauważyć jej sutki przez odsłoniętą górę stanika. Udając, że nie zwraca uwagi na gapiącego się wprost w jej biust chłopaka, prowadziła dalej lekcję. Po pięciu minutach wstała i pod pretekstem sięgnięcia książki podeszła do regału. Specjalnie sięgnęła do najwyższej półki i wyciągnęła się najwyżej jak mogła. Jej spódniczka podciągnęła się do góry odsłaniając rąbek czarnych, koronkowych majtek. Wiedziała, że w tej chwili chłopak przygląda się każdemu jej ruchowi. Wyjęła książkę i odwróciła się. Zobaczyła Maćka próbującego ukryć wzrok oraz erekcję, odznaczającą się na jego spodniach. Usiadła znowu naprzeciwko niego i zaczęła dalej objaśniać materiał. Cała sytuacja zaczęła ją bawić i postanowiła podrażnić się z chłopakiem na całego, ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczęła poprawiać zmysłowo włosy, nachylać się w jego kierunku i poprawiać się na fotelu w taki sposób, aby odsłonić jak najwięcej nóg. Po pewnym czasie Maciek zaczął się dziwnie wiercić na fotelu, nie mogąc znaleźć dla siebie wygodnej pozycji. Widać było, że jest podniecony do granic możliwości, mimo iż starał się to ukryć za wszelką cenę. To podniecenie zaczęło się udzielać także Teresie. świadomość, że naprzeciwko siedzi przystojny chłopak, którego podnieca patrzenie na jej ciało, spowodowała reakcję także u niej. Jej majtki już od dłuższej chwili były mokre w kroku, a ona sam miała ochotę włożyć rękę pod spódnicę i dać upust swojemu podnieceniu. Pomyślała, że musi coś z tym zrobić. Wiedziała, że jeżeli ta sytuacja potrwa jeszcze chwilę, chłopak wstanie i pod pretekstem skorzystania z ubikacji pójdzie ulżyć sobie samemu do łazienki. Postanowiła działać bezpośrednio i bez owijania w bawełnę:
- Podoba Ci się moje ciało?
Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Zmieszał się tylko i wymamrotał coś niezrozumiale. Teresa nie dawała za wygraną:
- No nie wstydź się, widzę jak na mnie patrzysz od pewnego czasu. Podobam Ci się?
- Nooooo.... jest Pani atrakcyjną kobietą.... ja przepraszam za moje zachowanie.... tak jakoś....
- Nie martw się, mówiłam Ci już, że nie ma się czego wstydzić. To normalne, że faceci lubią patrzeć na kobiety. Ja też przyglądam Ci się od pewnego czasu i uważam, że jesteś bardzo przystojny.
- Dziękuję - wybąkał Maciek.
- Nie musisz się też wstydzić swojej erekcji - to całkiem naturalne, a w sekrecie Ci powiem, że kobietom pochlebia, jak mężczyznom staje w ich obecności.
- To przez Pani nogi i tą krótką spódniczkę - Maciek powoli nabierał śmiałości.
- Podobają Ci się?
- Są bardzo zgrabne, a w tych pończochach wyglądają bardzo zmysłowo.
- Chciałbyś je zobaczyć w całości?
- Noooo.... nie wiem, czy moje spodnie wytrzymają.... są już bardzo napięte w kroku.
- Dobra, umówmy się - ja zdejmę spódnicę, żebyś mógł w całości popatrzeć na moje nogi, a Ty zdejmij spodnie, żeby nie puściły w szwach.
To mówiąc Teresa wstała i rozsunęła spódnicę. Powoli zsunęła ją do kostek, po czym zdjęła i rzuciła w drugi kąt pokoju, dając do zrozumienia, że jej propozycja to nie nauczycielski żart. Ośmielony tym faktem Maciek zdjął czym prędzej spodnie. Jego naprężony penis utworzył z jego slipek kształtny namiocik.
- I jak? - zapytała Teresa,
Maciek nic nie odrzekł tylko jak zauroczony wpatrywał się w smukłe nogi Teresy. Ta podeszła do niego i powoli ściągnęła wybrzuszone slipki. Jego penis wyskoczył jak z procy, prezentując się przed nią na baczność.
- Nie zdejmiesz mi moich majtek? - zapytała.
Chłopak bez słowa ściągnął przemoczone majtki Teresy.
- Usiądź - powiedziała do niego.
Maciek usiadł na fotelu ze sterczącą ku górze fujarą. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła szeroko nogi prezentując w ten sposób swoją wygoloną cipkę w całej okazałości. Chłopak nie mógł wprost oderwać wzroku od jej rozłożonych nóg, a jego ręka bezwiednie powędrowała w kierunku wyprężonego kutasa.
- Nie krępuj się - powiedziała do niego Teresa - chcę popatrzeć jak się onanizujesz.
Siedziała naprzeciw niego i patrzyła jak się masturbuje. Widok ten sprawiał jej przyjemność i jednocześnie zaczął ją mocno podniecać. Sięgnęła ręką na dół i zaczęła masować Się w kroku. Na początku robiła to bardzo delikatnie, ugniatając powoli swój wzgórek łonowy. Po chwili jednak przyspieszyła i jej ręka zaczęła zataczać okręgi wokół szparki coraz szybciej i szybciej. Patrzyła na masturbującego się Maćka i starała się pieścić w takt ruchów jego ręki, która przesuwała się szybko po wyprężonym członku w górę i w dół. Widziała jak Maciek sapie coraz głośniej i nieuchronnie zbliża się do orgazmu. Wstała i podeszła do niego. Chwyciła za jego członka dając jednocześnie do zrozumienia, że to ona teraz przejmuje inicjatywę. Uklękła przed nim i włożyła go sobie pomiędzy swoje piersi. Zaczęła go pieścić poruszając biustem rytmicznie w górę i w dół, ściskając piersi obydwoma rękami, aby się nie wyślizgnął. Doprowadzony do granic podniecenia Maciek nie wytrzymał długo. Gorący strumień spermy opryskał szyję i twarz Teresy, a z ust Maćka wydobył się cichy jęk ulgi. Teresa nie zamierzała jednak na tym zakończyć. Trzymając w jednej ręce mokrego penisa drugą ręką zebrała znajdujące się na jej ciele nasienie i dokładnie wylizała dłoń językiem. Ociekającego spermą członka włożyła sobie do ust i zaczęła go ssać. Poruszała powoli językiem i ssała delikatnie główkę penisa starając się doprowadzić go z powrotem do stanu gotowości. Poczuła jak penis powoli zaczyna nabrzmiewać i przybiera coraz większe rozmiary. Pieściła go coraz intensywniej by po chwili poczuć, że stwardniał do granic możliwości. Wyjęła go z ust i objęła go obiema dłońmi zaplatając palce. Zaczęła nimi masować członka ściskając go mocno i poruszając rękami powoli w tą i z powrotem. Masturbowała go tak dłuższą chwilę, po czym wepchnęła go sobie całego do ust tak głęboko, że sięgnął aż do gardła i cały zniknął w ustach. Zaczęła go ssać najmocniej jak umiała, masując jednocześnie jądra. Drugą ręką sięgnęła do swojego krocza i zaczęła drażnić łechtaczkę. Po chwili jej cipka była tak wilgotna i gorąca, że nie była w stanie dłużej wytrzymać. Wyjęła penisa z ust, wstała i nakierowawszy go ręką ku górze usiadła na nim. Kutas Maćka gładko wszedł w jej dziurkę, sprawiając niewysłowioną przyjemność. Zaczęła go ujeżdżać coraz szybciej, wiedząc, że w tym tempie długo nie wytrzyma. Starała się jednak utrzymać takie tempo, aby Maciek, któremu już niewiele brakowało, mógł dojść w tym samym momencie. Udało się. W chwili, kiedy spazmy rozkoszy ogarnęły jej ciało poczuła w środku wytryskający strumień spermy. Odczekała, aż ostatnia kropla wytryśnie w jej pochwie, po czym wstała i usiadła na fotelu aby chwilę odpocząć. Patrząc na Maćka, który także starał się dojść do siebie powiedziała:
- Myślę, że teraz nie będziesz się tak rozpraszał i w końcu zakończymy dzisiejszą lekcję...
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Imprezka
Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jedym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.
Słyszałam muzykę już z daleka, w powietrzu było czuć piwo. Weszłam do domu, pokręciłam się po wszystkich pokojach. Zobaczyłam grupkę przystojniaczków rozmawiających głośno. Tańcząc zbliżyłam się do miejsca gdzie stali. Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam tańczyć upewniając się, że uderzę w kilku z nich swoim tyłkiem. Zaczęłam delikatnie masować pośladkami fiuta jednego z nich - przez materiał czułam, że zaczyna twardnieć. Odwróciłam się do nich twarzą i zaczęłam dla nich tańczyć. Posłałam im moje najlepsze "przeleć mnie" spojrzenie w miarę jak zaczęłam przybliżać się do nich ostro pracując biodrami.
- Wcale się z wami nie droczę - powiedziałam zbliżając się do nich i upewniając, że będą mięli wgląd w mój stanik.
Cała czwórka popatrzyła się po sobie. Jeden z nich podszedł do mnie i zapytał się:
- Którego z nas chcesz?
- A może cała czwórka? - zapytałam.
Wszyscy ochoczo podeszli do mnie.
- Chodźmy w lepsze miejsce - powiedział najwyższy.
Zaprowadzili mnie do pokoju na górę i zamknęli drzwi. Podeszłam do łóżka i położyłam się. Odchyliłam głowę do tyłu eksponując nagie ramiona. Chłopak we flaneli położył mi rękę na ramieniu i zapytał czy jestem tego pewna. Przyciągnęłam go za szyję do siebie i namiętnie pocałowałam w usta. Wtedy poczułam kolejne ręce na swoim pasie, które zaczęły powoli ściągać mi spódniczkę. Były to bardzo duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem zobaczyłam jak chłopak w białym podkoszulku podchodzi do mnie i zaczyna masować moją już wilgotną cipkę. Polizał swoje palce i dwa z nich wbił we mnie. Zaczął wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod jego dotykiem. Rozpięłam spodnie chłopaka we flaneli i zobaczyłam ogromnego fiuta pulsującego w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam ssać jego czubek. Potem zobaczyłam kolejny penis zbliżający się do mojej twarzy. Należał do najwyższego chłopaka. Jego chuj był bardzo długi i myślałam, że może mieć ochotę by włączyć się do akcji. Zaczęłam masować go nie przerywając obciągania drętwiejącego fiuta. Moja cipka była ciągle palcowana i byłam gotowa by poczuć kutasa we mnie. Czwarty chłopak onanizował się przyglądając się całemu zdarzeniu z daleka. Popatrzyłam na niego i wtedy podszedł bliżej. Odepchnął wszystkich kolegów na bok i wbił swoją pałę we mnie. Pieprzył mnie bardzo głęboko i nie mogłam powstrzymać się od jęczenia z rozkoszy. Puściłam dwa fiuty i facet pieprzący mnie przekręcił mnie. Teraz znajdowałam się w pozycji "na psa". Zaczęłam ssać fiuta kolejnego gościa. Najwyższy wprowadził długiego fiuta w moją cipkę. Złapał mnie za biodra i wcisnął na swoją pałę. Po chwili wyszedł ze mnie i inny chłopak wsadził mi swojego chuja. Posuwał mnie szybko i głęboko. Klepnął mnie w dupę i ścisnął moje pośladki. Przyciągnął mnie do siebie, a inny facet wszedł pode mnie. Potem obniżył mnie i posadził na jego fiucie. Wszedł we mnie gładko i delikatnie. Ujeżdżałam jego długi, twardy kij. Poczułam jak palec wchodzi w moją dupę. Szybko złapałam chuja i zaczęłam go ssać.
Później poczułam dwa palce w mojej dupie - czułam, że robię się jeszcze bardziej mokra. Teraz szybciej poruszałam swoją cipką w górę i w dół na fiucie, a inni faceci palcowali moja zwartą dziurę. Uniosłam się w górę, a jego palce wysunęły się ze mnie. Nie przestawałam pieprzyć gościa leżącego pode mną i ssać kutasa innego. Wtedy poczułam jak czubek jego fiuta wdziera się w mój malutki otworek, po czym jego całe mięso wchodzi we mnie. Czułam się wypełniona z fiutem w mojej dupie. Nie przestawałam. Przyciągnęłam do siebie gościa, który tylko stał i się przyglądał i zaczęłam ssać jego fiuta. Wystrzelił we mnie spermą głęboko w mój przełyk i jak wyuzdana dziwka połknęłam wszystko. Ostatni chłopak zajął jego miejsce i wepchnął mi swoją laskę w moje usta. Lizałam cała jego długość i łaskotałam czubkiem języka jego jaja.
Nie przestawałam pracować biodrami na fiucie w mojej cipce. Doszłam do orgazmu i musiałam to wykrzyczeć: - Nie przerywajcie pieprzyć mojej dupy! Jest mi tak dobrze! Czułam jego pałę wchodzącą jeszcze głębiej. Pieprzyli moją cipkę i dupę. Znowu miałam orgazm. Czułam jak główka fiuta wchodzi z mojej dupy. Zdjęli mnie z fiuta, którego miałam w swojej cipce. Położyli mnie na plecach. Wszyscy zaczęli pocierać swoje fiuty o moją twarz. Szeroko otworzyłam usta i każdy po kolei zaczął spuszczać się w usta. Wylizywałam każdy fiut kolejno do czystości. Moja dupa i cipka wibrowały od przyjemności. Ubrali się. Zrobiłam to samo. Zeszliśmy na dół I dołączyliśmy do imprezy. Wypiliśmy po piwku by uczcić nasze spotkanie. Nigdy nie słyszałam od żadnej mojej koleżanki podobnej historii - miałam satysfakcję...
Słyszałam muzykę już z daleka, w powietrzu było czuć piwo. Weszłam do domu, pokręciłam się po wszystkich pokojach. Zobaczyłam grupkę przystojniaczków rozmawiających głośno. Tańcząc zbliżyłam się do miejsca gdzie stali. Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam tańczyć upewniając się, że uderzę w kilku z nich swoim tyłkiem. Zaczęłam delikatnie masować pośladkami fiuta jednego z nich - przez materiał czułam, że zaczyna twardnieć. Odwróciłam się do nich twarzą i zaczęłam dla nich tańczyć. Posłałam im moje najlepsze "przeleć mnie" spojrzenie w miarę jak zaczęłam przybliżać się do nich ostro pracując biodrami.
- Wcale się z wami nie droczę - powiedziałam zbliżając się do nich i upewniając, że będą mięli wgląd w mój stanik.
Cała czwórka popatrzyła się po sobie. Jeden z nich podszedł do mnie i zapytał się:
- Którego z nas chcesz?
- A może cała czwórka? - zapytałam.
Wszyscy ochoczo podeszli do mnie.
- Chodźmy w lepsze miejsce - powiedział najwyższy.
Zaprowadzili mnie do pokoju na górę i zamknęli drzwi. Podeszłam do łóżka i położyłam się. Odchyliłam głowę do tyłu eksponując nagie ramiona. Chłopak we flaneli położył mi rękę na ramieniu i zapytał czy jestem tego pewna. Przyciągnęłam go za szyję do siebie i namiętnie pocałowałam w usta. Wtedy poczułam kolejne ręce na swoim pasie, które zaczęły powoli ściągać mi spódniczkę. Były to bardzo duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem zobaczyłam jak chłopak w białym podkoszulku podchodzi do mnie i zaczyna masować moją już wilgotną cipkę. Polizał swoje palce i dwa z nich wbił we mnie. Zaczął wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod jego dotykiem. Rozpięłam spodnie chłopaka we flaneli i zobaczyłam ogromnego fiuta pulsującego w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam ssać jego czubek. Potem zobaczyłam kolejny penis zbliżający się do mojej twarzy. Należał do najwyższego chłopaka. Jego chuj był bardzo długi i myślałam, że może mieć ochotę by włączyć się do akcji. Zaczęłam masować go nie przerywając obciągania drętwiejącego fiuta. Moja cipka była ciągle palcowana i byłam gotowa by poczuć kutasa we mnie. Czwarty chłopak onanizował się przyglądając się całemu zdarzeniu z daleka. Popatrzyłam na niego i wtedy podszedł bliżej. Odepchnął wszystkich kolegów na bok i wbił swoją pałę we mnie. Pieprzył mnie bardzo głęboko i nie mogłam powstrzymać się od jęczenia z rozkoszy. Puściłam dwa fiuty i facet pieprzący mnie przekręcił mnie. Teraz znajdowałam się w pozycji "na psa". Zaczęłam ssać fiuta kolejnego gościa. Najwyższy wprowadził długiego fiuta w moją cipkę. Złapał mnie za biodra i wcisnął na swoją pałę. Po chwili wyszedł ze mnie i inny chłopak wsadził mi swojego chuja. Posuwał mnie szybko i głęboko. Klepnął mnie w dupę i ścisnął moje pośladki. Przyciągnął mnie do siebie, a inny facet wszedł pode mnie. Potem obniżył mnie i posadził na jego fiucie. Wszedł we mnie gładko i delikatnie. Ujeżdżałam jego długi, twardy kij. Poczułam jak palec wchodzi w moją dupę. Szybko złapałam chuja i zaczęłam go ssać.
Później poczułam dwa palce w mojej dupie - czułam, że robię się jeszcze bardziej mokra. Teraz szybciej poruszałam swoją cipką w górę i w dół na fiucie, a inni faceci palcowali moja zwartą dziurę. Uniosłam się w górę, a jego palce wysunęły się ze mnie. Nie przestawałam pieprzyć gościa leżącego pode mną i ssać kutasa innego. Wtedy poczułam jak czubek jego fiuta wdziera się w mój malutki otworek, po czym jego całe mięso wchodzi we mnie. Czułam się wypełniona z fiutem w mojej dupie. Nie przestawałam. Przyciągnęłam do siebie gościa, który tylko stał i się przyglądał i zaczęłam ssać jego fiuta. Wystrzelił we mnie spermą głęboko w mój przełyk i jak wyuzdana dziwka połknęłam wszystko. Ostatni chłopak zajął jego miejsce i wepchnął mi swoją laskę w moje usta. Lizałam cała jego długość i łaskotałam czubkiem języka jego jaja.
Nie przestawałam pracować biodrami na fiucie w mojej cipce. Doszłam do orgazmu i musiałam to wykrzyczeć: - Nie przerywajcie pieprzyć mojej dupy! Jest mi tak dobrze! Czułam jego pałę wchodzącą jeszcze głębiej. Pieprzyli moją cipkę i dupę. Znowu miałam orgazm. Czułam jak główka fiuta wchodzi z mojej dupy. Zdjęli mnie z fiuta, którego miałam w swojej cipce. Położyli mnie na plecach. Wszyscy zaczęli pocierać swoje fiuty o moją twarz. Szeroko otworzyłam usta i każdy po kolei zaczął spuszczać się w usta. Wylizywałam każdy fiut kolejno do czystości. Moja dupa i cipka wibrowały od przyjemności. Ubrali się. Zrobiłam to samo. Zeszliśmy na dół I dołączyliśmy do imprezy. Wypiliśmy po piwku by uczcić nasze spotkanie. Nigdy nie słyszałam od żadnej mojej koleżanki podobnej historii - miałam satysfakcję...
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Film porno i mała orgia
Ta historia jest opowiedziana przez moją koleżankę Darię. Wielokrotnie kiedy spotykamy się razem opowiadamy sobie o naszych doświadczeniach. Postanowiłam sięgnąć po historię Darii, gdyż wydaje mi się ona naprawdę podniecająca. Tak na marginesie mówiąc, to zazdroszczę Darii, gdyż ma dziewczyna bardzo bujne życie erotyczne. Jednak nie będę ukrywała, że i ja mam wiele radości z wyczynów Darii. Zawsze kiedy zrobi coś nowego przychodzi do mnie i mi o tym opowiada. Dzięki temu rozbudza ona moją wyobraźnię. Dobrze jest mieć taką przyjaciółkę. Więc przeczytajcie co mi powiedziała:
Pamiętam, że kiedy byłam w ósmej klasie szkoły podstawowej (a więc wtedy miałam 15 lat), a moich rodziców nie było w domu, po raz pierwszy zobaczyłam film porno. Doszło do tego całkiem banalnie. Nudząc się zaczęłam przeglądać taśmy video, które były pod telewizorem. Właśnie tam znalazłam jedną dziwną, bo nie opisaną kasetę. Postanowiłam zobaczyć co na niej było nagrane. Zasiadłam wygodnie przed telewizorem i włączyłam film. Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam film porno. Bardzo mnie to podnieciło, więc postanowiłam oglądnąć cały.
Jednak spokojnie na fotelu wysiedzieć nie mogłam. Z każdą chwilą stawałam się coraz bardziej podniecona. Korzystając z nieobecności rodziców postanowiłam delektować się tą sytuacja. Rozebrałam się do naga, rozłożyłam nogi na oparcia fotela i zaczęłam masować jedną ręką swoją cipkę, a drugą piersi. Było cudownie. Jednak to było wciąż mało dla mojego podniecenia. Wówczas po raz pierwszy postanowiłam spróbować włożyć do swej cipki coś więcej niż tylko paluszek. Wstałam i poszłam do swojego pokoju poszukać jakiegoś interesującego przedmiotu. Niestety nic nie mogłam znaleźć. Trochę zrezygnowana wróciłam do pokoju i wtedy przypomniałam sobie o skakance w pokoju mojego starszego brata. Brat był dwa lata starszy i chodził do osiedlowego klubu trenować boks, więc w jego pokoju gadżetów związanych z tym sportem było wiele. Okazało się, iż skakanka jest wyśmienitym narzędziem do masturbacji, miała drewniane rączki. Szybko pobiegłam umyć te rączki pod ciepłą wodą i ponownie zasiadłam przed telewizorem. Tym razem to było to czego szukałam. Patrząc na film powoli wkładałam sobie rączkę skakanki do pochwy. Było mi cudownie, a rączka skakanki z każdą chwilą stawała się coraz bardziej wilgotna od moich soczków. Właśnie zaczęłam dostawać orgazm kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie dokończywszy swojego orgazmu, zerwałam się z fotela, wyłączyłam telewizor (lecz taśma leciała dalej), narzuciłam szlafrok i cała czerwona poszłam otworzyć drzwi.
Okazało się, że w drzwiach stanął mój brat Przemek ze swoją dziewczyną Kaśką. Od razu zauważyli, że jest coś nie tak w moim wyglądzie. Jednak ja nie zwracając uwagi na ich podejrzenia uciekłam do łazienki mówiąc im, że przygotowuje się do kąpieli. Zamknęłam za sobą drzwi, puściłam wodę do wanny i myślałam tylko o tym by dokończyć swój orgazm. Weszłam do wanny i ponownie zaczęłam się pieścić, lecz wtedy doszły mnie dziwne odgłosy z mieszkania (szybszy oddech, sapanie). Pomyślałam sobie, że pewnie Przemek zabawia się z Kaśką. To jeszcze bardziej mnie podnieciło. Wyszłam z wanny, wytarłam się, założyłam ponownie szlafrok i cicho otwierając drzwi postanowiłam sprawdzić Przemka. Okazało się, iż oboje z Kasią oglądali ten film, którego ja nie dokończyłam i nawzajem się pieścili. Stanęłam za uchylonymi drzwiami i patrzyłam na nich. Oboje byli przekonani, iż się kąpię, więc nie byli w ogóle skrępowani. Po chwili byli oboje nago. Kaśka klęczała przed Przemkiem i całowała jego kutasa. Pierwszy raz widziałam kutasa własnego brata. Zrobił na mnie duże wrażenie, zresztą sama Kaśka też. Kaśka była ładną dziewczyną o czarnych długich włosach i ciemniej karnacji skóry. Widok był naprawdę interesujący. Rozluźniłam szlafrok i patrząc się na brata i jego dziewczynę zaczęłam ponownie się masturbować. Całe szczęście, że skakankę miałam ze sobą. Ponownie zaczęłam wprowadzać sobie rączkę skakanki do swojej pochwy. Było mi tak dobrze, że zapomniałam że nie jestem sama, mój głęboki oddech usłyszała Kaśka. Otworzyła drzwi i razem z Przemkiem zobaczyli mnie nago ze skakanką w cipce. Widać było na ich twarzach zaskoczenie. Przemek się zaczerwienił, jednak po chwili milczenia inicjatywę przejęła Kaśka. Podeszła do mnie i powiedziała: "Skoro jesteś już nago i nas też widziałaś uprawiających sex to teraz nie możesz powiedzieć o tym nikomu, a w zamian za to coś ci pokażę". Kazała mi się położyć na łóżku, a Przemkowi patrzeć na to co będzie robiła. Byłam posłuszna, zresztą moje podniecenie było tak duże, że nie panowałam nad sobą.
Kaśka klęknęła przede mną i zaczęła dotkać mojej cipki. Wkładała mi w nią na przemian swojego palca i rączkę skakanki. Przemkowi to też się spodobało i patrząc na nas zaczął masować sobie kutasa. Było mi tak dobrze, że zaczęłam szczytować. Kiedy doszłam do siebie, Kaśka zapytała: " Miałaś kiedyś prawdziwego kutasa w dłoni?". Odpowiedziała, że nie, a Kaśka na to: " To teraz masz okazję, weź do ręki członka Przemka". Byłam zaskoczona, Przemek zresztą też, ale się nie bronił. Dotknęłam kutasa Przemka, zaczęłam delikatnie jak na filmie masować go po min. Później Kaśka kazała mi go pocałować. Był słodko-kwaśny, dziwny smak, ale bardzo podniecający. Chwilę polizałam kutasa Przemka, a Kaśka w tym czasie usiadła na fotel i patrząc na nas zaczęła masować swoją dużą cipę. Jej cipa była nie dość, że duża to jeszcze owłosiona i czarna. Tomek gdy zobaczył Kaśkę w takiej pozycji zaraz rzuciła się na nią. Ruchał ją bardzo szybką i mocno. Obydwoje mocno jęczeli. Nieoczekiwanie Przemek nie wytrzymał i strzelił wprost na cipę Kaśki. Pierwszy raz widziałam prawdziwą spermę. Widok był super, cała sperma zatrzymała się na włosach łonowych Kaśki i wymieszała się z jej sokami. Wtedy Kaśka powiedziała: "Choć do mnie i posmakuj męskiego nasienia". Nie zastanawiałam się dłużej i zaczęłam lizać Kaśkę po cipie. W pewnym momencie tak się jej to spodobało, że przytrzymała mi głowę mocno przy swej cipie, tak, że nos miałam pomiędzy jej wargami i dostała orgazm.
Potem szybko się ubraliśmy i posprzątaliśmy z obawy przed rodzicami. Było super. Od tamtej chwili często spotykałam się z Kaśką i razem się zabawiałyśmy. Przemek nie był mi do niczego potrzebny, ale Kaśka to moja pierwsza nauczycielka...
Pamiętam, że kiedy byłam w ósmej klasie szkoły podstawowej (a więc wtedy miałam 15 lat), a moich rodziców nie było w domu, po raz pierwszy zobaczyłam film porno. Doszło do tego całkiem banalnie. Nudząc się zaczęłam przeglądać taśmy video, które były pod telewizorem. Właśnie tam znalazłam jedną dziwną, bo nie opisaną kasetę. Postanowiłam zobaczyć co na niej było nagrane. Zasiadłam wygodnie przed telewizorem i włączyłam film. Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam film porno. Bardzo mnie to podnieciło, więc postanowiłam oglądnąć cały.
Jednak spokojnie na fotelu wysiedzieć nie mogłam. Z każdą chwilą stawałam się coraz bardziej podniecona. Korzystając z nieobecności rodziców postanowiłam delektować się tą sytuacja. Rozebrałam się do naga, rozłożyłam nogi na oparcia fotela i zaczęłam masować jedną ręką swoją cipkę, a drugą piersi. Było cudownie. Jednak to było wciąż mało dla mojego podniecenia. Wówczas po raz pierwszy postanowiłam spróbować włożyć do swej cipki coś więcej niż tylko paluszek. Wstałam i poszłam do swojego pokoju poszukać jakiegoś interesującego przedmiotu. Niestety nic nie mogłam znaleźć. Trochę zrezygnowana wróciłam do pokoju i wtedy przypomniałam sobie o skakance w pokoju mojego starszego brata. Brat był dwa lata starszy i chodził do osiedlowego klubu trenować boks, więc w jego pokoju gadżetów związanych z tym sportem było wiele. Okazało się, iż skakanka jest wyśmienitym narzędziem do masturbacji, miała drewniane rączki. Szybko pobiegłam umyć te rączki pod ciepłą wodą i ponownie zasiadłam przed telewizorem. Tym razem to było to czego szukałam. Patrząc na film powoli wkładałam sobie rączkę skakanki do pochwy. Było mi cudownie, a rączka skakanki z każdą chwilą stawała się coraz bardziej wilgotna od moich soczków. Właśnie zaczęłam dostawać orgazm kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie dokończywszy swojego orgazmu, zerwałam się z fotela, wyłączyłam telewizor (lecz taśma leciała dalej), narzuciłam szlafrok i cała czerwona poszłam otworzyć drzwi.
Okazało się, że w drzwiach stanął mój brat Przemek ze swoją dziewczyną Kaśką. Od razu zauważyli, że jest coś nie tak w moim wyglądzie. Jednak ja nie zwracając uwagi na ich podejrzenia uciekłam do łazienki mówiąc im, że przygotowuje się do kąpieli. Zamknęłam za sobą drzwi, puściłam wodę do wanny i myślałam tylko o tym by dokończyć swój orgazm. Weszłam do wanny i ponownie zaczęłam się pieścić, lecz wtedy doszły mnie dziwne odgłosy z mieszkania (szybszy oddech, sapanie). Pomyślałam sobie, że pewnie Przemek zabawia się z Kaśką. To jeszcze bardziej mnie podnieciło. Wyszłam z wanny, wytarłam się, założyłam ponownie szlafrok i cicho otwierając drzwi postanowiłam sprawdzić Przemka. Okazało się, iż oboje z Kasią oglądali ten film, którego ja nie dokończyłam i nawzajem się pieścili. Stanęłam za uchylonymi drzwiami i patrzyłam na nich. Oboje byli przekonani, iż się kąpię, więc nie byli w ogóle skrępowani. Po chwili byli oboje nago. Kaśka klęczała przed Przemkiem i całowała jego kutasa. Pierwszy raz widziałam kutasa własnego brata. Zrobił na mnie duże wrażenie, zresztą sama Kaśka też. Kaśka była ładną dziewczyną o czarnych długich włosach i ciemniej karnacji skóry. Widok był naprawdę interesujący. Rozluźniłam szlafrok i patrząc się na brata i jego dziewczynę zaczęłam ponownie się masturbować. Całe szczęście, że skakankę miałam ze sobą. Ponownie zaczęłam wprowadzać sobie rączkę skakanki do swojej pochwy. Było mi tak dobrze, że zapomniałam że nie jestem sama, mój głęboki oddech usłyszała Kaśka. Otworzyła drzwi i razem z Przemkiem zobaczyli mnie nago ze skakanką w cipce. Widać było na ich twarzach zaskoczenie. Przemek się zaczerwienił, jednak po chwili milczenia inicjatywę przejęła Kaśka. Podeszła do mnie i powiedziała: "Skoro jesteś już nago i nas też widziałaś uprawiających sex to teraz nie możesz powiedzieć o tym nikomu, a w zamian za to coś ci pokażę". Kazała mi się położyć na łóżku, a Przemkowi patrzeć na to co będzie robiła. Byłam posłuszna, zresztą moje podniecenie było tak duże, że nie panowałam nad sobą.
Kaśka klęknęła przede mną i zaczęła dotkać mojej cipki. Wkładała mi w nią na przemian swojego palca i rączkę skakanki. Przemkowi to też się spodobało i patrząc na nas zaczął masować sobie kutasa. Było mi tak dobrze, że zaczęłam szczytować. Kiedy doszłam do siebie, Kaśka zapytała: " Miałaś kiedyś prawdziwego kutasa w dłoni?". Odpowiedziała, że nie, a Kaśka na to: " To teraz masz okazję, weź do ręki członka Przemka". Byłam zaskoczona, Przemek zresztą też, ale się nie bronił. Dotknęłam kutasa Przemka, zaczęłam delikatnie jak na filmie masować go po min. Później Kaśka kazała mi go pocałować. Był słodko-kwaśny, dziwny smak, ale bardzo podniecający. Chwilę polizałam kutasa Przemka, a Kaśka w tym czasie usiadła na fotel i patrząc na nas zaczęła masować swoją dużą cipę. Jej cipa była nie dość, że duża to jeszcze owłosiona i czarna. Tomek gdy zobaczył Kaśkę w takiej pozycji zaraz rzuciła się na nią. Ruchał ją bardzo szybką i mocno. Obydwoje mocno jęczeli. Nieoczekiwanie Przemek nie wytrzymał i strzelił wprost na cipę Kaśki. Pierwszy raz widziałam prawdziwą spermę. Widok był super, cała sperma zatrzymała się na włosach łonowych Kaśki i wymieszała się z jej sokami. Wtedy Kaśka powiedziała: "Choć do mnie i posmakuj męskiego nasienia". Nie zastanawiałam się dłużej i zaczęłam lizać Kaśkę po cipie. W pewnym momencie tak się jej to spodobało, że przytrzymała mi głowę mocno przy swej cipie, tak, że nos miałam pomiędzy jej wargami i dostała orgazm.
Potem szybko się ubraliśmy i posprzątaliśmy z obawy przed rodzicami. Było super. Od tamtej chwili często spotykałam się z Kaśką i razem się zabawiałyśmy. Przemek nie był mi do niczego potrzebny, ale Kaśka to moja pierwsza nauczycielka...
Etykiety:
erotyczne,
erotyka,
intymnośc,
kochankowie,
kopulacja,
nastolatki,
opowiadania,
opowiadanie,
opowieść,
ostre,
pikantne,
podniecające,
powieść,
proza,
seks,
sex,
zbliżenie
Subskrybuj:
Posty (Atom)