poniedziałek, 13 sierpnia 2007

Aneta, moja żona i ja.

Aneta i moja żona właśnie przyniosły kolację, po spędzeniu całego dnia nad wodą należało coś zjeść. Chyba wszyscy byli głodni, bo wcinali bez słowa popijając gorącą herbatą. Aneta spojrzała głęboko w moje oczy i zapytała.
- Masz ochotę na powtórkę? - Beata popatrzyła na Mirka, który zjadał właśnie ostatnią kanapkę. Z pełnymi ustami wymamrotał, że będzie wspaniale. Powiedziałem, że ja posprzątam po kolacji a wy idźcie się umyć. Gdy wszedłem do pokoju dziewczyna na przemian lizały kutasa Mirka. Ale to był widok. Moja żona bez żadnych oporów połykała tego kolosa. Miały zamknięte oczy a mimo to powiedziałabym wyskakiwały z ubrań, bo jeden to dla nich za mało.
- Poczekajcie minutkę wskoczę pod prysznic i już do was dołączę. - strasznie podniecił mnie ten widok, to dziwne, że kręciło mnie to, że inny facet bawi się z moja żoną. Nie powiem, że perspektywa zabawy z Anetą nie miała tu swego udziału. Po powrocie z łazienki zaabsorbował mnie widok wypiętej dupci Anety. Mój język od razu odnalazł drogę do jej cipki. Westchnęła głęboko, kiedy poczuła pierwszy dotyk. Beata korzystając z okazji usiadła na Mirku pochłaniając ten wielki oręż w swoim gniazdku. Zabawa rozkręciła się na dobre. Z głośników płynęła nastrojowa muzyka a my odpływaliśmy do krainy rozkoszy. Kiedy wchodziłem w Anetę dobiegły mnie dziwne dźwięki z tarasu pomyślałem jednak, że to pies harcuje, bo nie wpuściliśmy go do domku. Nie wiem czy bardziej my byliśmy zdziwieni czy osoby, które właśnie otworzyły drzwi. Widok, który zobaczyły raczej nie trafia się często. Kuzynka, Anety Monika ze swoim mężem Piotrem osłupieli widząc nas całkiem nagich w sytuacji niepozostawiającej żadnych złudzeń. Aneta czerwona jak burak próbowała coś powiedzieć, ale tylko coś niezrozumiale wymamrotała. Mirek, który właśnie wysunął się z pod mojej żony zachował zimną krew.
- No to ładnie nas zaskoczyliście - skwitował. - Na śmierć zapomniałem, że macie do nas wpaść, poczekajcie ogarniemy się i przepraszamy za ten widok. - Ubraliśmy się i wszyscy poszliśmy na taras. Aneta zrobiła drinki i w milczeniu podała na stół. Monika filigranowa blondyneczka miała może ze dwadzieścia kilka lat sympatyczna buźka z oczywisty zakłopotaniem próbowała ignorować całe to zdarzenie. Niby pytając o pogodę chciała pozostawić ten incydent na boku. My z żoną milczeliśmy w końcu nawet ich nie znaliśmy, więc to jakby nas nie dotyczyło. Mirek trochę nieśmiało przedstawił nas sobie i dodał, że zdarzenie, które miało miejsce przed chwilą to chęć spróbowania jak to jest. Potem nastąpiły rozmowy poza tym tematem. W końcu stwierdziliśmy, że jest na tyle ciepło by wykąpać się w jeziorze. Podczas kąpieli cały czas obserwowałem Monikę i Piotra. Gdy wszyscy pluskali się w wodzie oni rozmawiali. Zapewne o sytuacji, w jakiej nas zastali. Ściemiło się już na dobre, więc przyszła pora do spania. Pojawił się problem w letniskowym domku były tylko dwa łóżka. Zaczęliśmy się zastanawiać nad rozwiązaniem, ale Piotr nas ubiegł. Powiedział, że rozmawiał z żoną i chcieliby spróbować zabawy, w którą my się bawiliśmy. Więc jeśli się zgodzimy oni dadzą się poprowadzić w tej zabawie. Po tych słowach Mirek zajął się ubraniami Moniki, które już po chwili leżały na podłodze. Dziewczyny w tym czasie rozebrały Piotrka. Niewysoki blondynek łapczywie dorwał się do piersi mojej żony. Po chwili już wszyscy byli nadzy. Popatrzyłem na Monikę i zapragnąłem poczuć smak tej blond cipeczki. Jej malutkie piersi prężyły się zachęcająco ginąc w dłoniach Mirka. Podszedłem bliżej i zacząłem gładzić jej ciało. Całować jej brzuch by w końcu dotrzeć językiem pomiędzy jej uda. Rozstawiła lekko nogi by ułatwić mi dostęp. Mirek powiedział, bym zaczekał chwilę. Przeniósł ją na łóżko. Teraz miałem wystawiony obiekt do pieszczenia. Nie zwlekałem zacząłem lizać tę cipeczkę obrośniętą blond włoskami. Monika zaczęła wydawać z siebie głośne dźwięki, lecz tylko przez chwilę, bo Mirek wsadził jej do ust swoje wielkie działo. Odwróciłem na chwile głowę by zobaczyć, co robią dziewczyny. Piotrek nie wytrzymał ataku dwóch pieszczących go języczków wydając z siebie przeciągłe aaach tryskał jak gejzer swym nasieniem. Z dziwnym grymasem na twarzy udał się do łazienki. Aneta podeszła do mnie i zajęła się moim małym. Czując na nim ciepłe usteczka Anety przerwałem lizanie, bo Mirek zapragnął spenetrować cipkę Moniki swą armatą. Położyłem się na podłodze by zrobić miejsce Mirkowi i lepiej zobaczyć wejście smoka do jamy. Moja żona była już nieźle podkręcona, bo korzystając z okazji, że mój kutas jest wolny dosiadła mnie na jeźdźca. Widok cipki Moniki nagle znikł, bo oto Aneta usiadła na mojej twarzy. Zatraciłem się, więc w rozkoszy. Po jakimś czasie znowu dotarło do mnie światło, właśnie Piotrek wrócił z łazienki, więc Aneta postanowiła się zająć jego małym by nadawał się do używalności. Piotrek zachwycał się widokiem żony rżniętej przez Mirka. Podszedł i zaczął ja namiętnie całować. Przerwaliśmy nasze zabawy i przyglądaliśmy się temu zjawisku. Całował jej całe ciało i powtarzając ciągle kocham cię. Ona jednak nie mogła mu odpowiedzieć z jej ust wydobywały się tylko jęki i głębokie wzdychania. Dobiegał finał a Piotr pieścił okolice cipki swojej żony. Mirek wyjął swego kutasa by wystrzelić i oto zobaczyliśmy coś niezwykłego. Piotrek wsadził go sobie w usta i cała porcja nektaru została przez niego połknięta. Oniemieliśmy na ten widok. Mirek wył z rozkoszy a Piotrek jeszcze lizał jego zwiędłego kutasa. Nikt tego nie komentował. Aneta przyniosła drinki i zarządziła przerwę.

A co było dalej, opowiem wam innym razem , oczywiście tylko jeśli zechcecie.

Brak komentarzy: