wtorek, 14 sierpnia 2007

Wizyta hydraulika

Pracowalem w miejskim pogotowiu hydraulicznym przy usuwaniu drobnych awarii zglaszanych przez mieszkanców. Byl zwykly letni ,goracy dzien gdy dostalem zlecenie od szefa-pójdziesz pod ten adres ,wreczyl mi kartke ,jakis zawór od prysznica cieknie.
Otworzyla mi pani w srednim wieku ale zadbana. Slucham, rzucila wyniosle przez uchylone drzwi,nic nie kupujemy,nic nie potrzebujemy-wysyczala ,ledwie zdazylem jej przerwac-
Alez ja jestem z pogotowia hydraulicznego!!
Tak? Zlagodniala-prosze za mna ,obrócila sie na piecie i ruszyla przed siebie dlugim holem. Szedlem za nia rozgladajac sie dyskretnie po duzym i pieknym domu.
Kobieta byla ubrana ,jedynie w bialy ,koronkowy szlafroczek , .krótki , ledwo zakrywajacy posladki .Szla lekko krecac biodrami ,opalone na brazowo uda i posladki prezyly sie zachecajaco przed moimi oczyma .Na schodach czekaly na mnie dalsze ,,atrakcje ,idac za nia trzy schody z tylu chcac nie chcac widzialem jej cale krocze a nawet ciemny guziczek odbytu .Zapatrzony potknalem sie o schody , z bólu az syknalem i uklaklem.Dama stanela w rozkroku i powoli obróciwszy sie spojrzala w dól, na mnie ,wpatrzonego mimo bólu w jej rozwarte teraz grube i miesiste wargi sromowe z jasno -rózowym wejsciem do cipki. Wszystko widac bylo jak na dloni bo jej cale podbrzusze bylo.. wygolone na gladko j- pierwszy raz widzialem cos takiego!
Oh !.uwazaj chlopcze,bo jeszcze sobie cos zrobisz, syknela wyraznie zadowolona z wrazenia jakie, na mnie wywarla. Jakos sie pozbieralem i wreszcie stanelismy drzwiach lazienki. Jak masz na imie chlopcze ?-zapytala cicho opierajac sie o futryne drzwi. Piotr-prosze pani- wyjakalem i skinalem glowa grzecznie.
Do mnie mozesz mówic -pani Joanno-jestem w koncu sporo starsza ,zasmiala sie zalotnie. Weszlismy do duzej pieknej lazienki a wlasciwie do salonu kapielowego. To ten zawór pod prysznicem trzeba sprawdzic-wskazala przelacznik od ustawiania temperatury wody. Jedna chwile -powiedzialem, rozlozylem narzedzia i zabralem sie za rozkrecanie zaworu-normalnie powinno mi to zajac najwyzej 10 minut ale,bylo jedno, ,,ale'?..
Pani Joanna nie opuscila lazienki tylko usiadla naprzeciw mnie na malym stoleczku kapielowym i przygladala sie uwaznie moim poczynaniom.
Dwa górne guziki jej szlafroczka byly odpiete i widac bylo prawie cale pelne , opalone na braz piersi, jedynie czubki duzych sutek ukrywaly sie pod rabkiem koronek.
Joanna milczac patrzyla i oblizywala swe pelne, czerwone wargi, nagle poruszyla sie i zalozyla noge na noge. Wtedy ostatni guzik jej szlafroka sie odpial i siedziala przede mna wlasciwie naga. Bylem tym tak zbity z tropu, ze wpatrzony w jej rozwarte uda ,pociagnalem zbyt mocno kluczem ..i stalo sie!!!Zawór pekl z trzaskiem a lazienke zalala fontanna zimnej wody . W jednej chwili bylismy przemoczeni do suchej nitki, choc szybko udalo mi sie odciac wode zaworem glównym . Stalem jak slup soli ciezko oddychajac nie rozumiejac jeszcze co sie stalo.
Joanna siedziala nadal na stoleczku i chichotala -ale z ciebie Piotrusiu fachowiec,nie ma co!! A kto za to zaplaci ? -spytala wskazujac rozbita cenna waze w rogu lazienki.
Czulem,ze swiat mi sie wali, z pracy mnie wyleja i jeszcze bede musial placic odszkodowania za zniszczenia! Zupelnie nie wiedzialem co robic.
Nie stój tak jak ostatnia ofiara wyskakuj z mokrego ubrania bo na dodatek jeszcze sie przeziebisz -uslyszalem uslyszalem zobaczylem jak Joanna podchodzac do mnie niedbalym ruchem zrzuca swój przemoczony szlafroczek i staje przede mna naga.Stalem nadal jak skamienialy i wpatrywalem sie w piekne ,nagie piersi. No ,maly wyskakuj z tych mokrych lachów -ponaglala i patrzyla spokojnie prosto w moje oczy.Zrzucilem szybko ,jak w transie mokry podkoszulek , spodnie robocze pozostajac jedynie w slipach. Zdejmij je natychmiast Piotrusiu jesli nie chcesz miec dalszych klopotów-powiedziala stanowczo.Zrobilem poslusznie co kazala ,opuscilem slipy i zamknawszy oczy stalem drzac czy to z zimna, czy to z podniecenia.
.Nagle poczulem zimny ,delikatny dotyk na moim sterczacym dumnie czlonku .Powoli otworzylem oczy i ujrzalem przed soba kleczaca Joanne trzymajaca w obu dloniach mojego prezacego sie, twardego ,dlugiego kutasa. Piekny okaz ,piekny mruczala cicho do siebie,obmacujac go skwapliwie i dokladnie.,piescila moje jadra i wnetrze ud.Alez maly- masz skarb miedzy nogami- szeptala i nie mogac sie juz powstrzymac wziela go calego do szeroko rozwartych ust.
Zamarlem bez tchu, gdy Joanna zaczela obciagac i ssac mojego kutasa ,widac bylo jak pracuja jej policzki, wciagala go az do gardla by po chwili calkowicie wypuscic go z ust. Jedna dlonia masowala mu trzon a druga wprawnie piescila nabrzmiale jadra.
Czulem ,ze zblizam sie do szczytu ,zlapalem jej glowe w obie dlonie i przytrzymujac ja zaczalem ja posuwac tak jakby to byla jej cipka a nie usta. Jeszcze kilka gwaltownych ruchów i ?wytrysnalem w jej szeroko rozwarte usta trzema szybkimi gwaltownymi skurczami.
Cala jej twarz pokrywala teraz biala, gesta sperma, która powoli kapala na jej piersi, brzuch i uda. Joanna oblizala sie lapczywie i znów ujmujac mojego wiotczejacego ptaka kontynuowala lekkie ssanie .Z trudem wyslizgnalem sie z jej zarlocznych ust.
Musze usunac awarie bo szef mnie wyrzuci- wyksztusilem. Jestes niedobry mój maly-ja ci zrobilam dobrze ,a ty, co?- chcesz mnie tak zostawic?? Nie ma mowy ,tamten zawór moze poczekac-jest jeszcze inny kranik ,który sie zacina i wymaga nasmarowania-powiedziala figlarnie mruzac oczy.
A gdzie ?- spytalem zupelnie skolowany. Tutaj, gluptasie-zlapala moja reke i wsunela miedzy gorace uda -tutaj-zasmiala sie gardlowo-tylko ostroznie bo tutaj nie ma czesci zamiennych.
Szybko usiadla na stoleczku szeroko rozrzucajac nogi . Do roboty Piotrusiu pokaz ,ze nie zawsze wszystko psujesz!! Uklaklem miedzy jej udami i zaczalem powoli piescic jej rozwarte krocze, ssalem i lizalem jak oszalaly czujac jak jej miesiste wargi pecznieja a lechtaczka powieksza sie i twardnieje.
Pierwszy raz lizalem taka wygolona cipke i dodatkowo mnie to podniecalo ,gdy czulem jak drzy przy kazdym moim liznieciu i dotyku jezyka .Joanna oddychala coraz szybciej i pojekiwala-tak, tak, nie przerywaj, jeszcze ,jeszcze!... Spojrzalem w dól ,mój kutas ,sam bez zadnego dotyku drgal ,pecznial i twardnial gotów do akcji.Przysunalem sie jeszcze blizej i ujmujac trzon kutasa , skierowalem jego nabrzmiala zoladz do rozwartej pochwy. Powoli, powoli pchalem rozkoszujac sie goracem i wilgocia jej wnetrza ,które powoli rozwieralo sie pod naporem mojego kutasa, a Joanna jeczac unosila jeszcze wyzej swoje rozwarte szeroko uda.Wreszcie mój chuj wszedl az do konca ,az po jadra, czulem jak miesnie pochwy jej cipy zaciskaja sie mocno.Zaczalem ja posuwac coraz szybciej .Joanna jeknela -wspaniale mój maly -teraz od tylu!! Wstala i pochylajac sie gleboko do przodu oparla rece na stoleczku wystawiajac swe ,,skarby'wsród pelnych rozwartych posladków.
Jednym poteznym pchnieciem wszedlem w nia jak w maslo i zaczalem mocno,zdecydowanie ja ujezdzac podczas gdy doswiadczona Joanna odpowiadala mi mocnymi uderzeniami bioder. Trwalo to jeszcze nie dluzej niz 2-3 minuty, miarowe uderzenia,, ,klaskanie' jader o posladki i pojekiwania Joanny wypelnily lazienke.
Koncz, koncz ,nie wyjmuj, trysnij do srodka -krzyknela a ja w tym momencie wystrzelilem!!! Nie musze chyba dodawac,ze wszystkie moje dotychczasowe wpadki zostaly mi darowane a ja dostawalem bardzo czeste zlecenia pod ten adres - ,,zawory i krany 'pani Joanny wymagaly stalej sumiennej ,,konserwacji'.

Brak komentarzy: