wtorek, 14 sierpnia 2007

Przemek

Przemek jest miłością mojego życia, poznaliśmy się przez internet. Jesteśmy ze sobą już od 10 miesięcy i lubimy razem bawić się w łózku. Dziś przyszedł z pracy bardzo zmęczony. Zasiadł w fotelu, chwycił za pilota i włączył telewizję. Był jakiś rozdrażniony ... Zapytałam co mu jest - nic nie odpowiedział. Poszłam do kuchni. Podałam mu obiad i usiadłam przy komputerze. Po chwili Przemek podszedł do mnie od tyłu i zaczął mnie delikatnie całować po szyi. Lubię gdy to robi. Bawił się moimi włosami. Po chwili przekręcił krzesło tak, że siedziałam naprzeciwko niego, a on uklęknął. ściągnał mi bluzkę, lizał mój brzuszek, potem pępek, gryzł moje sutki i leciutko je dotykał. Podciągnął mi spódnicę i całował wewnętrzne strony moich ud. Przesuwał się swoim języczkiem, nie pozostawiając miejsca bez dotknięcia. Gryzł moje koronkowe majteczki, które były już wilgotne, po chwili je sciągnał. Bawił sie moim guziczkiem, gryzł go, ssał i wkładał języczek w dziurkę, a potem paluszki. Ale było mi dobrze. Z mojej szparki wyciekało coraz wiecej soków. Głośniej pojękiwałam. Robił to powoli, z czasem przyspieszył, a ja już nie mogłam. Teraz ja przejęłam inicjatywę. ściagnęłam mu spodnie. Jego kutas był już sztywny. Wzięłam go do ust i mocno ssałam, lubi gdy tak robię. Włożyłam go daleko, aż do gardła i leciutko podgryzałam. Ssałam i ssałam, nie musiałam



długo czekać, ponieważ po chwili doszedł i trysnął mi na dekolt. Wylizałam go do ostatniej kropelki. Chwycił mnie za rękę i oparł o ścianę. Wprowadził delikatnie, ale zdecydowanie swojego pana. Jęknełam. Poruszał się w niej miarowo, najpierw powoli, a z czasem przyspieszył. Moja cipka chłonęła go, połykała, już od tygodnia się nie kochaliśmy, pragnęłam go w sobie poczuć. Rżnął mnie coraz szybciej i mocniej do samego końca, a ja jęczałam już na sam widok jego grymasu na twarzy, który bardzo mnie podnieca. Moje soki spływały mi po nogach. Potem mnie odwrócił i dalej rżnął od tyłu. Po kilku minutach takiego maratonu zastygłam, a moje nogi sie ugieły. Opadłam. On też. Szczytowalismy w tym samym momencie. Spuścił mi się do środka. Nic nie powiedział. Zapytałam, dlaczego był zły, a on na to: "miałem na ciebie wielką ochotę, a ty nawet nie wspomniałaś że chcesz, abym ci go wsadził".

Brak komentarzy: